Przeszczep głowy i marketingowe szaleństwo Kojimy?

Może wydawać się dziwne, że mój drugi tekst na Pandzie dotyczy, po raz kolejny, marketingu, ale co zrobić… Tym razem podejmuję temat głośnej sprawy dotyczącej przeszczepu głowy, a w zasadzie, całego ciała, pacjenta chorego na zanik mięśni. Dla chorego Rosjanina, to w zasadzie jedyna szansa na… no właśnie, na co? Życie tak? Można by było […]

Czytaj dalej