Kilka lat temu odkryłem, że bardzo lubię mangi i anime o zwierzętach. Są to bardzo często bardzo ciepłe lub poruszające historie ukazujące niezwykłe relacje pomiędzy ludźmi i czworonożnymi stworzeniami. Mam słabość do wszystkich historii tego typu, zwłaszcza tych, przy których samowolnie pojawiają się łzy. Dlatego bardzo zainteresowała mnie manga o wiele mówiącym tytule Echa psich głosów. Czy ta seria okaże się prawdziwym wyciskaczem łez?

Echa psich głosów to dwutomowa manga autorstwa Yugo Ishikawy. Mamy do czynienia z mangaką z ponad 30-letnim stażem i wieloma tytułami z różnych gatunków wydanych na przestrzeni lat. Część z nich doczekała się też adaptacji. W Polsce pojawiła się wcześniej jednotomówka autorstwa Yugo Ishikawy. Teraz za sprawą wydawnictwa Kotori na rodzimy rynek trafia seria o niezwykłej relacji pomiędzy ludźmi a psami.

Wiele głosów

Echa psich głosów to kolekcja opowiadań o pieskach. Mamy kilka historyjek, które koncentrują się na psach i ich właścicielach. Część z nich zawiera elementy fantastyczne, inne to opis codzienności. Wszystkie są ciekawe i potrafią chwycić za serce. Mamy swego rodzaju antologię, która kręci się wokół tematu na, który wskazuje tytuł zbioru.

Na początek otrzymujemy serię rozdziałów o pewnej rodzinie. Gdy matka ze swoją córką powraca na wieś do swoich rodziców, zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Okazuje się bowiem, ze stary ojciec kobiety co wieczór wychodzi z domu z resztkami, by karmić swojego psa, tylko zwierzak od wielu lat nie jest już w świecie żywych. Dochodzenie wnuczki staruszka odkrywa coś szokującego. Kolejne rozdziały tej opowieści ukazują rodzinę w różnych czasach i pokazują wyjątkową więź ze zwierzakami.

Mamy też historie z życia autora, który opisuje wszystkie psiaki, jakie miał w swoim życiu i jak wyglądały jego relacje z tymi stworzeniami. To kolejna opowieść o tym, ze mimo tego, że nasi pupile odchodzą z naszego życia zbyt wcześnie, to i tak pozostają w naszych sercach na zawsze.

Trzecia historia opowiada o niechcianym psie, który wabi się Lucky. Piesek jest już stary i bardzo zaniedbany i raczej w okropnym staniem. Pewien mężczyzna podejmuje się opieki nad nim. Niestety jego rodzina chce jak najszybciej pozbyć się psa. Wszystko jednak zmienia się, gdy okazuje się, że Lucky może przynosić właścicielom szczęście.

Pierwszy tom mangi Echa psich głosów zamyka opowieść przedstawiona z perspektywy psa. Zwierzach wraz ze swoim starszym panem zbiera puszki, przez co staje się okoliczną sensacją i gwiazdą. Niestety staruszek coraz bardziej podupada na zdrowiu. Jak poradzi sobie z tym piesek?

Łezka w oku

Wszystkie historie zebrane w tej kolekcji potrafią poruszyć. Pomysły na fabułę są tutaj ciekawe i mamy fajną mieszankę realizmu i odrobiny fantastyki. Nic presadzonego, a jedynie podkreślającego tematykę tej antologii. Daje to bardzo dobry efekt i coś bardzo ciekawego do poczytania. Moim faworytem jest pierwsze historia, bo podoba mi się pomysł, ale takze co zostaje w niej ukazane. Zwłaszcza sekcja ze wspomnieniami dziadka o jego pierwszym psie. To kawał świetnej opowieści z przesłaniem.

Siła więzi

Głównym motywem ukazanym na stronach pierwszego tomu mangi jest siła więzi pomiędzy człowiekiem, a zwierzęciem. Echa psich głosów ukazuje to jak wielki wpływ mamy na życie naszych pupili, ale także to jak one wpływają na nas. Każda z historii zebranych w mandze ukazuje siłę relacji. Czasem są to wspomnienia, które pozostają wiecznie żywe. Innym razem jest to tęsknota za właścicielem, który już odszedł. Nawet przy tych bardziej fantastycznych elementach z części rozdziałów, mamy w głównej mierze pokazanie mocy relacji, która wiąże ze sobą człowieka i psa. Nie bez powodu są one nazywane naszymi najlepszymi przyjaciółmi. Dzięki temu wszystkiemu Echa psich głosów mają spory ładunek emocjonalny. Mnie najbardziej ruszyły te momenty, gdy właściciele wspominają swoje dawne zwierzaki, bo ja też straciłem już psy, które były ze mną od wczesnego dzieciństwa. Podobnie jak bohaterowie tych historii tęsknię za moimi czworonożnymi kompanami.

Stonowany styl

Echa psich głosów nie jest bombastyczną serią. Tytuł nie stawia na wykręcone sceny i całość jest bardzo realistyczna. Nie oznacza to, że tytuł jest nudny wizualnie. Mamy kilka naprawdę dobrych i klimatycznych ilustracji, które robią wrażenie. Pieski wyglądają bardzo dobrze i udało się zachować ducha zwierzaków. Momentami jest też smutno, gdy widzimy schorowane, czy zaniedbane pupile. Kilka panelów na serio chwyciło mnie za serce i zrobiło mi się przykro. Oznacza to, że kreska świetnie wypełnia swoje zadanie i bardzo dobrze współpracuje ze scenariuszem historii. Dlatego Yugo Ishikawa zasługuje na uznanie.

Nie tylko dla miłośników psów

Echa psich głosów to kolejny świetny tytuł o naszych czworonożnych przyjaciołach. Manga bardzo dobrze łączy ze sobą poruszające, smutne i ciepłe historie o pieskach. Jest sporo wzruszeń, ale także ukazanie codzienności i relacji z psami. Formuła zbioru historyjek sprawdza się tutaj bardzo dobrze i działa jako atut tytułu. Każda z opowieści przechodzi do sedna i nie jest rozciągnięta, przez co ma większy impakt i chwyta za serce. Jestem bardzo zadowolony z pierwszego tomu i ciekaw tego jak wypadnie reszta historyjek, które pojawią się w drugim tomie mangi. Echa psich głosów ma w sobie to coś i wydaje mi się, ze tytuł przemówi do wszystkich, a nie tylko miłośników piesków. Ja jestem zdecydowanie na tak i spokojnie mogę polecić ten tytuł. Bardziej wrażliwym radzę jednak zaopatrzyć się w pudełko chusteczek do ocierania łez.

Manga otrzymana w ramach współpracy z wydawnictwem Kotori

Echa psich głosów

8.2

Fabuła

7.9/10

Kreska

8.3/10

Jakość wydania

8.0/10

Wzruszenie

8.7/10

Zalety

  • Porusza
  • Fajne pomysły na historie
  • Ładnie narysowane pieski

Wady

  • Może być trochę smutne