Teraz faktycznie wchodzimy w tematy zamierzchłej historii branży gier. Przecieranie szlaków na ledwo wydeptanej trawie, masa idei, próby skategoryzowania nowego medium rozrywkowego, które niby wrzucono w pudełko z napisem „zabawki”, a jednak potencjał wskazywał na coś więcej. Lata 80. w gamingu dla wielu graczy z Polski są jednak bardziej wspomnieniem lat 90., kiedy te wszystkie nowości dopiero co zaczynały do nas napływać różnymi kanałami. W recenzji książki o wspomnieniu lat 90. delikatnie wskazałem ten problem: rozjechania się faktycznych premier gier i sprzętów do grania z ich dostępnością w Polsce. W przypadku lat 80. wydaje mi się, że jest to jeszcze bardziej widoczne.

Ta książka nie tylko przypomina o grach – ona przywraca emocje, zapach salonów gier i magię czasów, gdy każda pikselowa postać była bohaterem.

Retro Gamer po raz kolejny dostarcza

Redakcja Retro Gamera obrała sobie niezły kierunek w redagowaniu tej nostalgicznej pozycji. Również i tym razem zawartość wydawnictwa obejmuje kompletną dekadę w branży elektronicznej rozrywki. Redakcja przedstawiła w książce wybrane gry, zestawienie sprzętów do grania oraz zapewniła kilka ciekawych pozycji publicystycznych. Tym razem publicystyka jest o tyle ciekawsza, że traktuje o ikonach i legendach gamingu, które przetrwały do dziś i nadal przebijają się do głównego nurtu. Pac-Man, Zelda, Mario — to postaci nadal aktualne i kojarzone przez graczy oraz „niegraczy” na całym świecie. Podobnie z markami takimi jak Atari, Commodore, Sega — ci dawni giganci nadal trwają w naszej pamięci, a kolejne wydania new-retro sprzętów do grania skutecznie podtrzymują świetne wspomnienia.

Lata 80. i mój gaming

Wydawać by się mogło, że lata 80. średnio mnie dotyczą, bo też urodziłem się pod koniec grudnia 1988 i siłą rzeczy nie było opcji, żebym już wtedy poznawał świat elektronicznej rozrywki. To przyszło dopiero w połowie lat 90. Niemniej jednak moja przygoda z gamingiem rozpoczęła się od Commodore 64 i masy gier na kasetach. Tak więc ponad 10 lat po premierze tego sprzętu w 1982 roku. Gdzieś po drodze otarłem się o jakieś Atari, NES-a i prawie wpadł mi w ręce pierwszy Game Boy od Nintendo… Prawie, bo jako dzieciak jednak bardziej zainteresowany byłem LEGO niż przenośną konsolką. Może to i dobrze…

Książka „Retro – Wspomnienia lat 80.” mocno podbiła moje własne wspomnienia — i to jest fajne. Wertując kolejne strony wydawnictwa, otworzyły mi się dawno zakurzone szufladki w umyśle z najróżniejszymi wspomnieniami z lat wczesnoszkolnych, kiedy to wszystko faktycznie było nowe i świeże. Granie w Dizzy czy Prince of Persia na komputerach w szkole, magiczne salony gier w przyczepach, gdzie śmierdziało fajkami, było ciepło, a hałas i blask ekranów tworzyły TEN KLIMAT.

Nadzwyczajne i niesamowite gry

Na kolejnych stronach książki cudownie widać, jak gry ewoluowały: z dosłownie kilku kresek na ekranie w jednym kolorze, poprzez bardziej złożone i kolorowe elementy, aż po mocno (jak na możliwości kolejnych generacji sprzętu) rozbudowane tytuły z fabułą i mechanikami aktualnymi po dziś dzień. Sporo miejsca zarezerwowano dla pierwszej ikony gamingu, czyli Pac-Mana od Namco. Z artykułu dowiesz się, kto stał za projektem tej postaci i gry, jakie idee za tym stały oraz jak to wszystko dalej się potoczyło. Podobne artykuły o rozszerzonej zawartości historycznej przeczytasz o serii OutRun, która obecnie nie ma zbyt wiele szczęścia, a także o Zeldzie czy Mario.

Tak samo jak w przypadku Retro Wspomnień lat 90., również w książce dotyczącej lat 80. znalazł się artykuł, który pominąłem z prostej przyczyny. Kompletnie nie interesuje mnie seria Double Dragon. Pomimo wielu prób na przestrzeni lat, nie udało mi się przekonać do tej serii gier i nie czuję potrzeby poszerzania wiedzy na jej temat o coś więcej niż krótka notka encyklopedyczna. Fajne, fajne, ale idę dalej.

Sprzęty marzeń, o których nie wiedziałem, że mogę marzyć

Napisałem wcześniej, że zaczynałem zabawę z gamingiem od Commodore 64 w latach 90. W książce jest też spory artykuł o tym komputerze i historii jego powstania — zabrakło mi tu nieco informacji o akcesoriach, przystawkach, programowaniu… No i tutaj też niezłym tematem byłyby polskie wątki, takie jak np. ten, że jednym z producentów opakowań i osłon na klawiaturę Commodore 64 była firma z Bielska-Białej. Warto byłoby w polskim wydaniu dorzucić kilka zdań o ówczesnych czasopismach, które poruszały tematykę elektronicznej rozrywki.

Dla graczy, kolekcjonerów, geeków i ciekawskich. ‘Wspomnienia lat 80.’ to opowieść o początkach cyfrowej kultury, która dziś rządzi światem rozrywki.

Kolejny artykuł, który jednocześnie mocno mnie zainteresował, a także przywołał kolejne wspomnienie, to tekst o ZX Spectrum. Ten konkretny komputer w latach 90. był mi kompletnie nieznany, aż do momentu rozmowy z kuzynem z Niemiec i kolegą z ławki szkolnej. Jako dzieciaki z podstawówki mieliśmy totalnie inne doświadczenia: chłopak wychowywany w Niemczech znał i chwalił ZX Spectrum, a my — Atari i… Pegasusa. To też ciekawa lektura – artykuł o kultowym komputerze z designem, który byłby aktualny nawet dziś.

Skąd ja to znam?

Ostatnim z artykułów, na który chcę zwrócić uwagę, jest tekst o Jet Set Willy. To gra ze wspomnianego wcześniej ZX Spectrum, z którą nigdy nie miałem styczności — a jednocześnie jakimś cudem ją znam. Czytając artykuł o historii gry, jej zaletach i ikonicznych elementach, miałem wrażenie, że wszystko to już gdzieś widziałem. Pewnie za sprawą memów i tematów, które przewijają się przez branżę gier od dziesiątek lat. Praktycznie każdy z twórców na czymś się wzoruje i z czegoś czerpie inspiracje — mam wrażenie, że właśnie Jet Set Willy dał inspirację wielu tytułom. I to właśnie przez to mam mylne wrażenie, że chyba w to grałem. A Ty grałeś? Znasz?

Za przekład na język polski odpowiedzialny jest nie kto inny jak Pan Nindyk, który również i tym razem objął patronat medialny nad wydawnictwem.

Historia, którą miło się czyta

Przyznam szczerze, że historia w szkole nigdy nie była moim ulubionym przedmiotem — zawsze miałem wrażenie, że ważniejsza jest przyszłość niż przeszłość. Po latach dotarło do mnie, że przeszłość jest o tyle ważna, że pokazuje sprawdzone metody na sukces oraz ostrzega, gdzie można się było sparzyć. Historia i wiedza o niej to cenne narzędzie, które — chcąc nie chcąc — kreuje przyszłość za sprawą doświadczeń i sprawdzonych wzorców.

Książka Retro Wspomnienia lat 80. pokazuje, że elektroniczna rozrywka i jej schematy nadal są aktualne. To, co bawi najlepiej, jest proste, angażujące i daje to cudowne uczucie wygranej oraz szybki strzał dopaminy. Polecam wydawnictwo wszystkim osobom zainteresowanym kulturą gamingu oraz jego kolorową historią. Jeśli jesteś pasjonatem gier, ta publikacja poszerzy Twoje horyzonty o ciekawe anegdotki, fakty i wiedzę, która pozwoli Ci spojrzeć nieco inaczej na dzisiejszą branżę. Lepiej? Gorzej? Na pewno bardziej trzeźwo i z inną oceną kreatywności współczesnych tytułów.

Książkę do recenzji dostałem dzięki uprzejmości Retall.pl