Elfy to dosyć ciekawe fikcyjne, mityczne stworzenia, których wizerunek zmieniał się na przestrzeni wieków. Teraz zazwyczaj są to majestatyczne stworzenie żyjące prawie wiecznie i posiadające niezwykłe magiczne moce. Często są one bardzo bliskie z naturą i wzbudzają podziw i zazdrość innych. Manga Ostatni elf prezentuje nam świat, gdzie stworzenia te zostały wymordowane. Przy życiu pozostał tylko jeden elf, który podejmuje się niezwykle ważnej misji. Jaki może być cel ostatniego elfa w fantastycznym świecie wypieranym przez technologię?
Ostatni elf to manga od Akiry Sawano. Tytuł ukazuje się w Japonii od 2024 roku i wpisuje się w nurt fantasy. W Polsce seria wydawana jest przez Waneko, które w swojej ofercie ma całą masę wybornych serii.
Ta ostatnia
Akcja mangi Ostatni elf rozgrywa się w świecie fantasy, gdzie wieki temu doszło do gigantycznego konfliktu nazwanego Wojną Stuletnią. Po zakończeniu walki doszło do eksterminacji elfów. Mimo że to dzięki nim i ich mocy kontaktu z duchami natury jedna ze stron wygrała, to i tak wymordowano wszystkich przedstawicieli tej rasy. Zwycięskie imperium uznało elfy za zagrożenie a ich moc, która przechyliła szalę wojny za zbyt potężną. Po setkach lat okazuje się, że czystki przeżył jeden elf.

Jest nią kobieta o imieniu Aharu, która obecnie podróżuje przez świat kontrolowany przez imperium. Przez stulecia wiele się zmieniło, bo natura, dawne zwyczaje i duchy wypierane są przez technologię. Ostatnia przedstawicielka rasy elfów ma ważną misję. Nie jest nią wyrównanie rachunków czy zemsta. Aharu przemierza świat, by pomóc duchom przywiązanym do różnych miejsc i rzeczy przez dawne kontrakty. Jej misją jest uwolnienie zapomnianych mocy i pomoc w ich powrocie na drugą stronę. Tylko czy przez to działanie Aharu nie zostanie uznana za nowe zagrożenie dla świata, gdzie nie ma miejsca na dawne wierzenia i stare wartości?

Wielka przygoda
Ostatni elf rysuje nam ciekawą wizję świata fantasy, gdzie działania polityczne i postęp technologiczny wypierają naturę i dawne moce. Do tego sam pomysł na fabułę jest dosyć oryginalny i sprawdza się dobrze. Aharu jako postać jest bardzo fajna, a jej misja oparta nie na zemście a na pomocy duchom ma spory potencjał. Pierwszy tom sprawdza się dobrze jako wprowadzenie do tej serii i w solidny sposób wprowadza różne wątki, pomysły, a także daje poznać główną bohaterkę jako kogoś sympatycznego, ciepłego i bardzo życzliwego w stosunku do innych istnień.

Do tego wstęp wypada też dobrze jako wprowadzenie do większej historii. W kilku rozdziałach mamy okazję zobaczyć, na czym polega misja elfki, jak pomaga ona duchom i ludziom. Jest też miejsce na wskazanie tego co prawdopodobniej wydarzy się dalej. Działanie bohaterki z pierwszego rozdziału mangi, gdzie uwalnia potężnego ducha, zostaje odnotowane przez specjalne siły imperium. Władza jest zainteresowana tym, co stało się z duchem i kto mógł mieć z nim kontakt. Może się okazać więc, że część tej serii będzie opierać się na pościgu za bohaterką.
Kłamstwo historyczne
Warto jeszcze wspomnieć o jednym wątków, który bardzo przyjemnie mnie zaskoczył. Na początku dowiadujemy się o Wojnie Stuletniej i tym, że doszło do eksterminacji elfów. W jednym z rozdziałów pojawia się jednak też „oficjalna” wersja historii napisana przez zwycięzców. W niej elfy stały po stronie tych złych i były zagrożeniem. Nie zostały zniszczone bez powodu czy ze strachu, lecz pokonano je jako siły zła. Jest to fascynujący motyw i coś bardzo uniwersalnego i mającego odniesienie do naszej rzeczywistości. W końcu historia może być manipulowana i mieliśmy tego przykłady w wielu różnych kulturach. Ciekawe jest też wykorzystanie kogoś w walce z wrogiem, by potem się obrócić przeciwko niemu. To tez zdarzało się wiele razy w historii i samo w sobie też jest bardzo ciekawe. Zwłaszcza że mam wrażenie, że sama Aharu doświadczyła zagłady swojego ludu i dobrze zna prawdę o tym wszystkim. Dzięki temu możemy mieć ciekawy portret psychologiczny bohaterki.

Sympatyczna kreska
Ostatni elf porusza sporo poważnych tematów, ale pierwszy tom nie stroni też od gagów, zabawnych min postaci i humorystycznych momentów. Daje to fajny efekt. Ilustracje są solidne a design postaci i świata wypada na plus. Nie ma tutaj może nic epickiego i mega unikatowego, ale Ostatni elf robi pozytywne wrażenie także i od strony wizualnej.

Jest potencjał
Pierwszy tom mangi Ostatni elf wypada naprawdę dobrze. Sporo elementów tego tytułu mnie zainteresowało, główna bohaterka wydaje się być sympatyczną i ciekawą postacią, a całość ma spory potencjał. Na ten moment Ostatni elf to taka bardzo przyjemna i pozytywna niespodzianka. Tytuł ma zadatki na coś, co bardzo przypadnie mi do gustu. No i fajnego, klimatycznego fantasy nigdy za dużo. Oby całość rozwinęła skrzydła i dostarczyła coś tak dobrego jak na przykład Frieren, które również koncentruje się na podróży elfki.

Za udostępnienie mangi dziękujemy wydawnictwu Waneko.

