Uwaga – wpis zawiera duże obrazki (czasem większe niż 200 KB!!). Tekstowa recenzja gry Hypnospace Outlaw na konsolę Nintendo Switch została zoptymalizowana dla rozdzielczości 800×600 16 bit color, przeglądarek: Microsoft Internet Explorer 5.0 i Netscape Navigator 6.0! Strona nie wymaga Macromedia Flash Player!! Najlepsze wrażenia wizualne otrzymasz na komputerze osobistym typu desktop lub laptop! Na palmtopie lub telefonie typu smartphone mniej!!

Do czytania posłuchaj sobie!

Obrazki są duże więc je zmniejszyłem, każdy obrazek z gry KLIKNIJ ABY POWIĘKSZYĆ. ale tego wyżej nie klikaj bo się nie powiększy on już taki jest. Obrazki otwierają się w nowym oknie.

WEB 1.0

Z ogromnym sentymentem wspominam Internet z czasów, gdy ten dopiero raczkował. Swoje pierwsze kroki w sieci stawiałem na przełomie lat 90 i 00, więc jeszcze pamiętam wygląd stron internetowych z tamtych lat. Wszystko było nowe, nieznane, dzikie wręcz. Przesadnie naszpikowane animacjami, koszmarne stylistycznie, ale jednocześnie bardzo urocze. Historia Hypnospace dzieje się w alternatywnym roku 1999. Króluje wówczas Sleeptime Networking – technologia, dzięki której można korzystać z komputera (i przeglądać Internet) podczas snu. Dzięki niej każdy może stworzyć swoją stronę internetową w systemie Hypnospace i przypisać ją do odpowiedniej strefy, czyli katalogu tematycznego. Na podobnej zasadzie działało nieistniejące już, niegdyś bardzo popularne w Stanach Geocities. Gra jest niczym innym, jak symulatorem systemu operacyjnego i przeglądarki internetowej. Choć może to nie brzmieć zachęcająco, jest cholernie wciągające!

Zane ROCKS!!!! kliknij aby powiększyć

!!Ciężkie życie moderatora!!

Gracz wciela się w rolę moderatora, który przegląda strony użytkowników (a tak właściwie obywateli) w poszukiwaniu naruszeń regulaminu Hypnospace. Za znalezione uchybienia otrzymuje zapłatę w postaci wirtualnej waluty Hypnocoin. Kolejne zlecenia przyjmujemy w wewnętrznym systemie dla moderatorów: dostajemy maila z wytycznymi, a w osobnym panelu zostaje do nas przypisana konkretna sprawa. Gdy wykryjemy jakieś naruszenie, oznaczamy je, a następnie ci wyżej sprawdzają, czy zgłoszenie było zasadne. Jeśli tak, to oznaczona przez nas treść zostaje usunięta ze strony. Jeśli dany obywatel popełni zbyt wiele wykroczeń, może dostać bana. Na początku sprawy są dość proste, jednak z biegiem czasu zaczynamy odkrywać coraz to mocniej ukryte strony internetowe zawierające nielegalne treści.

i cyk zgłoszone!! kliknij aby powiększyć

Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby zignorować otrzymywane zlecenia i po prostu przeglądać strony. Czytając umieszczane na nich teksty, możemy sobie wyobrazić, kim jest dana osoba. Krótka notka BIO, kilka fotografii, linki do zaprzyjaźnionych stron – to wszystko buduje sieciowy wizerunek użytkowników. Moderator może też podejrzeć, w jakim są wieku i skąd pochodzą. Może się okazać, że nieudolnie zrobiona strona wcale nie jest dziełem dziecka, tylko emeryta. Podobnie jak w kiedyś rzeczywistości, w Hypnospace znajdziemy webowe gierki pseudo-RPG polegające na tym, że sterujemy decyzjami bohatera poprzez klikanie w odpowiednie linki. Nastolatkowie lubią straszne historie, dlatego gry zwykle są horrorami, w świecie Hypnospace nazwanymi Scaries. Gra aż zachęca do tego, aby zaglądać głębiej i głębiej. Hypnospace Outlaw zapewni około 10 godzin zabawy, jeśli połączymy zadania fabularne z beztroskim przeglądaniem zakątków internetu.

test test tesdf asdffasdfasdf asdf asdf

HypnOS to intuicyjny system operacyjny. W górnej belce znajdują się przydatne skróty – mamy do nich dostęp w każdym momencie. W dolnym zasobniku znajdują się programy. One są widoczne wyłącznie w momencie, gdy widzimy główny ekran systemu.

<< kliknij aby powiększyć (172 KB)

Sieciowa popkultura

Strony tworzone przez użytkowników w humorystyczny, a zarazem wiarygodny sposób przedstawiają sieciowe trendy z lat 90. Są wojny fanklubów, reklamy, muzyka czy strony domowe przedstawiające zainteresowania szarych obywateli. Nie wiem jak Wy, ale ja wówczas sieć przeszukiwałem zwykle w celu znalezienia informacji o gierkach, ściągania muzyki i… lewych programów. Do tej pory pamiętam dreszczyk emocji towarzyszący rozpakowywaniu spiraconego programu – będzie wirus, czy nie będzie? Podobnie jest w Hypnospace Outlaw. Nigdy nie wiadomo, czy ściągnięty program nie kryje w sobie wirusa.

Fikcyjne strefy pełne są niezwykle pokręconych osób. Wraz z upływem czasu możemy zauważyć, jak u niektórych zmienia się sytuacja życiowa. Jest na przykład dziewczynka wychowana w bardzo katolickiej rodzinie, która uwielbia SquisherZ, taki odpowiednik Pokemonów. Po jakimś czasie tata zabrania jej korzystać z Hypnospace i kolekcjonować SquisherZ, bo to narzędzie szatana. Brzmi znajomo, prawda? Na stronach znajdziemy wiele grafik, gifów z teoriami spiskowymi i błędów. Dokładnie tak, jak lata temu w tym prawdziwym internecie. Mało tego, obywatele posługują się własnym slangiem internetowym. Na przykład zamiast LOL jest BWL (Bursting With Laughter).

kliknij aby powiększyć
ten facio to maskotka Merchantsoft. kliknij aby powiększyć

Y2K

Wydarzenia w Hypnospace rozgrywają się na krótko przed Y2K – millenijną pluskwą. Rzeczywiście przed rokiem 2000 wiele osób panikowało z powodu nadchodzącej apokalipsy, spowodowanej tym, że starsze komputery zapisywały rok dwucyfrowo. W efekcie rok 2000 przez niektóre komputery miałby zostać zinterpretowany jako 1900, powodując tym samym spustoszenie we wszystkich dziedzinach naszego życia. Miały nie działać telefony, szpitale, komputery pokładowe w samolotach, a światowa bankowość upaść w okamgnieniu. Na szczęście nic takiego nie miało miejsca. W grze również znajdują się odniesienia do Y2K, szczególnie w strefie poświęconej ludziom z otwartymi oczami, czyli między innymi wyznawcom teorii spiskowych. Fabuła jest mocno powiązana z tym tematem, ale spoilerów zdradzać nie będę!

Y2K to nie żart! Kliknij aby powiększyć obrazek.

Warto wspomnieć, że z powodu różnych zawiłości fabularnych, będziemy kilkukrotnie przerzucani o okres kilku dni lub tygodni. Oczywiście w tym czasie Hypnospace żyje własnym życiem – na niektórych stronach pojawiają się aktualizacje, inne upadają z powodu zakończonego okresu próbnego, a w ich miejscu powstają nowe. Obywatele na bieżąco odnoszą się do sytuacji w świecie wirtualnym i rzeczywistym. Pojawiają się komentarze do usuniętych treści, recenzje nowych utworów czy festiwali. Stron jest sporo, ale chciałoby się, aby było ich jeszcze więcej! Posiadacze Hypnospace na PC mogą skorzystać z narzędzi moderskich udostępnionych przez autorów. Konsolowcy póki co muszą zadowolić się stronami dodanymi do bazowej gry. Liczę na kolejne dodatki.

HypnOS

Logo HypnOS kliknij aby powiększyć

Do dyspozycji moderatora oddany zostaje specjalnie zmodyfikowany system operacyjny HypnOS. Muszę przyznać, że autorzy wiarygodnie przenieśli estetykę i funkcjonalność systemów operacyjnych z tamtych lat. HypnOS sprawia wrażenie prawdziwego, bowiem mamy sekcję bootowania, pulpit z programami oraz proste ustawienia. Za system odpowiada firma Merchantsoft prowadzona przez dwóch braci, Adriana i Dylana, mocno przypominająca Microsoft. To korporacja, której decyzje często motywowane są chęcią zarobku, a nie dobrem użytkowników.

Pulpit HypnOS. Kliknij aby powiększyć

Do bezpiecznego przeglądania sieci należy kupić (lub spiracić) program antywirusowy. Dodatkowo możemy ściągnąć m.in. szemrane programy tworzone przez hakerów, przypominające Tamagotchi maskotki oraz niezwykle denerwującą aplikację Professor Helper. Niby ma pomagać użytkownikom, a w natarczywy sposób, niczym Pan Spinacz, reklamuje nielegalne strony. Co ciekawe, po oznaczeniu tego programu jako szkodliwe oprogramowanie, jeden z twórców HypnOS zgłasza graczowi, że ten program jest OK. Pieniążki, kochani!

***PORADA****
System HypnOS potrafi mocno przymulić, przez co nawet muzyka zwalnia. W celu przyspieszenia ładowania stron i ściągania plików należy szybko ruszać kursorem. TO DZIAŁA.

Rzeczą, która mocno oddaje klimat tamtych lat, z pewnością jest możliwość personalizacji. Gracz może umieścić rozmaite naklejki, zmieniać tapety, skórki i dźwięki systemowe. Istnieje tak wiele dodatków, że z pewnością każdy odpicuje system po swojemu. Za większość z nich trzeba zapłacić wirtualną walutą, a na początku gry ciężko o pieniążki. Później jest już łatwiej, bo monety można zdobywać w programie Janitor. Ponadto w dalszych etapach gry otrzymujemy dostęp do pewnego hakerskiego programu. Jest w nim możliwość zhackowania… hakerów. Wystarczy kliknąć guzik odpowiadający za zrobienie przelewu (dotacji) i podać minusową kwotę – suma podana po minusie wyląduje na koncie gracza.

kliknij aby powiekszyć. Professor Helper wcale nie pomaga tylko przeszkadza nie lubię tego programu wcale

Tych dwadzieścia parę lat temu każdy ściągał muzykę. Umówmy się, programy takie jak Napster [‘], Limewire czy eMule wiodły prym, szczególnie u szczęśliwych posiadaczy stałego łącza. Muzykę można było też znaleźć na rozmaitych blogach i stronach internetowych. Podobnie sytuacja wygląda w Hypnospace. System HypnOS wyposażony jest w odtwarzacz muzyczny, w którym możemy zmieniać skórki niczym w Winampie czy Windows Media Playerze. Kolekcjonowanie muzyki to zajęcie niemal każdego z obywateli Hypnospace. Trzeba przyznać, że utwory stworzone specjalnie na potrzeby gry doskonale wpisują się w klimat tamtych lat. Są po prostu cudownie kiczowate! Kliknij w obrazek, aby odsłuchać playlistę na bardzo nowoczesnej platformie streamingowej on-line Spotify:


Istnieje kilka fikcyjnych nurtów muzycznych posiadających rzesze oddanych fanów. Utwory idoli można ściągnąć za darmo, kupić legalnie za własnoręcznie zarobione HypnoCoins, a także nielegalnie pobrać w podziemnym portalu hostingowym FLIST. W późniejszej części gry przeglądanie prywatnych katalogów obywateli we FLIST będzie odgrywało ważną rolę w rozwiązywaniu zagadek. Znajdziemy tam nie tylko programy i muzykę, ale też prywatną korespondencję, wycieki haseł i szereg innych przydatnych plików.

Jest muzyczka i gitara można pracować! kliknij aby powiększyć

Jak wypada port Hypnospace Outlaw na Nintendo Switch?

Gra pierwotnie została stworzona na komputery osobiste, dopiero niedawno pojawił się port na Xboxa, PS4 i Switcha. Przyznam, że obawiałem się sterowania przy pomocy pada, bo przecież cała gra opiera się na używaniu systemu operacyjnego i przeglądarki internetowej. Co bardzo cieszy, a jest dziś rzadkością, w eShopie wylądowało demo gry. Przyznam, że to demo mnie kupiło! Sterowanie jest proste i dość intuicyjne. Można korzystać z ekranu dotykowego, co ułatwia wpisywanie treści w trybie przenośnym. Po odpięciu joyconów i wciśnięciu prawego analoga włącza się tryb motion control. Przed włączeniem kontroli ruchowej wymagana jest kalibracja – info w ustawieniach ruchu.

Switch natywnie wspiera klawiaturę i mysz, więc grać można również przy użyciu takowych. Nie sprawdzałem, ale internety donoszą, że powinno działać. Ogólnie jak na standardy konsolowe jest OK. W momencie pisania recenzji znany jest jeden bug crashujący grę – nie można odpalać pliku mrmystery3. Problem ma zostać rozwiązany w nadchodzącym patchu.

Teentopia super strefa dla nastolatków BWL 🙂 kliknij aby powiększyć

Hypnospace najlepiej wygląda w trybie przenośnym. Rozpikselowane treści są czytelne, a obsługa systemu całkiem prosta, choć przy dłuższym posiedzeniu bolą kciuki. Po zadokowaniu lepiej usiąść w sporej odległości od telewizora, bo piksele mogą razić oczy. Niemniej, jak wcześniej wspominałem w moich recenzjach Ion Fury i Duke Nukem 3D, jestem wielkim fanem pikselozy i estetyki lat 90. Hypnospace trafia w mój gust, jest doskonale brzydkie, wciągające i momentami przezabawne. Gra jest niesamowitym doświadczeniem, którego warto doświadczyć chociażby w wersji demo.

Poziom trudności określiłbym jako wystarczający. Przyznam, że ze 2 razy posilałem się poradnikami on-line, bo jestem po prostu ślepy – rozwiązanie miałem przed nosem.

PREZENT TAPETY

ŚCIĄGNIJ TAPETY OPERACJA PANDA ZA DARMO!

640 x 480
223 KB

800 x 600
354 KB

1024 x 768
129 KB

tak, największa rozdzielczość ma najmniejszy rozmiar – niE WIEM CZEMU!! To nie wirus – pliki przeskanowane MKSvir.

Jak włączyć porady w Hypnoscape?

W grze znajduje się wbudowany poradnik. Aby go włączyć, należy w polu wyszukiwania wpisać HINT. Zostaniesz wówczas pokierowany do strony ze wskazówkami. Uwaga, każdorazowe wejście na stronę kosztuje 3 HypnoCoins! Gracz decyduje, jak duże spoilery mają zostać ujawnione. Zobacz zdjęcia krok po kroku BWL. KLIKNIJ ABY POWIĘKSZYĆ.

ZOBACZ JAK DZIAŁA HYPNOS

https://operacjapanda.pl/wp-content/uploads/2020/08/Untitled.mp4

UWAGA!!! FILM WYSOKIEJ ROZDZIELCZOŚCI 640X360 ZAJMUJE 5,25MB!! format mp4 zapisz go tutaj

<<<< ZOBACZ

Internety tamtych lat

Uwaga! Długie wspominki, można pominąć :))))

Chwila na wspominki! Hypnospace wprost nawiązuje do zamkniętego w 2009 roku Geocities. Jednego dnia, po wyjęciu wtyczki, zniknęło około 38 milionów stron. Wyparował niezwykle barwny portal, który stanowił swego rodzaju pomnik internetu lat 90 i 00. Można pomyśleć, że był to skansen i dlaczego ktoś miałby płakać po okropnie zaprojektowanych stronach internetowych. Jest to jednak kawał historii. Ogromny wyrywek kultury internetowej, który nie powinien tak po prostu trafić do kosza. Z podobnego założenia wyszła ekipa Archive Team, która ponad 10 lat temu za punkt honoru postawiła sobie stworzenie kopii zapasowej całego Geocities. Cóż, w naszym podcaście już wiele razy mówiłem, że scena zrobi wszystko. Dziś sporą część stron z Geocities można obejrzeć za pomocą Geocities Archive i oocities.

Spójrzcie tylko na urocze PSX Resource Centre – no cholernie lubię estetykę tamtych lat! Strony takie jak Geocities były też domem dla wielu zajawkowiczów i hobbystów, takich jak ten haker, który stworzył zupełnie niezrozumiałe dla mnie pudełeczko do Dreamcasta. Na naszym podwórku również można było znaleźć fantastyczne strony stworzone na darmowych platformach takich jak prv.pl, cba.pl czy republika.pl. Bardzo popularne były wówczas przeróżne toplisty oraz katalogi, zarówno wymienionych wyżej hostingów, jak i zewnętrzne, na przykład katalog.onet.pl. Ogromna część fanowskich stron dziś już nie żyje, a na takim prv.pl królują spamerskie strony-zaplecza. Swoją drogą, czy ktoś jeszcze pamięta słowo wortal?

a tego obrazka już nie powiększaj

Będąc fanem jakiejś gry, mogłeś mieć pewność, że istnieje poświęcona jej strona internetowa. Do dziś uchowało się np. www.silenthill.prv.pl, wisi strona www.psxrules.prv.pl, prowadzone przez M@jka www.dcfans.prv.pl czy www.fpp.pl. Informacje można było też znaleźć na toplistach, takich jak ta. Tylko czekać, aż bezpowrotnie padną kolejne serwisy, hostingi i fora. Podobny los może spotkać blogi na gram.pl czy ppe.pl, dlatego jestem za tym, żeby na własną rękę robić kopie zapasowe – zgłaszajcie swoje strony do https://web.archive.org/. Myślę, że w znanym nam środowisku WWW, strony takie jak Geocities już raczej nie wrócą. Być może w przyszłości powstanie alternatywa obecnego internetu i tam historia zatoczy koło. A jest to możliwe, biorąc pod uwagę skalę inwigilacji i kontroli.

Podsumowując – Hypnoscape Outlaw to bardzo przyjemna gra, którą z czystej ciekawości warto sprawdzić. Dostępne w eShopie demo może skutecznie zachęcić do zakupu. Polecam gorąco!!!!!!


Kamil
to ja jestem INTERNET!!!

Strona w budowie

Za jakiś czas dodam tu nowe informacje i ciekawostki!!!

Napisz na GG: 3377011
Wyślij e-mail: kamilgumcol(małpka)gmail.com

Dodaj stronkę do ulubionych i pamiętaj, żeby nas odwiedzać 🙂

Hypnospace Outlaw (Nintendo Switch)

68,80 zł
8.4

Mechanika

8.0/10

Fabuła

7.0/10

Frajda

9.0/10

Grafika i dźwięk

9.5/10

Zalety

  • Świetny klimat
  • Wciąga!
  • Solidna dawka nostalgii

Wady

  • Z czasem brakuje nowych stron do odwiedzenia
  • Nie dla każdego