Często narzekamy na czasy, w których żyjemy i widzimy masę problemów z ludźmi i światem, który nas otacza. Wad jest naprawdę dużo i nie brakuje spraw, które warto podnosić i takich, które można śmiało krytykować. Prawda jest jednak taka, ze w ogólnym rozrachunku mamy się znacznie lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. Na każdą rzecz, która wypada mega negatywnie, jest masa pozytywów, których często nie doceniamy. Zdecydowanie lepiej jest żyć teraz niż w takim średniowieczu. Manga Żegnaj, Odynie bardzo dobrze przypomina nam o tym fakcie. Co takiego jest tam zaprezentowane, ze nawet ja doceniam swoją przeklętą pracę w korpo?

Żegnaj, Odynie to manga autorstwa Chihiro Yoshioki, która ukazywała się w Japonii pomiędzy 2023 a 2024 rokiem. Tytuł liczy sobie trzy tomy i jest historyczną mangą, której akcja rozgrywa się tysiąc lat temu na terenie Europy. W Polsce seria wydawana jest przez Waneko i dołącza do listy ciekawych, historycznych tytułów.

Zemsta

Akcja mangi Żegnaj, Odynie rozgrywa się w XI wiecznej Anglii. W okresie gdy królestwa na wsypach są nieustannie najeżdżane i rabowane przez wikingów. Głównym bohaterem opowieści jest młody chłopak Luke. Doświadczył on w swoim życiu sporo i w bardzo wczesnym wieku stracił swoją rodzinę. Dzieciak wychowywał się razem z wilkami i był dziki. Wszystko zmieniło się, gdy spotkał życzliwego kapłana, który zrobił wszystko by dać mu normalne życie.

Z czasem Luke stał się członkiem małej wioski i żył w spokoju i szczęściu powoli ucząc się języka, matematyki i normalnego zachowania. Wszystko to zostaje zniszczone pewnej nocy, gdy wioska chłopaka zostaje najechana przez wikingów. Na polecenie swojego pana grupka wojowników ma zebrać 30 głów anglików. Luke, który akurat był na polowaniu, wraca do domu, by zobaczyć pogrom i być świadkiem brutalnej śmierci człowieka, który był dla niego jak ojciec z ręki białowłosego wikinga. Bohater poprzysięga zemstę, na tych którzy ograbili go ze wszystkiego, co dobre. Żegnaj, Odynie ukazuje perypetie tego bohatera podczas wielkiej inwazji wikingów na Anglię. Czy chłopakowi uda się dokonać zemsty? No i w jaki sposób przejdzie on do legendy jako Hildólfr pogromca wikingów?

Klasyczny start

Pierwszy tom mangi Żegnaj, Odynie zaczyna się w klasyczny sposób znany z wielu opowieści o zemście. Mamy kogoś po niezwykle trudnych przeżyciach, kto po raz pierwszy zaznaje w życiu dobroci i poznaje ciepło. Ten sielankowy stan nie trwa jednak wiecznie i spokojne życia musi zostać zburzone przez coś złego i okrutnego. Jest to tutaj bardzo dosadnie przedstawione.

Do tego Luke sam traci jeszcze oko i zostaje sam ze swoimi wilkami ze stada. To daje bohaterowi sporo motywacji do dokonania zemsty i mocny powód, by nienawidzić wikingów. Dlatego też bohater staje się pogromcą wroga i zyskuje przydomek Hildólfr, a także nazywa się go Odynem przez to, że podróżuje w otoczeniu kruków i wilków mając tylko jedno oko. Wszystko to sprawia, że staje się on zagrożeniem dla najeźdźców i chcą się oni go jak najszybciej pozbyć. Mamy więc brutalną historię o zemście, gdzie raczej nie ma co liczyć na szczęśliwy finał dla kogokolwiek.

Wprowadzenie do historii wypada bardzo dobrze i świetnie buduje klimat tej opowieści. Żegnaj, Odynie wciąga w świat i serwuje nam solidną pozycję o zemście. Po pierwszym rozdziale dającym kontekst dla całej historii akcja rozgrywa się lata później, gdy Luke jest już starszy i jego polowanie na białowłosego wikinga będzie bardzo emocjonujące. Zwłaszcza, ze przeciwnik też szykuje się do walki ze swoim wrogiem i sam chce go upolować. Mam wiec solidną formułę, która powinna zapewnić emocjonującą serię.

Historyczne mangi

Żegnaj, Odynie to kolejna już manga osadzona w dawnej Europie, która zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Nie wiem, jak to udaje się tak dobrze, ale japońscy twórcy potrafią świetnie stworzyć atmosferyczne opowieści rozgrywające się na Starym Kontynencie. Tytułowi najbliżej oczywiście do Sagi winlandzkiej, która też rozgrywa się w świecie wikingów i ukazuje motyw zemsty. Jednak jest jeszcze sporo innych, naprawdę dobrych mang historycznych rozgrywających się w Europe. Chyba muszę mieć tytuły tego typu na oku, bo jak dotąd ani razu się nie zawiodłem na nich i zawsze oferują one coś interesującego. Trzymam kciuki za więcej podobnych serii na polskim ryku.

Mrok

Strona wizualna mangi Żegnaj, Odynie wypada mocno. Całość jest mroczna, mamy sporo scen przemocy, rozlewu krwi i obrzydliwych zachowań sprawiających, że najeżdżający wikingowie bardziej przypominają potwory niż ludzi. Sceny akcji są dynamiczne i odpowiednio brutalne. Pod tym względem tytuł dostarcza i raczej nie jest przeznaczony dla najmłodszych czytelników.

Co dalej?

Trzy tomy zdają się idealną długością dla mangi takiej jak Żegnaj, Odynie. Po pierwszym tomie mam wrażenie, ze tempo historii świetnie pasuje do tematu i długości całości. Początek przygody jest mocny, historia zemsty dobrze umotywowana a postacie wydają się być ciekawe. Do tego naprawdę solidna oprawia wizualna, sprawiają, że ten tytuł może być kolejną perełką, która debiutuje na naszym rynku w tym roku. Ja na pewno z wielką chęcią sięgnę po kolejne tomy Żegnaj, Odynie.

Jeśli szukacie innej mangi o wikingach, to warto sprawdzić cykl Saga winlandzka.

Za udostępnienie mangi dziękujemy wydawnictwu Waneko

Żegnaj, Odynie

8.3

Fabuła

8.3/10

Kreska

8.5/10

Jakość wydania

8.2/10

Zalety

  • Ciekawa tematyka
  • Mocny klimat
  • Spory potencjał

Wady

  • Tematyka nie dla młodszych czytelników