E3 2015 – prognoza i wróżenie z fusów

W branży gier wideo utarło się, że bardzo wiele zależy, już nie od gier, które mamy dostępne tu i teraz, tylko od gier, które dopiero będą miały swoją premierę. Wielu graczy analizuje, w co będzie można zagrać za pół roku, za rok i na tej podstawie kierują swoimi funduszami. Czy to zamawiając preordery, czy po prostu czekając na konkretne tytuły, mające swoją premierę w niedalekiej przyszłości. Przyszłe zapowiedzi gier, ważne są też ze względu na inwestorów, planowanie kampanii marketingowych i milion innych rzeczy. A w gruncie rzeczy wszystko sprowadza się do kasy.

Kompletny harmnonogram targów E3 20015 najdziecie pod adresem: Click! lub klikając w link, w kolumnie po prawej.

Połowa przyszłego miesiąca to czas kolejnych targów E3 – Electronic Entertainment Expo w Los Angeles. Podczas tego wielkiego – jak ja to nazywam – święta graczy, każdy liczący się producent sprzętu i dziesiątki deweloperów, będą się prężyć i zachwalać swoje produkcje; obecne i przyszłe. Po każdego tego typu evencie, modne jest wskazywanie konkretnej firmy jako zwycięzcy całych targów. Analizowane są wszystkie pokazane rzeczy, sposób prezentacji i na tej podstawie wyłaniany jest ten jedyny, który wygrał i będzie wielbiony w Internecie jako pan i władca naszych portfeli. W takim momencie wychodzi z internautów całe to ‚fanbojstwo’, przekrzykiwanie się na forach i… i po jakimś czasie wszystko wraca do – względnej – normy; przynajmniej do kolejnych targów, konferencji itp.

e3banet

Po tym, jak właśnie zauważyłem, przydługim wstępie, chciałbym skupić się na moich osobistych przewidywaniach i tym co w połowie czerwca, dana firma powinna pokazać. by wyjść z twarzą. Innymi słowy, co Microsoft, Sony czy Nintendo powinni zrobić, by mówić o nich jako o wygranych.

Trzymając się harmonogramu targów – zacznę od Bethesdy.

W tym przypadku, choć potwierdzono już, że „NIE będzie”, bardzo liczę na choćby teaser drugiej części Dishonored. Taka oficjalna zapowiedź, byłaby mocnym akcentem i myślę, że wielu graczy byłoby bardzo zadowolonych z samego faktu iż gra powstaje. Innym, prawdopodobnym tytułem, który prawdopodobnie się pojawi, podczas konferencji, będzie BattleCry. Gra free to play z dosyć ciekawym settingiem i drużynowymi walkami. Jak się sprawdzi w praniu, ciężko stwierdzić i tym samym nie rozpatrywałbym tej gry w kontekście pewniaka. Ciekawostki owszem.

Jednak, to na co chyba wszyscy czekają, po ostatnim teaserze, to DOOM. Dużo strzelania, ratowanie świata, demony, krew, jeszcze więcej strzelania i świetna grafika. Chcemy czegoś więcej od Bethesdy? Nowego The Elder Scrolls -choćby DLC? Zapowiedź Fallout 4? Wydaje mi się, iż cała ta konferencja jest specjalnie dla Fallout 4. Właśnie dla tej jednej gry, a wcześniejsze hinty odnośnie DOOM, czy plotki o chwilę temu, wymienionych grach, to tylko przystawka przed smakowitym daniem głównym. Naprawdę, nie chciałbym się mylić w tej kwestii, bo taki scenariusz konferencji byłby idealny.

Jakieś dwanaście godzin po zakończeniu spotkania z Bethesdą, swoje 90minut będzie miał Microsoft, ze swoją konferencją pod tytułem: „Game On”. Będzie o grach, to pewne. Pytanie czy gry, o których już wiemy, że powstają, wystarczą by porwać tłumy, do gromkich oklasków? Czy Halo 5, Gears of War (w jakiejkolwiek postaci) wystarczą by wywołać wypieki na twarzy przeciętnego konsumenta-gracza?  Myślę, że tak i nie, bo z jednej strony wymienione IP, jak również Forza, to bardzo mocne marki, o wiele mocniejsze niż analogiczne/przeciwstawne tytuły od Sony. Z drugiej strony, gracze chyba tracą już cierpliwość i dobrze by było zaserwowac im coś świeżego. Do grona pewniaków dochodzi jeszcze Quantum Break, które z pewnością będzie przyjemną grą, ale przyznam wam szczerze, że dla mnie, nie jest to w żadnym wypadku tytuł, który „sprzeda” setki tysięcy konsol. Inna sprawa, że QB wyleciało z premierą na przyszły rok…

Asami w rękach Microsoftu mogą być trzy rzeczy. Ekskluzywność nowego Rise of the Tomb Raider jest pierwszą z nich. No co jak co, ale cycki sprzedają się zawsze najlepiej – ok, ok, Tomb Raider, to nie tylko cycki młodej Lary, ale również bardzo fajny i przyjemny gameplay, co zostało już udowodnione, przy okazji premiery poprzedniej części. Drugim asem są dla mnie dwie gry Scalebound, o którym praktycznie nic nie wiemy, a może być świetny, bo to w końcu Platinum Games. I druga gra, choć w istnienie jej, nie wierzę do końca – Battletoads. Trzeci as, nieco przewrotnie, ale bardzo liczę na mocne trzymanie się Microsoftu, gier z segmentu Casual Games. Chodzi mi o te wszystkie gry pod Kinecta, nowości w stylu Holo Lens – myślę, że ta generacja za bardzo skupia się ilości klatek na sekundę oraz rozdzielczościach, a zapomina o użytkownikach, którzy po prostu chcą grać. A jak wiemy, wielu dzisiejszych graczy, zainteresowało się grami, właśnie przez Kinecta, czy to co proponuje w swojej ofercie Nintendo. Czy Microsoft pokaże coś naprawdę świeżego? Myślę, że tak. W zasadzie nie ma innego wyboru, jeśli chce zyskać dobrą opinię w Internecie. Nowa gra od Rare byłaby, jak najbardziej, na miejscu.

Idziemy dalej do kolejnej hali konferencyjnej, żeby podumać nad tym co pokaże Electronic Arts. Mając doświadczenie z poprzednich lat, obawiam się właśnie powtórki z rozgrywki i długiego przynudzania grami sportowymi, które nie wymagają reklamy (przynajmniej w moim odczuciu). Idealnie by było, gdybyśmy zobaczyli Mirrors Edge 2, ale nie w formie teasera, gdzie pokażą nam drugi but bohaterki, ale kilkuminutowy gameplay. Taki, żeby to nas wyrwał z butów – nie bohaterkę. Kolejna zapowiedź, która musiałaby się pojawić, jest Mass Effect z nową przygodą i tajemnicami wszechświata. Na konferencji pojawi się pewnie jeszcze coś związanego z Dragon Age i delikatna sugestia pod tytułem „Hej! Robimy nowego Battlefronta, ale to na konferencji Sony zobaczycie coś więcej!”. Ważną zapowiedzią podczas prezentacji, będzie pokaz nowego Need For Speed – oby był dobry, bo jak nie to… liczę jeszczę jeszcze na Titanfall 2.

Konferencja Ubisoftu, która rozpocznie się o 24:00 lub jak kto woli 00:00 dnia następnego, prawdopodobnie nie będzie zbyt wiele odbiegać formą, od prezentacji EA. Znowu znane tytuły, takie jak Assassin’s Creed, The Division, Rainbow Six  Siege i może Rayman. Osobiście liczę, tak samo jak rok temu, na powrót marki Beyond Good and Evil, mamnadzieję na powrót tego niesamowitego klimatu, genialnej muzyki, gameplayu i świetnych kreacji bohaterów oraz samej fabuły. IP tego kalibru, mogłoby zarządzić, ale czy tak się stanie? Na deser, przewiduję jeszcze pojawienie się nowej odsłony Splinter Cell, choć nie do końca wierzę w sukces odgrzebywania tego tytułu. Wydaje mi się, że Splinter Cell, jaki by nie był, już jest spalony w oczach graczy. Mylę się?

Godzina trzecia rano, oczy się kleją, termos z kawą się przewraca, ale co zrobić… czas na konferencję prasową Sony! Co tu dożo pisać… Sony w tym momencie musi pokazać się od maksymalnie najlepszej strony, bo w chwili obecnej wygrywa z konkurencją tylko cyferkami. Naprawdę dobrych gier na horyzoncie praktycznie nie widać, a to co jest dostępne obecnie na rynku, właśnie traci „termin przydatności do spożycia”. Presja jest ogromna. Nowy Uncharted? Ok, od jakiegoś czasu wiemy, że powstanie, wiemy również, że będzie dobry, bo inaczej być nie może. To jest pewniak, którego z miejsca się pomija w analizach – Sony potrzebuje czegoś więcej. Dziesiątki gier Indie? To jest dobre, ale to nadal nie jest danie główne – choć w przypadku  No Man’s Sky można twierdzić inaczej (osobiście bardzo czekam na ten tytuł). To może nowy Ratchet & Clank? O już cieplej, poprzednia odsłona o podtytule Nexus, jeszcze na PS3, była genialna, więc kolejna odsłona cyklu, może zostać ciepło przyjęta. Tak samo jak Persona 5, na którą ostrzę sobie zęby 🙂

W tym momencie wchodzimy na teoretycznie nieznany teren. Teren gdzie więcej niewiadomych niż pewniaków. Jedną z takich gier, jest nowe IP od  Guerrilla Games – o tytule nie wiemy nic poza kilkoma obrazkami i faktem, iż gra ma być RPG. Pewnie możemy liczyc na graficzny przepych, ale co dalej? Mam nadzieję dowiedzieć się podczas prezentacji. Idąc dalej widzimy niespełnione marzenia fanów Gran Turismo. Jeśli siódma część serii, miałaby się pojawić podczas targów, to życzyłbym sobie i wam, by w końcu GT doczekało się rasowego dźwięku wydobywającego się z głośników, lepszego systemu kolizji i dużo lepszych modelów samochodów. To wszystko, by seria mogła w końcu wyjść z ery PlayStation 2.  Co jeszcze? Może Gravity Rush 2 na PS4? Pierwsza część była absolutnie magicznym tytułem dostępnym tylko na PlayStation Vita – kontynuację przyjąłbym z otwartymi ramionami. Kolejnymi niewiadomymi są gry od Bend Studio (nowy Syphon Filter?), Media Molecule (Coś więcej niż Tearaway na PS4?) i Santa Monica (Pożegnanie z Kratosem?). Przez grzeczność wspomnę jeszcze o The Last Guardianie – po raz kolejny życzę sobie i wam (bardziej sobie), by w końcu pokazano ten tytuł w grywalnej formie.

Wydaje się, że ważnym punktem programu konferencji, będzie promocja technologii VR, czyli Projectu Morpheus. W tym przypadku, wydaje mi się, że powinno więcej się mówić o grach i oprogramowaniu na ten sprzęt niż o sprawach technicznych. Zobaczymy.

Ok, czas na sen… by o 18:00 sprawdzić, co przygotowało dla nas Square Enix, które również będzie transmitować swoją konferencję. W ich przypadku spodziewam się tylko pewniaków z Deus Ex:  Mankind Divided na czele. Następnie Kingdom Hearts 3 i Just Cause 3. Wisienką na torcie będzie pewnie Final Fantasy XV z długim gameplayem. Czy zobaczymy coś świeżego? Szczerze wątpię by SE było stać na nowe IP i jego promocję – prawdopodobnie firma skupi się w 100% na wymienionych tytułach i może kilku mniejszych produkcjach, by było widać, że robią „jakieś gry”.

Ostatnia konferencja na żywo w Internecie, to prezentacja Nintendo! (!) Yyyyy… Jednak nie. Pozostała mi jeszcze do opisania konfernecja PC Gaming Show, ale o tym za chwilę. Przy całej sympatii do gier z Mario i spółką… życzyłbym sobie mniej gier z Mario w zamian świeżych tytułów lub odgrzebanych starych IP. Tak naprawdę, pewniaków na konferencji Nintendo nie ma zbyt wiele (tak ja to widzę). Z jednaj strony Xenoblade Chronicles X, które przyciągnie do siebie wszystkich fanów mechów, j-RPG oraz przygody na wiele godzin. Może dowiemy się w końcu, kiedy premiera w Europie? Z drugiej strony pojawia się coraz więcej informacji o grywalnej wersji Star Foxa, czyli serii, o której nikt już nie pamięta (przynajmniej z „nowych” graczy). Świetnym akcentem byłaby zapowiedź nowego Metroida w FPS-owym stylu. Coś więcej? Mario, Splatoon, Amiibo, gry na 3DS i pewnie kolejne tytuły ekskluzywne dla New 3DS. Może pojawi się temat związany z grami na komórki, ale byłby ostrożny w tej kwestii.

Mało by brakowało, a pominąłbym prawdziwą nowość w tym roku, a mianowicie konferencję prasową dotyczącą komputerów stacjonarnych! Tak, w tym roku PeCety będą pokazywać się od najlepszej strony… a przynajmniej od strony jaką zaserwuje nam AMD, bo właśnie ta firma sponsoruje pokaz. Czego można się spodziewać? Strzelam, że prezentacji nowych radeonów, których fotki niewiadomego pochodzenia wypływają w Internecie. Dalej, zobaczymy pewnie dziesiątki indyków, promocje platform cyfrowych takich jak Steam i Origin, a na sam koniec pokazane zostaną nam dema technologiczne VR. Podczas prezentacji, zaprezentuje się kilku dużych graczy na rynku, takich jak Blizzard, czy Square Enix. Musze przyznać, że konferencja związana z komputerami jest dla mnie wielką zagadką i nie mam zielonego pojęcia czego mógłbym się spodziewać. Przy czym chodzi mi o coś co wywołało by u mnie okrzyk „Wow! Kupuję nowego kompa!”. Może Half Life 3?

To by było na tyle, jeśli chodzi o konferencje prasowe zaplanowane na E3 2015. Oczywiście w ramach targów prezentowane będą jeszcze gry za tzw. zamkniętymi drzwiami – pokazy dla dziennikarzy i inwestorów. Inna sprawa, że podczas prezentacji nie zabraknie jeszcze gier multi platformowych np. od Activision czy Capcomu – pozostaje tylko pytanie, podczas której prezentacji pojawią się te gry? Nowe Call of Duty? Resident Evil 7? Borderlands 3? Resident Evil Zero HD? Czas pokaże… Osobiście uważam, że tegoroczne targi, będą jednymi z najlepszych od lat, bo jak nigdy wcześniej, nie zależy od nich tak wiele. Żaden z producentów nie ma na tyle ugruntowanej pozycji by mówić o nim jako o liderze i prawdopodobnie zmieni się to już za niespełna miesiąc. Hmmm ciekawe co z obniżkami cen konsol…