Lost Soul Aside na PlayStation 5 to gra, która wywołuje skrajne emocje: z jednej strony zachwyca efektownym systemem walki i bogatą stylistyką, z drugiej potrafi zawieść fabułą, dialogami i kiepskim szlifem projektowym. Jeżeli cenisz widowiskowe pojedynki i mechaniki rodem z japońskich gier akcji (w tym przypadku chińskich) — przepadniesz na długie godziny. Ale jeśli oczekujesz porywającej fabuły i wyrazistych postaci, możesz się rozczarować. W tej recenzji pokażę Ci, dlaczego Lost Soul Aside przyciąga jak magnes, a także jak bardzo potrafi zirytować. To nie jest gra dla wszystkich. To gra dla tych, którzy szukają w slasherach prawdziwej frajdy i nie zamierzają analizować scenariusza od każdej strony i porównywać go do innych, znanych opowieści.

UltiZero Games i Yang Bing — od prototypu do Sony

Lost Soul Aside stworzyło studio Ultizero Games, z siedzibą w Szanghaju — na czele zespołu stanął Yang Bing, którego losy są niemal tak dramatyczne jak historia głównego bohatera gry. Bing do 2016 roku pracował samotnie nad prototypem, samodzielnie ucząc się projektowania, modelowania 3D, programowania i obsługi Unreal Engine. Jego viralowe demo na YouTube przyciągnęło uwagę Sony, które zaprosiło go do projektu China Hero. Dopiero potem ekipa rozrosła się do ponad czterdziestu osób, a Bing, cały czas przechodząc przez frustracje, lockdowny i liczne potyczki personalne, ukończył grę po dziesięciu latach. To projekt napędzany marzeniami, pasją i naprawdę trudną drogą twórczości — wbrew średnim i naciąganym opiniom, warto doceniać wysiłek, który kryje się za tą produkcją.

Lost Soul Aside w pigule

  • czas gry: ok. 30-40 godzin (główna fabuła + poboczne elementy)
  • studio: Ultizero Games (Chiny), dyrektor: Yang Bing
  • typ gry: akcyjny slasher z elementami RPG, eksploracji i zagadek
  • system walki: dynamiczne sekwencje, przełączanie broni w locie
  • otoczenie: efektowna oprawa graficzna i ładne lokacje, szczególnie podczas walk z bossami
  • przejścia fabularne: bardzo powolny początek, potem bardzo dużo akcji
  • bohater: Kaser (główny protagonista), Arena (towarzysząca postać głosowa i nie tylko)
  • dla: fanów efektownych pojedynków i mechanik rodem z Devil May Cry/FF7 Remake

Walka — najjaśniejszy punkt gry

Lost Soul Aside to przede wszystkim akcyjny slasher, w którym system walki jest popisem designu. Do dyspozycji dostajesz szeroki arsenał: miecz, wielki miecz, poleblade oraz kosę. Każda z broni posiada własne drzewko umiejętności i unikalny styl walki, dając pełną swobodę w przełączaniu ich w trakcie pojedynków. System combo, Burst Pursuit i perfekcyjne uniki pozwalają wyprowadzać widowiskowe, specjalne ataki. Efekty graficzne i animacje to święto dla oka: dynamiczne, płynne, a przy pojedynkach z bossami skala tego co się widzi na ekranie robi wrażenie.

Bossowie, szczególnie w pierwszej połowie gry, są zaprojektowani świetnie — każdy pojedynek daje miejsce na własny styl, a umiejętności Areny często ratują sytuację. Satysfakcja płynąca z walki, eksperymentowania z broniami i zdolnościami specjalnymi sprawia, że chcesz wracać i ponownie podejmować wyzwanie — nawet jeśli fabuła sprawia, że masz ochotę zrobić ragequit.

Muzyka robi tu klimat: podczas eksploracji usłyszysz spokojne tematy fortepianowe, w starciach z bossami dudnią elektroniczne utwory inspirowane Final Fantasy czy Devil May Cry. To „podkład”, który nie wybija się ponad wydarzenia, ale potrafi zaskoczyć świeżością. Chociaż czasem może znużyć, jeśli jakaś nuta zapętli się na dłuższy czas.

Fabuła, dialogi, bohaterowie — na drugim planie

To właśnie tutaj Lost Soul Aside poważnie zawodzi. Scenariusz jest sztampowy, dialogi nużące, a angielskie głosy głównych bohaterów nie pasują do klimatu — powodują wrażenie obcości, niekompatybilności z tym, co widzisz na ekranie. Rozmowy z postaciami często sprawiają wrażenie, jakby mówiły monolog zamiast faktycznie ze sobą rozmawiały. Co innego azjatycki lub – tu jest świetnie! Historia Kaser’a, choć miejscami emocjonalna, szybko zatraca się w gąszczu powtarzalnych wątków.

Wprowadzenie do fabuły trwa zbyt długo — ponad 3-4 godziny, zanim dostaniesz porządny zastrzyk akcji. Chwilami nie wiesz dlaczego masz się angażować; niektóre drugoplanowe postacie zwyczajnie irytują, a miasto-hub to niestety zbiór generycznych NPC-ów ze sztywnymi animacjami. Najbardziej rozczarowuje jednak poziom reżyserii scenek: często nagle się urywają, brakuje im efektownego przejścia i nie budują odpowiedniego napięcia.

Mechaniki i otoczenie

Walka to nie wszystko. Gra wprowadza uproszczone, momentami przesadnie rozbudowane systemy RPG z rozwojem umiejętności, drzewkami talentów i zdobywaniem sprzętu, które nie zawsze są potrzebne. Zagadki — kilka autentycznie oryginalnych — potrafią sprawić frajdę, ale zwykle są jedynie przerywnikiem dla akcji.

Platformowe sekcje bywają męczące i irytujące: skakanie jest sztywne, sterowanie wymusza precyzję w sytuacjach, gdzie jej nie potrzebujesz. Często trafiasz na schematyczne bitwy z przeciwnikami, podczas których tylko bossowie zyskują należytą uwagę. Niestety, sygnalizowanie otrzymywanych obrażeń jest niewystarczające — potrafisz umrzeć, nie zauważając, że tracisz zdrowie. To bardzo zły patent przy szybkim, efektownym slasherze.

Wady i przewagi

Największym atutem gry jest system walki, wzorowany na najlepszych wzorcach z Devil May Cry i Final Fantasy VII Remake. Przełączanie broni, widowiskowe animacje umiejętności i skala pojedynków — to sprawia, że chcesz wracać na arenę i podejmować kolejne wyzwania. Największą wadą natomiast jest fabuła: powolna, nieangażująca, z dialogami, które nie wciągają i nie nadają sensu Twoim działaniom.

Ciekawostki z procesu tworzenia gry

  • Cały projekt powstał z pasji jednego człowieka — Yang Bing — który poświęcił dekadę, tracąc włosy, związek i zdrowie w walce o wymarzony tytuł.
  • Pierwsze demo było efektem nauki Unreal Engine, samodzielnego modelowania i programowania przez Bing’a, a pierwotny materiał miał być po prostu aplikacją o pracę.
  • Sony włączyło Lost Soul Aside do China Hero Project, oferując wsparcie, finansowanie i globalną dystrybucję na PS5.
  • Gra przechodziła restart w 2020 roku, gdy pierwotny plan z otwartym światem okazał się zbyt ambitny dla małego zespołu.
  • Kilka lat później, w teamie było już czterdzieści osób — głównie młodzi, bez doświadczenia z konsolami. W czasie lockdownów prace szły bardzo wolno, kulejąc na przekazywaniu zadań przez internet.
  • Scenariusz gry był mocno cięty przez Sony w ostatnich fazach, a cutscenki przeprojektowano przez team, który pracował wcześniej przy God of War: Ragnarok i Horizon.
  • Komunikacja z graczami była utrudniona przez kontrowersje w zarządzie studia oraz błędy PR-owe Sony — studio nie miało wpływu na cenę gry ani jej promocję.
  • Budżet był niewielki: tylko jedna piąta kosztów Black Myth: Wukong i połowa Stellar Blade, co czyni projekt ryzykownym i godnym uznania za wytrwałość całego zespołu.

Lost Soul Aside — dla kogo jest ta gra?

Jeżeli lubisz slasherowe rozwijanie combo, dynamiczne pojedynki, testowanie różnych stylów walki i widowiskowe starcia z bossami, Lost Soul Aside na PS5 może Ci wywołać uśmiech na twarzy. Jeżeli natomiast szukasz gry z emocjonalną, rozbudowaną fabułą godną najlepszych RPG-ów, poczujesz brak uderzającego scenariusza i dialogów — gra nie spełni oczekiwań miłośników narracji, ale sprosta potrzebom fanów akcji z efektownymi ciosami i mechaniką walki na wysokim poziomie.

Podsumowanie

Lost Soul Aside zachwyca walką, która daje masę frajdy i potrafi zatrzymać na dziesiątki godzin — system broni, specjalne umiejętności i dynamiczne pojedynki z bossami to creme de la creme. Największym rozczarowaniem jest fabuła, która irytuje zarówno stylem dialogów, jak i rytmem rozwoju historii. Mimo budżetowych ograniczeń i trudnego procesu tworzenia, gra dostarcza solidną porcję akcji i widowiskowości. Polecam ją głównie fanom slasherów, którzy chcą po prostu poczuć satysfakcję z walki — tu warto wejść, nawet na chwilę, by odkryć marzenia i dramaty jej twórców. Dla Ciebie, jeśli liczy się niesamowity system walki i efektowne akcje, ta gra jest dobrym wyborem. Jeśli szukasz głębokiej historii — lepiej sięgnij po coś innego.

Grę do recenzji dostarczył wydawca – dzięki!

Lost Soul Aside

7.5

Grafika

8.0/10

Audio

7.0/10

Fun

8.0/10

Gameplay

7.0/10

Zalety

  • Dynamiczny i widowiskowy system walki
  • Różnorodne bronie i umiejętności Areny
  • Ciekawe walki z bossami wymagające strategii
  • Kilka efektownych przerywników filmowych i dobra muzyka

Wady

  • Słaba, chaotyczna i nielogiczna fabuła
  • Mizerny angielski dubbing i problemy dźwiękowe
  • Przestarzała oprawa graficzna i błędy techniczne
  • Brak wyzwania — bohater szybko staje się zbyt silny