Przeszczep głowy i marketingowe szaleństwo Kojimy?

Może wydawać się dziwne, że mój drugi tekst na Pandzie dotyczy, po raz kolejny, marketingu, ale co zrobić… Tym razem podejmuję temat głośnej sprawy dotyczącej przeszczepu głowy, a w zasadzie, całego ciała, pacjenta chorego na zanik mięśni. Dla chorego Rosjanina, to w zasadzie jedyna szansa na… no właśnie, na co? Życie tak? Można by było debatować nad tym co z późniejszą jakością tego życia oraz „co z etyką?”. Cały temat, to taka woda na młyn, a ja wracam do pierwotnego tematu tego wpisu, czyli marketingu.

drsergio

Cała ta historia, medialna otoczka i ewidentne powiązania z kampanią reklamową Metal Gear Solid V, są wręcz nierealne. Ma się wrażenie, ba, chciałoby się mieć pewność, że to o czym przed chwilą napisałem, to tylko grubymi nićmi szyte, teorie spiskowe. Jednak, problemem jest zbyt wielkie nagromadzenie „zbiegów okoliczności”, które towarzyszą całej tej sytuacji. Wszystko dzięki noeGAFowi (znane internetowe forum), na którym zebrała się dociekliwa grupa fanów twórczości Kojimy. Chłopaki, i dziewczyny pewnie też, doszli do wielu ciekawych wniosków, które obejmują szereg powiązań pomiędzy osobą Sergio Canavero (włoski lekarz), trailerami MGSV, informacjami na Twitterze Hideo Kojimy, miejscami na świecie, najróżniejszymi nazwami, itd., itp. Jest tego cała masa.

ianmoore-drsergio-1984

Pierwsze co rzuca się w oczy to… no cholera jasna, „jaki lekarz robi sobie takie sesje zdjęciowe” i dlaczego jest podobny do wirtualnego lekarza z trailera gierki? Ok, to faktycznie mógł być zbieg okoliczności, ale z drugiej strony, Kojima chwalił się niejednokrotnie, sprzętem do skanowania ludzkich sylwetek i przenoszenia ich w świat wirtualny. Sam ten fakt, to za mało, by stwierdzić, że promocja gierki powiązana jest z pomysłem pionierskiego zabiegu chirurgicznego (a może to gierka promuje zabieg?)? To może… bez zbędnego przynudzania, lista najciekawszych „powiązań” prosto z, zamkniętego już, tematu na neoGAFie.

  • Pacjent Walery Spiridonow, to grafik komputerowy na stanowisku „game development supervisor”. Na swoim Facebooku posiada zdjęcie profilowe z człowiekiem posiadającym protezę ręki, co również można połączyć z faktem posiadania protezy przez Big Bossa.
  • Włoski doktor Sergio Canavero, udzielił wykładu na TED Limassol (z literek można ułożyć Solid Metals), w którego logo można doszukać się motywów nawiązujących do MGSV… a gdyby tego było mało, to logo podkreślone jest słowami „Wszystko, co wiesz, jest nieprawdą”. Co jeszcze… aha, partnerem TED Limassol jest cypryjski oddział Wargamingu. Inna sprawa, że pamiętny trailer Phantom Pain i wiele elementów na nim ukazanych pasuje do „Cypryjskich realiów”. Do sprawdzenia samodzielnie pod linkiem: TEDxLimassol.
  • Idąc dalej, mamy znajomo brzmiące nazwy: Heaven – tak nazwany został zabieg. Gemini – to jest z kolei nazwa przeciwników z zmodyfikowanymi ciałami oraz głowami w MG Rising, a zarazem tytuł pracy opublikowanej przez doktora w dwa dni po zapowiedzi MGSV.
  • Na Twitterze doktora (swoją drogą konto na Twitterze jest dosyć świeże), pojwiły się dosyć, ujmę to, „zastanawiające wpisy”, o tematyce zmiany głosu po zabiegu. pod wpisami rzecz jasna wypowiedział się sam David Hayter, który znany jest z roli Snakea w serii MGS.
  • Z najnowszych doniesień, mamy jeszcze „retweet” Kojimy z takim oto obrazkiem, i to chyba nie wymaga już komentarza:

snejkibezglow

Prawdziwe szaleństwo i to są najciekawsze powiązania, a kolejnych można doszukać się nawet w P.T. (Silent Hills), ale to już nieco bardziej naciągane. Pytanie tylko, czy to wszystko mieści się jeszcze w granicach dobrego smaku akcji promocyjnej? O ile faktycznie wszystko jest połączone… Jeśli tak, to mamy do czynienia z prawdziwym marketingowym wydarzeniem wszechczasów. A przynajmniej największym od czasu promocji Halo 2 – i zaangażowania tysięcy osób do gry „I love Bees”, w której gracze starali się rozwiązać zagadkę tajemniczej sztucznej inteligencji. Całość rozgrywała się w realnym świecie (ARG), a jedną z najbardziej pamiętnych interakcji, były dzwoniące telefony w budkach telefonicznych i przekazywanie w ten sposób kolejnych wskazówek. Genialne, a zarazem niezwykle interesujące – podobnie jest z dramą wokół Hideo Kojimy, MGSV i tej nieszczęsnej operacji (Przeszczep głowy).

Przy okazji – pamiętacie co jakiś czas temu mówił Kojima?

Następny projekt będzie związany z pewnym tabu. Jeżeli sobie z tym nie poradzę, prawdopodobnie będę musiał opuścić tę branżę, ale mimo wszystko nie chcę tego unikać. W tym roku obchodzę 47 urodziny, od 24 robię gry. Tym razem mam sojusznika, który chce pomóc mi w podjęciu tego ryzyka. I chociaż to tylko jedna osoba, to na początek wystarczy.