Firma OPPO przyzwyczaiła mnie do satysfakcjonującej jakości. Nigdy nie spotkałem się z kiepskim produktem tego producenta. To jest ten pierwszy. OPPO Enco Air to słuchawki TWS bez wsparcia dla redukcji szumów i… to jakby nie jest żadnym problemem, bo przy tej konstrukcji ANC nie ma zbyt wiele sensu. W takim razie co jest nie tak? Zapraszam do zapoznania się z testem OPPO Enco Air.

W pudełku standard

Po rozpakowaniu paczki z testowym modelem, w ręce wpadło mi malutkie pudełeczko skrywające w sobie etui ładujące z słuchawkami oraz kabelek USB-C do ładowania. Ot, dzisiejszy standard – chyba każdy producent mniej więcej tak sprzedaje swoje produkty podobnego kalibru. Wspomniane etui ładujące jest w kształcie małego mydełka z półprzeźroczystą klapką, pod którą znajdują się dwa sloty skrywające słuchawki. Co ciekawe, pudełko nie ma żadnych przycisków do parowania/resetu. Parowanie urządzenia odbywa się automatycznie w przypadku smartphone’ów OPPO lub manualnie – przytrzymując panele dotykowe na słuchawkach przez około 4s.

Pierwsze cięcie

Pierwszy zgrzyt to brak czujnika zbliżeniowego, który aktywowałby słuchawki po włożeniu do ucha. OPPO Enco Air zaczynają grać od razu po wyjęciu z pudelka i bywa to problematyczne. Przykład? Ktoś do Ciebie mówi, wyciągasz jedną słuchawkę z ucha, a urządzenie zamiast włączyć pauzę… gra dalej w najlepsze. Oczywiście mógłbym zatrzymać odtwarzanie za pomocą paneli dotykowych na słuchawkach, ale prościej napisać o tym w broszurze reklamowej niż wykonać w realnym świecie. Tu z pomocą może przyjść jakiś smartband/smarwatch czy po prostu smartphone.

Połowa ceny Oppo Enco X

Poprzednio testowałem słuchawki Huawei FreeBuds 4 o podobnej konstrukcji, a jeszcze wcześniej OPPO Enco X, które generalnie były bardzo poprawne. Niestety OPPO Enco Air nie mają startu do żadnego z wymienionych modeli. Przy czym pamiętajmy, że Air wyceniono na połowę wartości modelu X. Moim zdaniem nadal za drogo. Podobnej jakości produkty za 1/3 ceny robi Xiaomi. Niestety, ale OPPO Enco Air to koszt około 300PLN, które nijak się mają do mizernej jakości.

Anemiczne OPPO Enco Air

Myślę, że określenie „anemiczny” to perfekcyjne określenie tego, jak grają OPPO Enco Air. Brak tu głębi, basu, dźwięcznej góry, a scena muzyczna to kocioł dźwięków. Słuchawki grają pełnią średnicy, której charakterystyka ukierunkowana została bardziej na lekkie granie, muzykę klasyczną oraz rozmowy telefoniczne. Enco Air zabijają swoim brzmieniem muzykę rockową, elektroniczną, a taneczny pop staje się smętnym i „zbolałym cierpieniem”. Po prostu nie chce się tego słuchać… no nie.

Horror słuchacza po drugiej stronie.

Na domiar złego, podczas rozmów telefonicznych nasz rozmówca też musi słuchać w bólach. OPPO Enco Air kompletnie nie radzą sobie z najmniejszymi podmuchami wiatru oraz dźwiękami otoczenia. Rozmówca po drugiej stronie słuchawki doświadcza totalnego rollercoastera zmienności tonalnej, dziwnych wyciszeń itp. Standardowo obiektem testowym był Kamil „Gumcol”, który pierwsze, co powiedział do mnie po połączeniu, to: „Wyrzuć te chińskie słuchawki!!!” I już wiedziałem, że jest źle.

Producent nie kłamał

Przynajmniej w jednej kwestii, a mianowicie w sprawie czasu działania na jednym ładowaniu. OPPO Enco Air bez większych problemów działają około 4h na jednym ładowaniu, a dodatkowe doładowania z etui, to kolejne 20h odsłuchów. I to mi się podoba. I tylko, to.

Dla kogo są OPPO Enco Air?

ABSOLUTNIE DLA NIKOGO. Stosunek jakości do ceny to kpina z twojego portfela. Jakość grania to dramat na resorach. Mikrofony sobie nie radzą. Sterowanie dotykowe to smutek i depresja, a na domiar złego brak tutaj czujników zbliżeniowych. OPPO Enco Air to wyjątkowo nieudany produkt, który niczym nie przekonuje. Obym szybko o nim zapomniał…

OPPO Enco Air

299 PLN
6.2

Jakość do ceny

1.0/10

Wykonanie

7.0/10

Możliwości

6.0/10

Bateria

9.0/10

Ergonomia

8.0/10

Zalety

  • Czas pracy na baterii
  • Matowe wykończenie etui

Wady

  • Jakość audio
  • Brak czujnika zbliżeniowego
  • Obsługa