Wiedźmy bardzo często przedstawiane są jako potwory. Osoby konszachtujące z diabłem i czyniące zło zwykłym ludziom. Zwłaszcza niewinne dzieci znajdują się w niebezpieczeństwie, gdy wiedźmy są w okolicy. Przynajmniej tak się przyjęło przez masę historii i legend. Jednak może prawda na temat wiedźm jest inna, niż nam się wydaje? A co gdyby okazało się, że wywodzą się one z księżyca? O tym właśnie jest manga Inkwizytor wiedźm.

Za mangą Inkwizytor wiedźm stoi Shun Akagi i jest to pierwsza seria tego artysty, który dotychczas zajmował się one-shotami. Tytuł ukazywał się w Japonii pomiędzy 2023 i 2024 rokiem i doczekał się 2 tomów. W Polsce seria wydawana jest przez Waneko, które w swojej ofercie ma także inne tytuły z elementami fantastycznymi.

Świat magii

Akcja serii Inkwizytor wiedźm dzieje się w alternatywnej rzeczywistości. W tym świecie 150 lat wcześniej odkryto, że na księżycu mieszkają wiedźmy. To zupełnie inne stworzenia, które wyglądają jak ludzie, ale posiadają niezwykłe moce i bardzo rozwiniętą technologię. Kontakt z nimi doprowadził do wielkich przełomów technologicznych i postępów. Jednak wraz z dobrymi rzeczami przyszły także i te złe. Wiedźmy są niczym bogowie w naszym świecie i dzięki swoim mocą mogą z ludźmi robić tak naprawdę, co im się podoba. Większość przedstawicielek Księżyca zachowuje się dobrze, ale trafiają się tez takie, które dokonują różnych zbrodni i złych uczynków. Nie są one do powstrzymania przez nasz gatunek, przez co do akcji wkraczają wiedźmy pracujące jako tytułowe inkwizytorki. Ich zadaniem jest neutralizowanie zagorzeń i rozprawianie się z tymi, którzy zagrażają relacji pomiędzy Ziemią a Księżycem.

Manga kręci się wokół dwóch postaci. W centrum mamy wiedźmę Natalię, która zajmuje się tropieniem swoich koleżanek. Pomaga jej w tym młody chłopak o imieniu Eliot, który jest ofiarą strasznej magii wiedźmy Nine. Chłopak przemieniał się w potwora gdy trafił na Natalię i tylko jej moc powstrzymuje jego przemianę w bestię. Teraz bohaterowie ze sobą współpracują, rozwiązując różne problemy związane z wiedźmami i polują na Nine, by powstrzymać jej zbrodnie i uratować Eliota. Czy para bohaterów odniesie sukces?

Współpraca

Drugi tom mangi Inkwizytor wiedźm to wejście do serii nowej inkwizytorki, która ma wspierać główną bohaterkę. Wszystko po części przez to, że para natrafiła na Nine i doszło do niebezpiecznej i nieprzyjemnej konfrontacji. Tylko okazuje się, że nowa inkwizytorka to likwidatorka, która ma mieć na oku Natalię. Istnieje bowiem podejrzenie, że główna bohaterka jest zdrajczynią, bo za bardzo spoufala się z ludźmi i im pomaga, co nie zawsze jest w interesie mieszkanek Księżyca. Czy oznacza to, że Natalia jest w niebezpieczeństwie a jej misja powstrzymania Nine legnie w gruzach.?

Spora część drugiego tomu mangi Inkwizytor wiedźm rozgrywa się na Księżycu i mamy okazję trochę lepiej poznać świat, z którego wywodzi się Natalia. Jest także wątek trybunału, który przybliża trochę funkcjonowanie tamtego społeczeństwa. Daje to fajny efekt i szkoda, że seria tak szybko się kończy, bo jest tutaj jeszcze miejsce dla rozwinięcia wielu wątków i pomysłów.

Problemy klasowe

Ciekawym aspektem, który pojawia się w mandze, jest kwestia postępu, rozwoju technologii i wynikających z tego powodu problemów klasowych. Pojawienie się wiedźm w świecie przyniosło niezliczone nowinki technologiczne i diametralnie przyspieszyło rozwój w wielu dziedzinach. Efektem tego jest automatyzacja wielu zadań i części pracy. Bogacze się bardzo z tego ucieszyli i ich życie stało się wygodniejsze. Biedni jednak stracili możliwość utrzymania się i swego rodzaju honor powiązany z byciem zatrudnionym. Dla nich wiedźmy stały się symbolem zła i tragedią. Zabrały możliwość zarobku i sprawiły, ze ludzie stali się bezużyteczni przez technologię. Jest to dosyć ciekawie ukazane tutaj a na dodatek to bardzo aktualny temat. W końcu jesteśmy w trakcie wielkiej rewolucji AI.

Na razie to jeszcze wczesne momenty zachwytu korporacji nowymi technologiami i bańka ciągle rośnie. Jednak prawdą jest, ze coraz więcej ludzi w wielu branżach jest zwalanych na rzecz magicznej technologii, która ma za nich wykonywać pracę. Wiele osób nagle staje się bezużytecznych i ich przyszłość nie wygląda zbyt różowo. Zważywszy na to, że Inkwizytor wiedźm to bardzo nowy tytuł, który powstawał w trakcie tego jak ludzie na całym świecie zaczęli być masowo zwalniani trudno oprzeć się wrażeniu, że manga nie przez przypadek podnosi ten temat. W tytule pojawiają się nowe możliwości związane z magią i ludzie zmuszeni są do przebranżowienia, by przetrwać. Wydaje się to dosyć realistyczne no bo walka ze swego rodzaju AI szaleństwem korporacji, które trzymają w kieszeniach polityków, może być bardzo trudna i mało efektywna. Jednak faktem jest to, że w najbliższym czasie sporo może się zmienić w naszym życiu.

Szkoda

Inkwizytor wiedźm to krótka seria. Manga liczy sobie tylko dwa tomy i to jeden z tych tytułów z niezrealizowanym potencjałem. Mamy solidne elementy, ciekawy świat i całkiem dobrą fabułę. Przez te kilka rozdziałów udało się poruszyć też trochę solidnych tematów. Całość nie jest może mega oryginalna i unikatowa, ale ma sporo zalet i mogło być z tego coś ciekawego. Niestety koniec końców seria skończyła się przedwcześnie i można się tylko zastanawiać co by było gdyby? Mimo to wydaje mi się, że Inkwizytor wiedźm może być solidną lekturą dla osób szukających unikatowego fantasy i ciekawego podejścia do tematyki wiedźm.

Za udostępnienie mangi dziękujemy wydawnictwu Waneko

Inkwizytor wiedźm

7.5

Fabuła

6.9/10

Kreska

7.5/10

Jakość wydania

8.0/10

Zalety

  • Ciekawy pomysł na fabułę
  • Porusza interesujące kwestie

Wady

  • Niewykorzystany potencjał