Zbyt duża moc, siła czy wpływ mogą być destrukcyjne. Podobnie jak władza, te elementy mogą korumpować jednostkę i sprawiać, że ma ona wiele okazji do samolubnego i negatywnego działania. Tak dzieje się zwłaszcza wtedy, gdy nie ma komu powstrzymać danej jednostki czy organizacji. Mamy tego niezliczone przykłady z historii i współczesności. W końcu żyjemy w świecie, gdzie gigantyczne korporacje z budżetami większymi od zasobów niejednego państwa, decydują o naszych losach i czynią z ludzi współczesnych niewolników. W świecie mangi Go! Go! Loser Ranger! bohaterowie stają się lepszą klasą społeczeństwa, co szybko prowadzi do nadużyć, korupcji i masy innych negatywnych zjawisk. Czy pewien najeźdźca z innej planety będzie w stanie rozwalić ten zgniły system?
Go! Go! Loser Ranger! to manga, której autorem jest Negi Haruba. Seria debiutowała w 2021 roku i została ciepło przyjęta dzięki fajnemu pomysłowi na fabułę. Tytuł doczekał się nawet adaptacji anime, która ma już dwa sezony. W Polsce Go! Go! Loser Ranger! wydane zostało przez Waneko.
Niebezpieczeństwo?
Akcja Go! Go! Loser Ranger! rozgrywa się w świecie, gdzie trzynaście lat temu doszło do inwazji tajemniczych najeźdźców. Nad pewnym miastem pojawiała się gigantyczna forteca, z której atakowały potwory pragnące przejąć władzę nad Ziemią. Konflikt trwa do dzisiaj i co niedzielę kolejne siły atakują z zawieszonej w powietrzu bazy. Przeciwstawia im się grupka wojowników znana jako Eskadra Boskich Smoków: Smoczy Strażnicy. Co tydzień pokonują oni potwory ku uciesze mas, wielkie popularności i niezłej karierze. Z obrony Ziemi zrobił się dochodowy biznes.

Okazuje się, ze cała sprawa jest jednym, gigantycznym przekrętem. Wróg został pokonany w pierwszym roku walk. Pozostali przy życiu najeźdźcy zawarli pakt z obrońcami, gdzie co tydzień odstawiają teatrzyk, tak by masy były zadowolone, a strażnicy byli ciągle wielkimi bohaterami. Jednak jeden z wojowników atakujących znany jako D ma już tego wszystkiego dosyć. Uważa on, że Super Rangersi wykorzystują pozostałych przy życiu najeźdźców jako niewolnik. Dlatego D ma plan pokonania swego wroga raz na zawsze. Czy zły najeźdźca może okazać się bohaterem historii? No i jak będzie wyglądał plan pokonania sił dobra?
Polowanie
Manga Go! Go! Loser Ranger! się zagęszcza. Drugi tom zaczyna się od narady rangersów, gdzie poznajemy prawdziwe oblicze bohaterów tego świata. Okazuje się, że jest to grupka małostkowych, durnych, zapatrzonych w siebie ludzi, którzy nie stronią od przemocy i myślą tylko o sobie i swojej pozycji. Dlatego też utrata potężnej broni do walki z najeźdźcami staje się dosyć poważną sprawą. Rangersi decydują się wysłać ludzi na polowanie na Szeregowca D. W końcu to on wkradł się w ich rangi i miał czelność zaatakować bohaterów i odebrać im potężną broń.

Główny bohater serii jest ciężko ranny i na dodatek na jego tropie są wojownicy, którzy bardzo chcą się wykazać. Z pomocą D przychodzi jednak jedna z osób, które widza problemy rangersów i korupcje tego systemu. Para wpada razem na niezwykły pomysł, który może uratować tę instytucję. Z drugiej strony może się okazać, że nowa ścieżka Szeregowca D doprowadzi do katastrofy i pogrąży wszystko. Czy wydarzenia z drugiego tomu serii przekreślą przyszłość ludzkości?

Nowe ja
Cudownym planem Szeregowca D i jego kompana jest to, że główny bohater mango ponownie podszyje się pod rangersa. Tym razem nie będzie to jakiś przypadkowy typek, ale chłopak, który pomagał D. W ten sposób łatwiej będzie wszystkich oszukać. D przybiera formę kadeta o imieniu Hibiki i będzie miał za zadanie rozpracowanie skorumpowanej organizacji rangersów.

Szybko okazuje się, że misja nie będzie wcale taka prosta i sam Hibki jest nietuzinkową postacią z masą sekretów, o których D nie ma najmniejszego pojęcia. Siostrą chłopaka jest różowa rangerka i trzyma on w swoim pokoju w szefie innego szeregowca z armii najeźdźców. Jakie inne sekrety skrywa Hibiki i czy D będzie w stanie udanie wcielić się w jego rolę? Może znowu bohater zostanie szybko wykryty i cały wielki plan spali na panewce?
Piekielny egzamin
Życie D jako Hibiki nie jest ani łatwe, ani zbyt przyjemne. Bohater trafia bowiem na czas egzaminów dla kadetów. D musi się wiec bardzo szybko odnaleźć w nowej sytuacji i od razu zaliczyć dosyć trudny test, którym jest zdobycie klucza będącego w posiadaniu innego rangersa. Wyzwanie jest trudne i na dodatek dochodzi do budowania sojuszy i ciągłych zdrad. To tylko dobitniej pokazuje jak dziwnie działa system rangersów i jak daleko im do typowych bohaterów znanych z historii i tego co jest prezentowane w mediach.

Na dodatek w bazie rangersów dzieje się coś bardzo dziwnego. Ludzie giną w niewyjaśnionych okolicznościach i wygląda, że jeden z dowódców najeźdźców jest za to odpowiedzialny. Czy oznacza to, że wróg tak naprawdę nie został pokonany i ludzkość nadal stoi przed olbrzymim zagrożeniem?
Coś się dzieje
Muszę przyznać, że Go! Go! Loser Ranger! mnie trochę zaskoczył. Spodziewałem się serii kręcącej się wokół zgnilizny rangersów i potwora, który trochę przez przypadek okazuje się bohaterem i naprawia zły system. Okazuje się jednak, ze wszystko raczej nie pójdzie w tym kierunku. D wcale nie jest specjalnie pozytywną postacią i zależy mu tylko na zemście. Praktycznie całe struktury rangersów zdają się być powalone i raczej nie ma tu dobrej metody naprawy. Na dokładkę okazuje się, że sami atakujący kosmici byli podzieleni i istniały dwie różne frakcje. Na dokładkę najsilniejsi wrogowie mogli nie zostać zgładzeni. Wszystko to sprawia, ze manga może iść w bardzo ciekawym kierunku.

Dziwny ton
Go! Go! Loser Ranger! to całkiem unikatowa seria. Wynika to z tego, że mam problemy z tym, w jakim kierunku całość idzie. Momentami jest to parodia opowieści o bohaterach i formuły shonen. Innym razem tytuł uderza w poważne i dramatyczne momenty. Całość raz jest komedią, a raz staje się śmiertelnie poważna. Przez to trochę trudno ustalić mi, jaki ma być ton Go! Go! Loser Ranger! Nie jest to kosmicznie wielki problem, ale całość przez to staje się trochę nierówna. Może przy kolejnych tomach wszystko się bardziej wyklaruje?

Chociaż patrząc po czterech tomach, które miałem już okazję przeczytać stawiam na raczej mroczną dekonstrukcję super bohaterów, w szczególności Power Rangers z elementami humoru, które nie zawsze pasują do reszty zdarzeń. Wydaje mi się, że wszystko to sprawia, że seria jest całkiem interesująca i ja zastanawiam się, co może dalej się wydarzyć. Może się okazać, że Go! Go! Loser Ranger! będzie jednym z najfajniejszych tytułów, jakie miałem okazję czytać.
Za udostępnienie mangi dziękujemy wydawnictwu Waneko

