Niedawno miałem okazję zacząć nową mangę Heart Gear. Tytuł w klimatach science fiction z postapokaliptyczną Ziemią i maszynami w rolach głównych przypadł mi do gustu i jest bardzo obiecujący. Dlatego też jak tylko nadarzyła się okazja, postanowiłem sprawdzić inny tytuł tego samego autora, który ostatnio debiutował w naszym kraju. Black Torch uderza w inne klimaty niż Heart Gear. Czy manga o chłopaku, który potrafi rozmawiać ze zwierzętami, zainteresuje mnie tak jak opowieść o dziewczynce w świecie maszyn?
Black Torch to manga autorstwa Tsuyoshi Takaki, czyli twórcy wspomnianego już Heart Gear. Tytuł ukazywał się w Japonii pomiędzy 2016 a 2018 rokiem i doczekał się pięciu tomów. Niedługo ma pojawić się adaptacja anime tej serii. W Polsce Black Torch wydane zostało przez Waneko, które w swojej ofercie ma także Heart Gear i inne ciekawe mangi.
Dobre serce
Głównym bohaterem jest Jiro Azuma. To nastolatek posiadający niezwykła umiejętność rozmawiania ze zwierzętami. Przez ten niezwykły dar chłopak był prześladowany w młodości. Na szczęście Jiro pochodzi z rodziny wojowników ninja i dziadek nauczył go sztuki walki do samoobrony. Dzięki temu chłopak z dobrym sercem jest w stanie chronić zwierzęta przed okropnymi typkami i poradzić sobie w starciu z napastnikami.

Życie młodzieńca przebiega spokojnie, do momentu aż pewnej nocy pomaga ciężko rannemu czarnemu kotowi. Zwierzę, które uratował okazuje się być jednak potężnym mononoke o imieniu Rago. To nieśmiertelny byt znany ze złych mocy, które stanowią zagrożenie dla ludzkości. Rago nie myśli jednak o zagładzie i chce tylko spokoju. Niestety inne mononoke obrały go za swój cel. Dochodzi do kolejnego ataku na czarnego kota przez bestie. Jiro zostaje śmiertelnie ranny, chroniąc Rago. Mononoke odwdzięcza się bohaterowi, przywracając go do życia i łącząc się z nim. Daje to nastolatkowi gigantyczne moce, ale także wywraca jego życie do góry nogami i sprowadza na Jiro masę niebezpieczeństw i wyzwań. Czy młody bohater poradzi sobie z tym wszystkim?
Dobre tempo
Pierwszy tom Black Torch pozwala spokojnie poznać głównego bohatera serii. Widzimy Jiro jako dziecko i później jako odważnego i dobrodusznego nastolatka. To pozwala bardzo szybko polubić chłopaka i trzymać za niego kciuki podczas dalszych wydarzeń. W końcu trudno nie lubić kogoś, kto pomaga bezbronnym zwierzętom i troszczy się o istoty słabsze od siebie. Mamy też solidne wprowadzenie do głównego wątku mangi. Jiro łączy się z Rago po tym jak zostaje śmiertelnie ranny przez potworne mononoke. To czyni bohatera kimś wyjątkowym, kto nie jest już do końca człowiekiem, ale też nie stoi po stronie bestii.

W tym miejscu wkracza tajemnicza rządowa organizacja, która zajmuje się tępieniem i walką z mononoke. W wyniku różnych działań i nieprzewidzianych sytuacji Jiro zostaje wcielony do grupy w ramach specjalnej jednostki nazwanej Black Torch. Mamy więc solidny start i zapowiedź kolejnej ciekawej serii w klimacie shonen. Pierwszy tom sprawdza się bardzo dobrze jako wstęp do tej opowieści i mimo pewnych znanych schematów jestem ciekaw, co będzie dalej, a to jest już spory sukces.
Mocna kreska
Wizualnie Black Torch prezentuje się naprawdę przyzwoicie. Kilka scen akcji wygląda bardzo ładnie, mamy też trochę większych ilustracji, które są bardzo klimatyczne. Cała reszta też jest na poziomie i w ogólnym rozrachunku ten tytuł wygląda dobrze. Brak tutaj na ten moment czegoś naprawdę unikatowego, ale to nie oznacza, że Black Torch nie jest ładnym tytułem. Wydaje mi się, że seria może jeszcze pokazać pazury i zobaczymy jakieś naprawdę oszałamiające sceny walki czy mocarne maszkary.

Jest potencjał
Pierwszy tom Black Torch wypada bardzo dobrze. Chociaż jeśli mam być w 100% szczery to Heart Gear przypadło mi trochę bardziej, ale to raczej efekt mojej sympatii do tematyki science fiction i postapokalipsy. W każdym razie ten tytuł zaczyna się mocno, ma interesujący pomysł na fabułę i fajnego bohatera, którego można bardzo szybko polubić. Jest tutaj spory potencjał na ciekawą serię. Całość może naprawdę fajnie się rozkręcić. Ja na pewno sprawdzę kolejne tomy tej serii. Mam też wrażenie, że jeśli ktoś lubi klimaty shonen, to Black Torch będzie bardzo fajnym wyborem.

Za udostępnienie mangi dziękujemy wydawnictwu Waneko

