wolfenstein youngblood

Wolfenstein Youngblood: Sztos czy szrot? Na przełaj przez serię #38

Sezon ogórkowy w pełni, a my na tapet bierzemy Wolfenstein: YoungBlood, oraz wspominamy całą serię. Jak to kiedyś z tym Wolfem było, co z tego wyszło i jak się to przeobraziło w najnowsze odsłony serii. Najnowszy Podcast Trigger prowadzony jest przez Pawła i dwóch Tomków. Czy Młoda Krew, to szrot czy może negatywne opinie z Internetu to przesada? Poznajcie naszą opinię! 

Na fali BJ Blazkowicza 

Sytuacja wygląda tak: Paweł styczność z serią ma raczej mierną to też opinię możecie potraktować jako glos osoby, która po prostu zagrała w grę z biegu. Będzie to opinia osoby, która nastawiła się na radosne strzelanie do Nazistowskich Niemców i w sumie niczego nie oczekiwała po grze. Z kolei Tomasz 1&2, to weterani serii, szanujący dotychczasowe dokonania deweloperów. Zdradzę jedno – Wolfenstein: YoungBlood nas wymęczyło, miejscami sfrustrowało (nie tylko z powodu bugów na Xbox One), ale też dało nieco frajdy.

 Wolfenstein: YoungBlood, to też część historii… 

W 2009 roku powstał oficjalny filmik, który dowodzi, że wszystkie części serii (nawet RPG na telefony) są ze sobą połączone w logiczną całość. Należy uściślić, że w nowych odsłonach Wolfensteina, pojawiają się postacie ze starszych części.  BJ wspomina również o wydarzeniach z innych gier, których fabuła toczy się w przeszłości. Ergo, istnieje jedna historia, ale istnieją pewne przetasowania i przekładanie kolejności wydarzeń.

Ciekawostki, ciekawostki

Jak zdążyliście już kilkukrotnie usłyszeć, Danteveli potrafi sypnąć garścią ciekawostek i tak jest też przy okazji tego materiału. Będzie nieco o fabule, o dewelopingu, czy zmianach wizerunkowych Hitlera. Nie uprzedzając faktów – zapraszam do naszego materiału z opinią na temat Wolfenstein: YoungBlood i całej serii!

Tak lepiej?