Anglojęzyczni „growi” youtuberzy, czyli jak let’s playerom mówimy – Hasta La Vista, Baby!

Witajcie nasi wierni czytelnicy! Jak tam życie płynie? Dużo czasu spędzacie na youtubie w poszukiwaniu kanałów o nietuzinkowej zawartości? Jeżeli tak, to lepiej trafić nie mogliście. W dzisiejszym zestawieniu opiszemy wam kilku anglojęzycznych youtuberów, którzy swoją ciekawą treścią wyróżniają się na tle setek, tysięcy let’s playerów. Uprzedzając pytania – tak, o naszych rodzimy piekiełku też coś skrobniemy, ale wszystko po kolei. Z racji na duże zróżnicowane contentu nie przywiązujcie zbyt dużej uwagi do kolejności podawanych przykładów – każdy kanał jest wyjątkowy na swój sposób. Mamy nadzieję, że bariera językowa nie stanowi dla was dużej przeszkody 🙂 DO DZIEŁA!

tamaki

Tamaki

Nieliczni z was mogą kojarzyć Tamakiego z unseen64 – strony poświęconej(przeważnie) grom, które nigdy nie miały okazji się ukazać. Tamaki, jako jeden z najbardziej pracowitych forumowiczów postanowił pójść o krok dalej. Takim oto sposobem zamiast zwykłego tekstu,  co jakiś czas  jesteśmy raczeni fachowo przygotowanym wideo, opatrzone niekiedy trudno dostępnymi materiałami. Również bardzo cenimy w jego „pracy”, iż faktycznie podchodzi do sprawy bardzo profesjonalnie i skrupulatnie poszukuje odpowiedzi, otrzymując często informacje z pierwszej ręki, kontaktując się z developerami osobiście. Co prawda większość omawianych tytułów skupia się wokół marki Nintendo, które u nas #nikogo, ale są pewne wyjątki od reguły. Jeżeli interesuje was taka formuła programów, koniecznie obadajcie też kanał HyperBitHero i jego Lost in Concept.

teoretyk

The Game Theorists

W tym miejscu wchodzimy już na wyższy poziom „rozkminy”. The Game Theorists dopowiada to, co twórcy naszych ulubionych produkcji starali się przed nami skrzętnie zataić,  zbierając w jedną, mniej lub bardziej spójną całość. Fabuła Destiny wydaje się wam zbyt płytka lub (jak kto woli) po prostu jej nie ma? Jest kilka przesłanek, że może być zupełnie inaczej! Czy seria Assassin’s Creed łączy się bezpośrednio z Watch Dogs? Czy Mario był….komunistą?!? W tym zakątku Internetu można się zapoznać z wieloma zakręconymi opiniami, ale pamiętajcie – TO TYLKO TEORIE.

honest

Smosh Gamers – Honest Game Trailers

Cóż, większość filmików na tym kanale stanowią let’s play’e, które – umówmy się – niespecjalnie nas grzeją. Co innego Honest Game Trailers opatrzone głosem zawodowego lektora – Johna Bayleya. W tych zaledwie kilkuu minutowych materiałach w kreatywny, zabawy sposób udaje się autorom przemycić prawdziwe sedno omawianych tytułów. Dla wielu zaś za wisienkę na torcie stanowi kilka ostatnich sekund Honest Game Trailers, gdzie widzowie proszą Johna o przeczytanie podesłanych tekstów swoim (jak to sam określa) „epickim głosem”. Przy okazji Honest Game Trailers wielkim grzechem byłoby nie wspomnij o pierwowzorze pod tytułem Honest Movie Trailers kanału Screen Junkies, który opiera się na identycznych założeniach tylko z jedną, zasadniczą różnicą – motywem przewodnim są filmy i seriale.

Chcecie się jeszcze pośmiać? Conan O’Brien może nie jest graczem z krwi i kości, ale jego celne puenty z Clueless Gamera na kanale Team Coco   po prostu niszczą system 🙂

 

gamesack

Game Sack

Jeżeli kręci was tematyka retro to koniecznie musicie poznać Joe’a oraz Dave’a- dwóch głównych bohaterów Game Sack. Ci dwaj mili panowie w średnim wieku może nie sypią kawałami z rękawa, ale z pewnością znają się na starszych grach i z ich materiałów można dowiedzieć się o wielu perełkach sprzed kilkunastu lat. Najbardziej polecamy zapoznać się z przeglądami konsol, które nie tylko zostały przedstawione przez pryzmat wydawanego software’u, ale także fachowych „poklatkowych” animacji, ukazując budowę sprzętu od wewnątrz.

Ciągle wam mało retro rzeczy? Lord Karnage i jego Classic Game Room kłania się nisko.  Niestety, wraz z końcem roku CGR czekają poważne zmiany. Co to oznacza? Kanał prawdopodobnie kończy swoją działalność lub jego aktywność zostanie znacznie zredukowana. No co za liche czasy :/

Angryjoe

Angry Joe

Angry Joe to zupełnie inna liga. On nie jest tylko zwykłym youtuberem – jego spokojnie można określać mianem showmanem z krwi i kości. Angry Joe nie stroni od przekleństw kiedy mu coś nie spasuje, ale mimo tego potrafi obronić swoje zdanie bardzo trafnymi, sensownymi argumentami. Jego materiały bywają stosunkowo długie, lecz dzięki licznym zwrotom akcji, mniej lub bardziej humorystycznym przerywnikom, show śledzi się z zaciekawieniem. Sceny kręcone na tle green screena przy użyciu komicznych strojów oraz rekwizytów to chleb powszedni jego materiałów. Nie można również zapomnieć o jego kumplu – Other Joe, który niekiedy przyćmiewa swoimi szalonymi kreacjami głównego prowadzącego. Angry Joe zbudował sobie silną pozycję w branży, z którą muszą się liczyć nawet developerzy. Z miłości Joe’a do Wiedźmina, w ostatniej części przygód Geralta z Rivii nawet otrzymał swoją małą role.

Podejrzewamy, że wygłupy Angry Joe’a nie każdemu muszą przypaść do gustu, ale może nieco kameralny, cyniczny styl Bena „Yahtzee” Croshawa z Zero Punctuation bardziej do was przemówi.

Honorowe wspomnienia aka Honorable Mentions

nerd

Cinemassacre – Angry Video Game Nerd

Zarządzaniem Cinemamassacre zajmuje się dwie osoby – Mike Matei oraz James Rolfie znany głównie pod pseudonimem Angry Video Game Nerd. Co to były czasy kiedy James współpracował z Screwattack oraz Gametrailers. Oj czekało się na każdy odcinek jak na zbawienie. AVGN w zasadzie był prekursorem obecnych youtuberów, pastwiących się bezlitośni nad crapiszczami i czynił to bezbłędnie. Niestety, czasy się zmieniły, a James coraz rzadziej występuje w roli wściekłego, plującego jadem Nerda. Obecnie częściej realizuje się z swoimi kumplami pykając (dla odmiany) w dobre gry oraz jako recenzent, a nawet reżyser horrorów. Dla podkreślenia kultowości AVGN, James doczekał się kilku niezłych gier z swoim udziałem oraz filmu ufundowanego przez rzeszę oddanych fanów.

screenattack

ScrewAttack! – Death Battle

Skoro napomknęliśmy o Wściekłym Nerdzie, to czemu by tu nie sprawdzić co u jego starych znajomych? Musimy przyznać, że po wpisaniu w wyszukiwarce yt nazwy ScrewAttack, bardzo pozytywnie się zaskoczyliśmy. Co prawda ich serie zawierają śladowe ilości niepotrzebnego patosu oraz niezbyt wyszukanego humoru, ale trzeba zaznaczyć, że jest na czym zawiesić oko. Kanał jest systematyczne aktualizowany o wyliczanki typu: pięć ciekawostek, 10 rzeczy, za które lubmy/nie lubimy w danej grze. Największą popularnością cieszy się Death Battle – program opierający się na naparzaniu dwóch bohaterów o podobnych umiejętnościach. Chcecie się przekonać, kto z pojedynku Solid Snake vs Sam Fisher lub Darth Vader vs Doomstay uszedł z życiem? Teraz je ku temu niezła okazja. Jakość animacji 3D wypada niekiedy dość średnio, a rychłą część Death Battle zajmuje analiza wojowników a niżeli sama walka, jednak trzeba docenić olbrzymi wkład pracy w przygotowanie takich materiałów.

DF

DigitalFoundry

Dla podkreślenia różnorodności teraz mamy coś dla fanów technologii oraz liczenia klatek na sekundę. DigitalFoundry zasłynęli z najbardziej fachowego rozbijania na części pierwsze wizualnych aspektów przytaczanych – będących obecnej na topie – produkcji. Często ich materiały stanowią podwaliny pod „Internetowych wojenek” między posiadaczami poszczególnymi sprzętów, na zasadzie „gdzie co ładniej i płynniej chodzi”. Pomimo bezpośredniej współpracy z Eurogamerem, z opiniami DigitalFoundry liczy się większość „branży growej”, tym samym podkreślając, jakim szacunkiem i zaufaniem DF cieszy się wśród dziennikarzy.

I takim oto sposobem udało nam się szczęśliwie dobrnąć do końca. Przyznajemy się, że w niektórych przypadkach byliśmy  Tak jak na wstępie obiecaliśmy, za jakiś – bliżej nieokreślony – czas zobaczymy co tam na naszym krajowym podwórku w trawie piszczy. Niestety, już po wstępnym „riserczu” musimy z przykrością stwierdzić – nie będzie tak bogato oraz różnorodnie jak teraz 🙂

O kimś zapomnieliśmy? Dajcie nam znać w komentarzach. Do następnego!

 

1 komentarz do “Anglojęzyczni „growi” youtuberzy, czyli jak let’s playerom mówimy – Hasta La Vista, Baby!

Dodaj komentarz