Jak zostać graczem lepszego sortu

Wielu próbowało, ale zaledwie garstka dostąpiła tego zaszczytu. Tajniki dołączenie do tej najbardziej chwalebnej z chwalebnych grup przez długi czas było skrywane przed opinią publiczną. My, dla dobra ludzkości postanowiliśmy spuścić zasłonę milczenia i uchylić rąbka tajemnicy. Oto poradnik jak dołączyć do wybrańców, w których żyłach płynie błękitna krew. Oto droga i kodeks prawdziwego gracza!*. Czytajcie uważnie i uczcie się!

Punkt pierwszy. Grajcie w grafikę! Przecież nie od dziś wiadomo, że w grach liczba wyświetlanych wielokątów jest NAJWAŻNIEJSZA. Te niekończące się dyskusję w Internetach, która gra jest najładniejsza i na jakim sprzęcie o czymś świadczą, co nie? Co z tego, że poświęcając ten aspekt,  w zamian moglibyśmy otrzymać  lepszą fizykę  czy bardziej zaawansowane AI przeciwników. Chrzanić to! Ma być przynajmniej 1080p i stałe 60 klatek na sekundę!

Po drugie. Grajcie w jeden góra dwa gatunki gier i najlepiej, niech to będą strzelanki lub coś, co nie wymaga dużego wysiłku zarówno fizycznego jak i intelektualnego. Przecież eksperymentowanie z innymi gatunkami jest tak bardzo męczące! Trzeba się uczyć nowych zasad, dużo czytać, główkować. Przecież to zwykła strata czasu. Na co komu ten cały ambaras? Nie zawracajcie sobie głowy również nowymi markami. No serio, po co wspierać coś świeżego i niepewnego, skoro mamy tyle świetnych, znanych i kochanych przez wszystkich serii? Nam tu tak dobrze!

Lekcja trzecia. Nie tykajcie gier wielkiego N. Co prawda przez 30 lat nie potrafili wydać lub stworzyć nowego IP, ale wałkowanie pedziowatego Mariana na wszystkie możliwe sposoby już wychodzi nam bokiem! No dla kogo to, bo chyba nie dla prawdziwych graczy! Dobra gra powinna być poważna, wyprana z kolorów, krwawa, a najlepiej, gdy dużo się tam szczelajo do siebie! Szczególnie do żołnierzy lub zombiaków. Idąc dalej tym tokiem rozumowania, tykanie się produkcji pochodzących z Kraju Kwitnącej Wiśni jest surowo zabronione! Japońskie gry są…dziwne. Postacie dziwne wyglądają, dziwne gestykulują, robią dziwne rzecz no i ogólnie wszystko jest po trzykroć dziwne, a co dziwne jest inne a co inne – złe, niedobre i ogólnie FUUUU. Dobrze sobie to zapamiętajcie, gdyż w przeciwnym razie ktoś przylepi wam łatkę „mango zjeba”, co grozi banicją oraz wykluczeniem z społeczeństwa. Prawilnie można grać tylko w produkcje z Europy w ostateczności od Wujaszka Sama.

Rada numer 4. Wiesz co do są indyki? I nie, nie chodzi o takie indory.

Czy gra robiona przez grupę amatorów może konkurować z produktem, za który odpowiada duża korporacja z większym budżetem? Zresztą, wystarczy popatrzeć jak te gry wyglądają – same platformówkowe pasztety w 2D. Już na pierwszy rzut oka widać, że z tego nie będzie dobrego chleba i granie w te szroty to strata czasu i pieniędzy.

Numer 5. Graj tylko w zlokalizowane produkty. Jak to mawiał pewien rodzimy wieszcz – „Polacy nie gęsi, iż swój język mają”. Co macie przez to rozumieć? Jeżeli dystrybutor nie potrafi przetłumaczyć gry na nasz język to niech się cmoknie w nos. Nie chcecie naszej kasy? To paszoł won zarazo i nieroby! My się języków obcych uczyć nie będziemy. My tam swoją godność mamy!

Szósta sugestia – przekonaj cały Internet do swojej jedynej, słusznej racji. Wszystkie chwyty dozwolone. Wyzwiska ad persona, używanie wulgaryzmów zamiast przecinka, wykrzykniki, duże litery – co tam dusza zapragnie. Pokaż wszystkim kto jest królem dzielni i czyń to pod płaszczykiem anonimowości. Wiecie, mieszanie ludzi z błotem najlepiej smakuje, gdy masz oryginalnego nicka!

Ok, a teraz pora na mały quiz. Chcemy zobaczyć, czy przybraliście sobie nasze nauki do serca. Uwaga oto pytanie. Macie do wyboru trzy gry. Pytanie brzmi – w którą z nich zagrasz, jako dumy, prawilny gracz*?

thief-transistor-yakuza-4-jogos-playstation-plus-fevereiro-2015

A) W dobrą japońską grę, o której dowiedziałeś się dosłownie przed chwilą.
B) Rewolucyjnego indyka, o którym „piąte przez dziesiąte” coś słyszałeś, no ale….indyk.
C) W przeciętniaka o budżecie produktu AAA znanej, kojarzonej marki.

Odpowiedzi możecie zamieszczać w komentarzach. Osoby, które udzielą prawidłowej odpowiedzi  uroczyście mianujemy graczem lepszego sortu*! Gratulujemy! Reszta niech jeszcze raz przestudiuje nasze rady i zapozna się z powyższym tekstem jeszcze z 10 razy. Praktyka czyni mistrza!

 

*Janusza Gamingu