Gry w które zagramy na PS5

Gry, które mogłyby wrócić. Czy nowa generacja dostarczy? #49

Powracamy z kontr tematem do naszego poprzedniego tekstu i Trigger Podcastu o gierkach, którym już dziękujemy. Było o grach, jakie nie powinny powrócić już nigdy, a teraz o takich, które śnią nam się po nocach i z utęsknieniem wypatrujemy choćby ich zapowiedzi… Malutkiego przecieku… Nic nieznaczącego Twitta. Po prostu czekamy na nie. Poniżej znajdziecie Podcast oraz kilka wybranych tytułów wartych wspomnienia.

Gry w jakie chcemy zagrać na PS5/Xbox

49 epizod Triggera, to kolejny raz pełny skład w postaci Mnie (Paweł “Coati” Orawski), Kamila (Gumcol) oraz dwóch Tomków (C-Boy oraz Danteveli). Przed nagraniem stworzyliśmy listę wyczekiwanych tytułów i o dziwo obyło się bez walki statywami mikrofonowymi, czy duszenia kablami od ładowarek naszych smartfonów. W ponad godzinnym materiale opowiadamy o ponad 20 tytułach i seriach gier, które naszym zdaniem powinny godnie powrócić na nowe konsole (PS5 i Xbox, a może i coś od Nintendo?). Kilka wyselekcjonowanych z produkcji zaczynam od:

Half Life 3 – pragnę zemsty!

Na wstępie chciałbym z góry przeprosić za moje słowa, które padają w nagraniu – zagalopowałem się i mam nadzieję, że nikt zbytnio się nie urazi :). Half Life 3, to gra na którą czekam nie ze względu na jakiś wymarzony skok jakościowy w grafice, gameplayu, czy patentach, jakich świat gamingu jeszcze nie widział. Ja po prostu chciałbym dokończyć historię jaka rozwinęła się na przestrzeni Half Life 2 oraz jego dodatków. Mam szczerą nadzieję, że po eksperymentalnym HL: Alyx, Valve zbierze się w sobie i da graczom upragnioną “część trzecią”. To już najwyższy czas! Czekamy zbyt długo! Gordon starzejesz się, a nam trzeba pomścić cza… kolegę!

Time Splitters – it’s time to split!

Time Splitters, to fps którego legenda opiera się już tylko na nostalgii garstki graczy, którzy za czasów PlayStation 2 (i reszty konsol generacji) skakali w czasie i po prostu świetnie się bawili. Pierwsze dwie części były stosunkowo skillowe i dzisiejsi gracze pewnie mieliby problem z staroszkolnym poziomem trudności. Trzecia odsłona serii o podtytule Future Perfect, ma już w sobie więcej z modern FPS i to chyba właśnie ona najlepiej zapisała się w mojej pamięci. Głupkowaty humor, ciekawe misje i reżyseria – czego chcieć więcej? Temat powstania czwartej części Time Splitters wałkujemy od – uwaga – 2007 roku, wersja Rewind (Remake) na silniku CryEngine wspominana jest od 2012. Długo nie? Obecna sytuacja developera i IP nie jest różowa, ale trzymam się mojego optymizmu i patrzę w przyszłość z nadzieją.

System Shock – również w powijakach

Za moich czasów w 1994 i później w 1999, kiedy wychodziła kolejno pierwsza i druga część System Shock byłem nieco za młody by docenić kunszt, wielkość i “ogrom” tych produkcji. Później nieco się to zmieniło, a dziś nie mogę się wręcz doczekać kolejnego, brudnego Cyberpunka z gęstym klimatem. Problem w tym, że i przy okazji tego IP należy nie tracić wiary w powstanie reamke-a i trzeciej części, bo najnowsze newsy nie są zbyt obiecujące. Ale kto wie, może po Cyberpunk 2077 od CDP RED, przejdzie mi ochota na kolejną grę w takiej stylistyce? Oby nie.

Sakura Wars – ale to wyszło?

Ale to wyszło i mamy dla was opinię Tomka (Danteveliego) na temat gry! Opinia w formie mini recenzji w Trigger Podcast, a ja w kilku słowach przybliżę wam ten tytuł. Oryginalnie Sakura Wars swoje początki miała na konsoli Sega Saturn w 1996 roku, skąd powędrowała na Dreamcasta i w formie remake-a na PlayStation 2. Potem kolejne części i nagle słuch o serii zaginął. Do teraz! Sakura Wars definiowane przez Segę jako “dramatic adventure game” z elementami taktycznego RPG, dating sim, oraz visual nowelki – wylądowało na PlayStation 4! Ale definiujmy serię może jako JRPR, żeby nie przestraszyć niewtajemniczonych graczy 😉

“Od dzisiaj los Dywizji Kwiatów leży w twoich rękach.”

Burnout – Criterion… wróć!

Ostatnio nie mogliśmy uwierzyć, że remaster Burnout Paradise na Nintendo Switch może kosztować 200+ PLN, a jednak… może. Ale my nie chcemy kolejnego open world, tylko szybkiego, soczystego Burnouta z świetnym OST, Crash Party i masą okazji do rozwalenia nielicencjonowanego samochodu. To tak wiele? Inna sprawa, że nowe konsole będą potrzebować jakiegoś dobrego arcade racera, a tu ani widu ani słychu o nowym/klasycznym Risge Racerze, czy właśnie Burnoucie. Nie wspominając o całkowicie nowym Wipeout.

Syphon Filter – no wyjdź z tej zamrażarki

Sony w swoim portfolio ma sporo ciekawych IP, które obecnie są zamrożone na kość i obecny klimat nie pozwala im się rozmrozić. Globalne ocieplenie pewnie ni tutaj nie pomoże, ale zawsze można pomarzyć, że szpiegowska intryga Syphon Filter znowu powróci. Ostatnia części (nie licząc późniejszego remastera) to czasy PSP, a więc kaaawał czasu. Kilkalat temu można było przeczytać jakieś plotki o tym, że Sony Bend coś tam dłubie w kontekście powrotu serii na PlayStarion 5, ale ile w tym prawdy, a ile pobożnych życzeń? Osobiście liczę na to, że kiedyś zobaczę unikatową animacje biegu Gabea w HD.

Blood Omen / Legacy of Kain – niewidziany od 2003 roku

No tak nie do końca, bo w międzyczasie wyciekł gameplay skasowanej produkcji w uniwersum: Legacy of Kain: Dead Sun – następcy również skasowanego… Legacy of Kain: Dark Prophecy / Blood Omen 3. Z jakiegoś powodu projekt wpadł do kosza po ledwie trzech miesiącach dewelopingu. Blood Omen / Legacy of Kain, to seria pełna magii, tajemnicy, klimatu, który rozbudza wyobraźnię i tragicznych historii. Lubimy takie, a jak jeszcze podane są w przystępny sposób, to nic tylko się cieszyć. Jednak w chwili obecnej za bardzo nie mamy z czego…. Na pocieszenie zobaczcie wspomniany gameplay z zaoranej gry.

Ratchet & Clank – nie taki stary, a już tęsknimy

Ostatni Ratchet & Clank (technicznie to remake jedynki), miał swoją premierę ledwo 4 lata temu, co w porównaniu do innych wspomnianych gier nie jest jakimś długim okresem. Nie zmienia to faktu, że tak sympatycznie bohaterowie mogliby do nas powrócić na PlayStation 5. W końcu Insomniac Games zostało zakupione przez Sony! Chyba każdy z nas lubi czasem zagrać w jakiś tytuł przesiąknięty pozytywnymi wibracjami -taki jest i zawsze był Ratchet & Clank!

Silent Hill – bać się gry, czy jej powrotu?

Przy okazji omawiania tego tytułu w Trigger Podcast, wywiązała się ciekawa dyskusja i kto jak kto, ale Danteveli chyba nie chce powrotu serii… Ma ku temu powody i teoretycznie zgadzam się z nimi, ale też nie przeszkadzają mi, a bardziej intrygują. O co chodzi? Nie chcę spoilerować – posłuchajcie! W każdym razie ostatnie plotki jakie pojawiły się w Internecie, sugerują, że Sony dogadało się z Konami i próbuje załagodzić pewną, napiętą sytuację na jednym z frontów. Z niecierpliwością czekamy na rozwój sytuacji i jakieś oficjalne info, na temat nowej części Silent Hill.

Ikaruga – śliski temat

Może nie chodzi konkretnie o Ikarugę, a o gatunek gier ogólnie. One powstają – w sensie shmupy – i mają się całkiem dobrze. Gorzej z tytułami, które faktycznie mogą stać się ikonami swojego gatunku. Takich gier jest niezwykle mało i są rzadkie. Może faktycznie jakiś duchowy spadkobierca Radiant Silverguna, czy właśnie Ikarugi, prosto od Treasure games mógłby nieco namieszać? Pozostaje nam zakupić kolejną wersję remastera Ikarugi i cieszyć się tym co jest.

Tony Hawk Pro Skater – Prawdziwy. Ordynarny. Klasyczny.

Pierwsza gra, seria, która w naszym zestawieniu z miejsca zebrała maksimum głosów w wewnętrznym plebistycie. Wszyscy, zgodnie wyczekujemy gry na miarę THPS2, bez zbytnio kretyńskich zadań, z niezapomnianym OST, trikami wymagającymi skilla i wyobraźni oraz profesjonalnym podejściem dewelopera do tematu. Tylko tyle chcemy i jest szansa, że się doczekamy, bo ptaszki ćwierkają, że IP jest w dobrych rękach.

Tych i innych gier wyczekujemy

Powyższy tekst traktujcie jako sneak peak naszego podcastu, gdzie usłyszcie o kilku innych tytułach i ich szansach na powrót w bliższej lub dalszej przyszłości. Nie zapomnijcie zostawić komentarza, odwiedzić nas na kanale Discord, polubić naszych fotek i grafik na Instagramie, a także wymienić się spostrzeżeniami na Twitterze! Aha, jeśli macie problem z Huaweiem, to Tomka (C-boya) znajdziecie na naszym Facebooku 🙂

The following two tabs change content below.

Paweł "Coati" Orawski

Gracz i pasjonat od zawsze. Pierwszy sprzęt do grania, który z zasadzie stał się zapalnikiem do rozwijania pasji, to było poczciwe Commodore 64. Dalej było już tylko z górki i skacząc z kwiatka na kwiatek, Paweł stał się wierny obozowi Sony i w marginalnym stopniu Nintendo. Aha, W międzyczasie wpadł w sidła nowego hobby zwanego... High-End Audio (na szczęście tylko portable). Fan japońszczyzny, rzadko kończy jakieś gry dwa razy, nie lubi sportówek i padów od xboxa 😛

Dodaj komentarz i podziel się swoją opinią ;) Jest dla nas ważna!