Cthulhu to jeden z najpopularniejszych potworów ze świata grozy. Przedwieczne stworzenie spoczywające gdzieś w głębinach we śnie, który trwa eony, ma ludzkość za nic. Jednak z jakiegoś powodu ludzie pokochali tego stwora i przebił się on do popkultury. Filmy, gry, zabawki i pluszaki z tą postacią są powszechne. Nawet pojawiło się trochę komiksów i mang wykorzystujących wizerunek Cthulhu. Jednym z najbardziej oryginalnych tytułów z tym przedwiecznym w roli głównej jest Kothulhu. Co takiego niezwykłego jest w tej mandze?

Kothulhu to dzieło mangaki skrywającego się pod pseudonimem Pandania. Artysta specjalizuje się w oryginalnych mangach o kotach i ma w swoim dorobku kilka podobnych tytułów. W tym wypadku mowa o połączeniu mitologii zapoczątkowanej przez Lovecrafta ze słodkimi kotami. Tytuł został wydany przez Waneko i jest jedną z jednotomówek w ofercie tego wydawnictwa.

Potężne koty

Manga Kothulhu kręci się wokół kotów. Głównym bohaterem jest młody chłopak, który wychowuje dwa kociaki. Słodki biały, który nazywa się Ui i taki trochę dziwny zielony, który wabi się Cthulhu. Manga to seria przygód z życia bohatera i jego kociaków. Okazuje się bowiem, że posiadanie Przedwiecznego bóstwa jako swojego pupila to kupa pracy i masa dziwnych sytuacji. Życie głównego bohatera zostaje bowiem wywalone do góry nogami. W jego życiu pojawia się coraz więcej tajemniczych postaci i dziwnych stworzeń, świat staje się coraz bardziej przerażający, a pod domem zaczynają mu biegać kultyści. Jak chłopak sobie z tym wszystkim poradzi?

Komedia

Cała manga to takie komediowe spojrzenie na horror. Mamy masę potworów, koszmarne sytuacje i przerażające zjawiska ukazane w zabawny i bardzo abstrakcyjny sposób. Rzeczy, które tutaj się dzieją, są co najmniej dziwne, ale wszyscy przechodzą nad nimi do porządku dziennego. Jakby szaleństwo się rozprzestrzeniało i stawało się w tym świecie normą. Daje to niezwykle ciekawy efekt i gwarantuje masę humorystycznych sytuacji. Mamy tajemniczą postać, która nagle wprowadza się do domu bohatera i mieszka z nim, mimo że potrafi przybierać różna postać. Pojawiają się kultyści odprawiający zakazane rytuały przed kotem bohatera. Dochodzi do iście apokaliptycznych zdarzeń, które są traktowane jako coś normalnego. Wszystko to jest bardzo oryginalne i nie kojarzę innej komedii, która idzie w tym kierunku.

Mitologia

To, co mnie wręcz oczarowało w Kothulhu to fakt, ze w mandze mamy pełno smaczków dla fanów historii Lovecrafta i całej mitologii. W kolejnych rozdziałach pojawiają się odniesienia do twórczości Samotnika z Providence. Pojawiają się tez nawiązania do osób, które znał i z którymi współpracował. Jest też nawet element poszerzania mitologii poprzez uwzględnianie dzieł innych pisarzy jak Rober W Chambers. Nie spodziewałem się, że Król żółci przewinie się w tym tytule. Podobnie było z nawiązaniem do sennego cyklu Lovecrafta czy innych Przedwiecznych, którzy wpadają do tej zabawnej historyjki. Całość wypada po prostu mega i jest ucztą dla fanów tych klimatów i osób obeznanych z uniwersum, z którego wywodzi się Cthulhu. Mangaka odstawił kawał dobrej roboty i Kothulhu to coś więcej niż tylko powierzchowne wykorzystanie jednego z najbardziej rozpoznawalnych potworów. Całość to komediowa wariacja na temat historyjek jak kiedyś serwował nam Lovecraft. Ja to kupuję i proszę o więcej!

Sympatyczna kreska

Mamy do czynienia z jednotomówką w kolorze. Kothulhu serwuje nam bardzo ciekawą paletę barw i interesujący styl graficzny. Tytuł jest bardzo bajkowy i trochę kojarzy mi się z ilustracjami z książek dla dzieci. Całość jest lekko w klimacie bajki i chibi co jest ciekawym kontrastem dla potworów, jakie przewijają się przez kolejne strony mangi.

Jestem mega zadowolony!

Kothulhu to trochę niepozorna jednotomówka. Kiedy po nią sięgałem, nie za bardzo wiedziałem, czego mogę się spodziewać. Jednak już od pierwszych stron tytuł mnie wciągnął i rozbawił. Humor łączący humory kotów z potworami wypada genialnie. Wiele scenek mnie po prostu rozbroiło. Z drugiej strony masa nawiązań do gatunku literackiego, który uwielbiam, sprawia, że Kothulhu to uczta dla miłośników kosmicznego horroru. Naprawdę jestem pod wrażeniem tego tytułu i szczerze go polecam, bo to prawdziwa perełka i coś bardzo unikatowego. Oby na nasz rynek trafiało więcej unikatowych jednotomówek, które tak sprytnie łączą ze sobą różne gatunki. Wtedy będę mega zadowolony.

Za udostępnienie mangi dziękujemy wydawnictwu Waneko

Kothulhu

8.4

Fabuła

8.5/10

Kreska

7.6/10

Jakość wydania

8.5/10

Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu

9.0/10

Zalety

  • Świetny pomysł i wykonanie
  • Humor

Wady

  • Wymaga znajomości mitologii cthulhu