E3 2016 i marzenia ściętej głowy

Zeszłoroczne E3 było prawdziwym świętem graczy. Zapowiedziano kilka gier na które gracze czekali od wielu lat. Shenmue III, Remake Final Fantasy VII czy The Last Guardian sprawiły, że wiele osób podskoczyło do góry i zaczęło krzyczeć o tym, że marzenia się spełniają. Przebicie zeszłorocznej konferencji Sony nie będzie zbyt łatwą rzeczą. Postanowiłem się jednak zabawić w sporządzenie listy kilku tytułów których pojawienie się na scenie sprawiłoby, że zwariowałbym tak jak goście z GameTrailers, gdy dostali info o tym, że Shenmue III stanie się rzeczywistością.

Wytypowałem kilka gierek które naprawdę chciałbym zobaczyć na tegorocznych targach. Zapowiedź którejkolwiek z nich wprowadziłaby mnie w stan ekstazy i skakałbym jak ci panowie na filmiku powyżej.

2277295-ts4big751_screenTime Splitters 4

Time Splitters znajduje się w czołówce multiplayerowych gier FPS w jakie miałem okazję zagrać Świetna konsolwa strzelanka przeniosła ducha GoldenEye w czasy PlayStation 2. Wszystko wzbogacone genialnym klimatem i ciekawymi pomysłami na tryby rozgrywki. Minęło już 11 lat od tego kiedy trzecia część serii wylądowała na rynku. Jednak trudno usłyszeć cokolwiek na temat sequela. Sytuacji nie poprawia to, że studio Free Radical już nie istnieje. Większość ekipy pracującej nad Time Splitters działa teraz w studiu Damebuster. Ich ostania produkcja to nowy Homefront. Może po fiasku tej produkcji ktoś przychylniejszym okiem spojrzy na multiplayerowego klasyka?

gfs_26757_2_8Front Mission 6

Front Mission to jedna z najlepszych serii gier jakie są własnością Square-Enix. Genialne strategie turowe, gdzie w świecie przyszłości toczymy walki olbrzymimi mechami (wanzerami) oferowały nam wyjątkowy klimat, którego mi brakuje. Europejczycy nie mieli okazji zagrać w zbyt wiele produkcji z tego cyklu bo niestety nikomu nie chciało się lokalizować tych wyśmienitych gier. Na szczęście w internecie można znaleźć całe dokumenty tłumaczące fabułę gier i ich systemy rozgrywki. Kilka z odsłon Front Mission doczekało się nawet fanowskich tłumaczeń. Na koniec jeszcze tylko informacja, że ostatnią grą nosząca tytuł Front Mission był średni shooter, którego fiasko prawdopodobnie raz na zawsze zabiło serię wybitnych gier SRPG.

crashCrash Bandicoot/ Crash Team Racing

„Rudy Lis” przez lata był nieoficjalną maskotką PlayStation. Naughty Dog dostarczyło na szereg świetnych pozycji z udziałem Crasha. Zarówno gry platformowe jak i kart racer były przyzwoitą odpowiedzią na gry z udziałem pewnego wąsatego hydraulika. Niestety w pewnym momencie coś nawaliło. Prawa do marki przeszły w obce ręce i ostatnie gry z serii to średniaki i mierne produkcje. PlayStation 4 ma się naprawdę dobrze i Sony stara się pochwycić serca graczy wydając upragnione prze nich tytuły. Wypadałoby więc przywrócić marce PS jej dawny symbol.

ptmaxresdefaultSilent Hill

Silent Hill należy do moich ulubionych serii gier. Do dziś maszeruję ze sztandarem „Silent Hill 2 to prawdopodobnie najlepsza gra”. Dlatego też byłem optymistycznie nastawiony do powrotu marki w odpowiednie ręce. Kojima, del Toro i Junji Ito byli gwarancją tego, że Silent Hills będzie świetną grą. Konami jednak wypięło się na nich i na wszystkich graczy. Wiem że jesteśmy skazani na opluwanie tej serii poprzez gówniane automaty do pachinko ale w głębi serca mam nadzieję, że Silent Hill kiedyś do nas powróci. Oczywiście wcześniej całe Konami musi się zawalić i przejść w ręce ludzi, którzy nie są dziadami. #fuckkonami

miackmygpomnkht0ios3Beyond Good & Evil 2

Przygody Jade porwały serca wielu graczy. Przygodówka wydana w 2003 roku przez Ubisoft mogła pochwalić się naprawdę interesującym światem. Dlatego wszyscy wyczekują zapowiedzianego 8 lat temu sequela. Niestety produkcja została odstawiona na boczny tor tak by nic nie zakłóciło kolejnych porcji Assasin’s Creed i wszystkich innych gier Ubisoft bazujących na patentach z cyklu o konflikcie pomiędzy asasynami a templariuszami. Może to i lepiej, że Beyond Good & Evil 2 jeszcze nie wyszło. Tragedią byłoby gdyby tytuł ten okazał się kolejnym „klonem” AC z otwartym światem i wspinaniem się na jakaś wierzę by odblokować masę zadań pobocznych.

free-forbidden-siren-2-hd-desktop-wallpaperForbidden Siren

Nie jestem w stanie pojąć dlaczego Sony nie wykorzystuje jednego z najciekawszych IP jakie jest w posiadaniu japońskiego giganta. Dwa świetne survival horrory uzupełnione o remake pierwszej gry w wersji trochę bardziej przystępnej dla zachodnich graczy to trochę mało jak na jeden z najoryginalniejszych pomysłów w produkcjach tego typu. Obserwowanie świata z oczu chcących nas zabić potworów połączone z niepokojącą oprawą graficzną i historią zainspirowaną w równej mierze legendami jak i prawdziwymi wydarzeniami jest kluczem do horrorwego sukcesu. Niestety od 8 lat cisza na temat kolejnej gry. Kiedy sukcesy sceny indie i P.T. sprawiły, że survival horrory są na nowo w modzie Sony siedzi na takiej marce i nic z nią nie robi. Czy tylko mnie taki stan rzeczy niezmiernie frustruje?

Defiance-Promotional-Morelok-FLegacy of Kain/ Blood Omen/Soul Reaver

Cykl o losach Kaina i Raziela to jeden z najlepszych pomysłów na grę o wampirach jakie są mi znane. Epopeja o końcu ludzkości i powstaniu stworzeń ciemności dość szybko została bardzo zagmatwana. Podróże w czasie, inne wymiary i alternatywne wydarzenia sprawiły, że większośc graczy pogubiła się o co chodzi w tych wszystkich grach. Nie ma to jednak większego znaczenia bo nawet jeśli fabuła jest dla nas niezrozumiała to nikt nie może odmówić tym tytułom klimatu. Jakiś czas temu dowiedzieliśmy się, ze kolejna cześć cyklu powstawała ale z niej zrezygnowano. Otrzymaliśmy jedynie nudną multiplayerową grę akcji o konflikcie pomiędzy wampirami a ich łowcami. Jednak nie wszystko stracone. Reboot Tomb Raidera okazał się wielkim sukcesem, więc może Square-Enix zdecyduje się również na odświeżenie Legacy of Kain?

piousShadow of the Eternals / Eternal Darkness 2

Eternal Darkness to jedna z tych perełek, które udowadniają, że zakup Nintendo GameCube nie był błędem. Kolejny wyśmienity survival horror może wskazywać na moje preferencyjne traktowanie tego typu gier. Prawda jest jednak taka, że każdy kto zagrał w ten tytuł na zawsze będzie pamiętał mechanikę mieszania z naszą poczytalnością. Dodatkowo jest to bez wątpienia najlepsza gra utrzymana w stylistyce utworów H.P. Lovecrafta. Duchowy następca Eternal Darkness już by się pojawił gdyby nie dziwne zrządzenia losu, które sprawiły że gra została zdjęta z Kickstartera. Niestety szanse na pojawienie się tego tytułu nie są zbyt duże bo osoba za niego odpowiedzialna (Denis Dyack) spaliła za sobą zbyt wiele mostów. Co ciekawe marka Eternal Darkness należy do Nintendo i może kiedyś doczekamy się kolejnego wybornego horroru na konsolę kojarzoną zwyczajowo z grami dla dzieci.

Szczerze mówiąc nie liczę nawet na wspomnienie o którejkolwiek z tych gier. Pomarzyć jednak zawsze można. Najgorsze jest jednak to, że kiedy rozmyślałem nad tym tematem do głowy od razu przyszły mi dziesiątki gier zasługujących na kontynuacje. Zrobiło mi się smutno bo wiem, że żadnej z nich nie zobaczę ani na tegorocznym E3 ani w ciągu swojego życia. Może jednak jestem pesymistą i przy odrobinie nadziei i wierze w cuda okaże się, że marzenia się spełniają? Nigdy nie mów nigdy i inne podobnie oklepane motywy. W końcu po latach czekania dostaliśmy Duke Nukem Forever. Dlatego też szansa na wymienione wyżej gry istnieje. Pytaniem pozostaje czy ktoś może zagwarantować że byłyby one lepsze od powrotu Księcia?