Legendy Dunegons and Dragons w odświeżonej wersji – recenzja PS4

Jestem zwolennikiem tezy, że złota era RPG już przeminęła. Mniej więcej 20 lat temu na rynku pojawiła się masa wybitnych produkcji reprezentujących gry role playing. Fallout czy Final Fantasy  7 to tylko wierzchołek góry lodowej wybitnych gier. Dzisiaj za sprawą Enchanced Edition biorę na tapet cztery świetne gry z tamtej epoki. Czy są one dzisiaj […]

Czytaj dalej


Recenzja Greedfall. Spoiler Alert – porównanie do Gothica to chamski Clickbait

Nie ukrywam, że od jakiegoś czasu z dużym zainteresowaniem przyglądam się rozwojowi Spiders. Studia, które na początku robiło za chłopców na posyłki (w tym wypadku portowania na inne platformy), powoli stawiając odważniejsze kroki w tworzeniu swoich autorskich RPGów.  Nie oszukujmy się, zarówno Mars: War Logs, Bound by Flames, jak i Technomancer były niedopracowanymi tytułami, ale […]

Czytaj dalej


Leisure Suit Larry: Wet Dreams Don’t Dry – recenzja NSFW (PS4)

Leisure Suit Larry: Wet Dreams Don’t Dry

Niedzielny wieczór – narzeczona chce w coś pograć, a najlepiej, żeby był to Larry. Zorganizowanie siódmej części przygód Larry’ego Laffera, ulubionej gry Pauliny, byłoby dość kłopotliwe, ale przypomniałem sobie, że niedawno na PSN pojawiła się jakaś nowa część. Po sekundzie namysłu kupiliśmy Leisure Suit Larry: Wet Dreams Don’t Dry, ograliśmy i… mamy mieszane uczucia. Dlaczego? […]

Czytaj dalej


Judgment – Recenzja (PS4)

Judgment recenzja PS4

Yakuza, czyli japoński odpowiednik mafii, jest czymś, co skutecznie przedostało się do zachodniej  popkultury. Masa filmów o wytatuowanych, honorowych gangsterach i ich dziwnych tradycjach jest na to najlepszym dowodem. Gracze też w końcu przekonali się do Yakuzy. Tym razem mam jednak na myśli serię świetnych gier, zapoczątkowaną jeszcze na PlayStation 2. Oryginalna saga o jednym […]

Czytaj dalej


Recenzja The Sinking City

Sinking City

Raz na ruski rok, każdemu recenzentowi trafia się taki tytuł, że nie do końca wiadomo, z której strony go ugryźć. Bywa tak odpychający, że już na samym starcie można się zniechęcić. Jednak jeden, jedyny, zrealizowany z klasą element układanki, sprawia, że chcemy dalej brnąć w to morze absurdu. Niech ten lakoniczny wstęp, uświadomi wam wszystkim, […]

Czytaj dalej