Historie, gdzie ci źli wcale nie okazują się tacy źli, bo walczyli z czymś straszniejszym, są dla mnie bardzo ciekawe. No bo starając się chronić przed większym złem, często trzeba decydować się na rzeczy trudne do zaakceptowania i wręcz niemoralne. Mamy sporo tego przykładów w fikcji, ale trafi się też dużo takich zjawisk w historii naszego świata. Nie spodziewałem się tego typu wątków w mandze Przebijający niebiosa Guren Lagann. Czy tytuł o walecznych mechach serwuje nam świetny twist co do motywacji złoli?
Piguła
- Adaptacja anime,
- Świat po tajemniczej zagładzie,
- Zaskakujący zwrot akcji i ostateczna walka.
Przebijający niebo Gurren Lagann to mangowa adaptacja anime emitowanego w Japonii w 2007 roku. Tytuł został dobrze przyjęty i poza recenzowaną mangą powstały także gry wideo i filmy anime. W Polsce seria Przebijający niebo Gurren Lagann wydawana jest przez Waneko, które w swojej ofercie ma sporo ciekawych tytułów w klimatach science fiction i z postapokaliptyczną wersją Ziemi. Dobrym przykładem tego typu tytułów jest Dr Stone, które mnie oczarowało.
Pod ziemią
Akcja mangi rozgrywa się w świecie przyszłości, gdzie doszło do praktycznej zagłady naszej cywilizacji. Ludzkość przeniosła się pod ziemię i żyje w małych, niepowiązanych ze sobą wioskach praktycznie bez jakiekolwiek wiedzy o powierzchni. Życie pod ziemią nie jest łatwe z powodu ciągłych wstrząsów powodujących katastrofy. Dobrze zdaje sobie z tego sprawę para głównych bohaterów. Tak zwani kopacze o imionach Simon i Kamina. Chłopaki są najlepszymi kumplami i nazywają siebie braćmi. Kamina marzy o wydostaniu się na mityczną powierzchnię i zaznaniu wolności. Z kolei Simon podczas kopania odnajduje gigantyczną twarz, która jest pradawnym artefaktem.

Życie obu bohaterów zostaje wywrócone do góry nogami, gdy ich wioska zostaje polem bitwy pomiędzy wielkim robotem a tajemniczą dziewczyną. Gigantyczna twarz-artefakt okazuje się być maszynką, za sterami, której zasiada Simon i wraz ze swoim najlepszym kumplem i nowo poznaną dziewczyną pokonuje wroga, a także udaje się na powierzchnie. Tak rozpoczyna się ich wielka przygoda i początek rebelii przeciwko bestiom, które zmusiły ludzi do życia pod ziemią. Czy bohaterom uda się pokonać bezwzględnego wroga?
Pyrrusowe zwycięstwo?
Siódmy tom mangi Przebijający niebiosa Guren Lagann rozpoczyna się siedem lat po wielkim zwycięstwie bohaterów. Pokonanie wroga okupione zostało wielkimi stratami i niebywałym poświeceniem. Jednak efektem tego wszystkiego jest powolna odbudowa cywilizacji i ponowne wyjście ludzi na powierzchnię. Simon został przywódcą nowej cywilizacji, a jego sojusznicy zajmują różne ważne stanowiska. Wszyscy działają w imię lepszego jutra. Na dokładkę główny bohater serii pragnie ułożyć sobie życie z ukochaną księżniczką Nia. Simon oświadcza się i wręcza dziewczynie pierścionek zaręczynowy.
Wtedy dochodzi jednak do czegoś niespodziewanego. Dziwny promień z kosmosu trafia kobietę i jej osobowość się zmienia. Ogłasza ona, że jest reprezentantem sił anty spirali i ludzkość zostanie zniszczona za swoje występki i próby postępu. Za kilka dni księżyc ma uderzyć w Ziemię i zgładzić planetę. To szokujące wydarzenie niesie za sobą gigantyczne konsekwencje. Simon nagle zostaje zdradzony przez swoich dawnych towarzyszy. Bohater jest aresztowany i skazany na śmierć, by udobruchać masy panikujące w związku z nieuchronnym kataklizmem. Czy jest jakiś sposób, by powstrzymać tę tragedię?

Wychodzi także na jaw to, o czym mówił wróg chwil przed tym, gdy został siedem lat temu pokonany. Okazuje się, że sprowadzenie ludzi pod ziemie było sposobem na uratowanie ludzkości przed niszczącą siłą. Eksperymenty z bestiami też były elementem planu ratunku naszego gatunku. Simon, jego kumple i cała rebelia obalili działania, które miały na celu zapewnienie ludzkości jakiejś przyszłości przy olbrzymim zagrożeniu, które czyha gdzieś w przestrzeni kosmicznej.
Ewakuacja
Nowe władze Ziemi decydują się na plan zbudowania arki. Specjalny statek kosmiczny ma pozwolić wybranym wydostać się z planety. Reszta ma wrócić pod ziemię i zginąć w momencie zderzenia księżyca z niebieską planetą. To okrutne działanie, ale według kalkulacji tylko ono ma dać jakąkolwiek szansę na przerwanie naszego gatunku. Okazuje się więc, ze cała rebelia doprowadziła do znacznie gorszego stanu niż to, co było losem ludzi żyjących w podziemnych społecznościach. Część z dawnej ekipy przeciwstawia się temu działaniu. Chcą oni uratować Simona i spróbować powalczyć i powstrzymać kataklizm. Simon ma szalony pomysł zniszczenia księżyca, zanim uderzy on w Ziemię. Czy ta misja może się udać?

Ostatnie starcie
Jakimś cudem udało się powstrzymać ostateczny kataklizm. Okazało się, że wewnątrz księżyca znajdowała się kolejna maszyna. Mimo to zniszczenie Ziemi zostało powstrzymane. Niestety po całej akcji księżniczka Nia została przeniesiona z powrotem do wymiaru anty spiralowców. Okazało się jednak, że da się wytropić jej ślad. Wszystko za sprawą pierścionka zaręczynowego, który podarował jej Simon. Teraz bohaterowie mają zamiar ruszyć z misją uratowania kobiety i załatwienia przeciwnika raz na zawsze, tak by nic więcej już im nie zagrażało. Czy oznacza to, że dla ludzkości jest przyszłość na powierzchni Ziemi?

O rewolucji
Wydaje mi się, że Przebijający niebiosa Guren Lagann porusza jeden wątek niezwykle dobrze. Chodzi o to co dzieje się po rewolucji i obalaniu dawnego porządku. Zazwyczaj ludzie niesieni są nadzieją i obietnicą zmiany na lepsze. Po pokonaniu tego co widzą za zło, czekają na krainę mlekiem i miodem płynącą. Jednak zmiana niesie ze sobą wiele trudów i nie da się uniknąć ludzkiej natury i tego, że wpływy korumpują. Simon w oczach ludzi przemienia się z wybawcy w kolejnego tyrana i traci władze, by uniknąć kolejnej rewolucji. To swego rodzaju cykliczne zjawisko i chyba nigdy nie będzie tak, że wszyscy będą usatysfakcjonowanie. Umiejętne manipulowanie i kontrola ludźmi jest kluczem dla sukcesu tych na szczycie. To trochę straszne jak się o tym pomyśli. Przebijający niebiosa Guren Lagann dobrze oddaje to jak szybko zmieniają się nastroję w bardzo solidny sposób.

Dobry finisz
Przebijający niebiosa Guren Lagann to solidna seria i udana adaptacja anime o tym samym tytule. Całość jest trochę retro, ma sporo fajnych pomysłów i niezłą fabułę. Ostatnie cztery tomy mangi zaczynają się dobrym twistem i oferują sporo informacji, które rozbudowują świat tej serii. Na dokładkę dodatkowy kontekst przedstawia całą przygodę Simona w trochę innym świetle. Lubię tego typu rozwiązania. Przebijający niebiosa Guren Lagann jest warty uwagi to kolejny porządny tytuł w klimatach science fiction, który warto sprawdzić jeśli jest się fanem tego gatunku.
Za udostępnienie mangi dziękujemy wydawnictwu Waneko

