Mój growy gust jest dosyć niszowy i raczej odstaje od tak zwanego mainstreamu. Nie jara mnie wiele dużych produkcji, które kochają praktycznie wszyscy. Za to kręci mnie siekanie tysięcy ludków w musou, rozwalanie robaków jako komandos z EDF czy przedpotopowe JRPG. Mimo tego, ze jestem raczej w niszy, to ciągle zaskakuje mnie, że znajda się jeszcze większe nisze i ktoś myśli o graczach w nich się znajdujących. No bo inaczej nie wiem jak gra taka jak 70s-style Robot Anime Geppy-X mogła się doczekać nowej wersji. Czy ta produkcja o wiele mówiącym tytule jest fajna?

70s-style Robot Anime Geppy-X to dosyć pomysłowe połączenie klasycznej animacji mecha, widowiskowego shootera 2D i interaktywnego serialu anime, które pierwotnie ukazało się w Japonii na pierwszym PlayStation, a teraz trafia na kolejne systemy 27 lat po oryginalnej premierze. Ja miałem okazję pograć w ten tytuł w wersji Steam, grając głownie na SteamDecku. Mam mieszane odczucia co do tego tytułu, bo 70s-style Robot Anime Geppy-X jest interesujace, ale to zdecydowanie gra nie dla mnie i nie pasuje do mojej niszy.

Historia gry rozpoczyna się w roku 197X, kiedy tajemnicze Cosmic Demon Empire rozpoczyna inwazję na Ziemię. Na czele armii najeźdźców znajdują się potężne Space Beasts – gigantyczne maszyny bojowe przypominające monstrualne bestie. Ludzkość nie jest jednak całkowicie bezbronna. W tajnym laboratorium robotów kosmicznych na Dalekim Wschodzie naukowcy przygotowali broń na wypadek dokładnie takiego zagrożenia. Do walki zostaje wysłany GEPPY-X, transformujący się i łączący robot bojowy, który staje przed zadaniem powstrzymania kosmicznej inwazji. Fabuła jest oczywiście bardzo mocno zakorzeniona w konwencji klasycznych anime mecha, gdzie wielkie roboty, obce imperia, tajne laboratoria i bohaterskie załogi tworzą mieszankę równie absurdalną, co fascynującą.

Anime

Największą siłą Geppy-X jest jednak nie sama historia, lecz sposób jej przedstawienia. Gra została pomyślana jako swego rodzaju interaktywne anime, dlatego rozgrywka jest przeplatana obszernymi fragmentami animowanymi. Twórcy odrestaurowali około 8000 ręcznie rysowanych klatek z oryginalnych taśm Betacam. W pierwotnej wersji PlayStation materiał został skompresowany na czterech płytach i działał w rozdzielczości 320×240 przy zaledwie 15 klatkach na sekundę. Nowa edycja przywraca animację do 24 klatek na sekundę, a dodatkowo odtwarza oryginalne czołówki, zwiastuny kolejnych odcinków, reklamy i napisy końcowe. To właśnie ten poziom dbałości o historyczny charakter produkcji sprawia, że Geppy-X jest czymś więcej niż kolejną retro grą. Twórcy próbują odtworzyć całe doświadczenie oglądania telewizyjnego anime z epoki.

Dla współczesnego gracza może być to doświadczenie bardzo nietypowe. Dzisiejsze gry często starają się maksymalnie ograniczać przerywniki i niemal natychmiast wrzucać odbiorcę w sam środek akcji. Geppy-X działa zupełnie inaczej. Tutaj narracja i gameplay tworzą jedną całość, a kolejne fragmenty historii mają przypominać odcinki klasycznego serialu. Oglądamy bohaterów, poznajemy kolejne elementy świata, obserwujemy dramatyczne wydarzenia, a następnie przejmujemy kontrolę nad tytułowym robotem. Dzięki temu produkcja ma specyficzny rytm, który może zachwycić osoby zainteresowane historią anime, ale jednocześnie może być trudniejszy do zaakceptowania przez graczy oczekujących nieustannej interakcji.

Shoot em up

Kiedy jednak rozpoczyna się właściwa akcja, Geppy-X pokazuje swoją drugą twarz. Pod względem rozgrywki mamy do czynienia z szybkim, dwuwymiarowym shooterem przewijanym w bok. Gracz kontroluje wielkiego robota, eliminując kolejnych przeciwników, unikając zagrożeń i wykorzystując dostępne uzbrojenie. Konstrukcja przypomina klasyczne arcade’owe shootery, ale została wzbogacona o bardzo istotny system transformacji. GEPPY-X może w czasie rzeczywistym przełączać się pomiędzy trzema formami bojowymi, które kładą nacisk na różne cechy: balans, szybkość oraz siłę. Oznacza to, że odpowiednie zarządzanie formą robota jest jednym z kluczowych elementów strategii. Nie wystarczy po prostu strzelać do wszystkiego, co pojawia się na ekranie. Trzeba również zdecydować, kiedy bardziej przyda się mobilność, kiedy większa moc, a kiedy uniwersalne możliwości.

Mechanika ta dobrze pasuje do charakteru klasycznych super robotów. W produkcjach z lat 70. transformacja często była jednym z najważniejszych elementów widowiska. Robot nie był jedynie wielkim humanoidem wyposażonym w karabiny. Jego konstrukcja miała znaczenie, a zmiana formy pozwalała dostosować się do różnych sytuacji. Geppy-X wykorzystuje ten motyw bezpośrednio w gameplayu, dzięki czemu nostalgiczny element staje się również praktycznym narzędziem. Umiejętne przełączanie się między formami może mieć decydujące znaczenie podczas trudniejszych etapów i starć z bossami.

Sama walka jest szybka, efektowna i mocno zakorzeniona w arkadowej tradycji. Gracz otrzymuje główną oraz dodatkową broń, a dzięki opcji Rapid Fire nie musi nieustannie wciskać przycisku ataku. Wystarczy przytrzymać odpowiedni przycisk, aby robot automatycznie prowadził ogień. To pozornie drobne udogodnienie ma jednak duże znaczenie, szczególnie dla osób, które nie są przyzwyczajone do klasycznego „button mashingu”. Twórcy dodali również możliwość przewijania rozgrywki oraz zapisywania stanu gry w dowolnym momencie. Są to rozwiązania szczególnie cenne w przypadku produkcji o retro rodowodzie, ponieważ pozwalają zachować charakter oryginału bez zmuszania współczesnego gracza do zaakceptowania wszystkich jego ograniczeń.

Jednym z najbardziej imponujących elementów jest ścieżka dźwiękowa. Geppy-X korzysta z oryginalnej muzyki oraz utworów wykonywanych przez artystów kojarzonych z klasycznymi anime, między innymi Isao Sasakiego, Akirę Kushidę i Hironobu Kageyamę. W połączeniu z japońskim dubbingiem, w którym pojawiają się głosy takich aktorów jak Akira Kamiya, Shō Hayami czy Shūichi Ikeda, produkcja otrzymuje autentyczny charakter retro anime. To właśnie dźwięk może być jednym z największych powodów, dla których fani gatunku poczują się tutaj jak w domu. Muzyka heroiczna, dramatyczne okrzyki podczas walk i charakterystyczne głosy bohaterów tworzą atmosferę, której nie da się łatwo zastąpić nowoczesną oprawą.

Na szczególne uznanie zasługuje również zawartość dodatkowa. Poza podstawową kampanią Geppy-X oferuje kilka odblokowywanych trybów dodatkowych, wśród których znajdują się między innymi Boss Rush, Alternate Timelines oraz Experimental Episode Variants. To ważny element, ponieważ sama główna przygoda może nie wystarczyć osobom, które po ukończeniu historii będą chciały nadal wracać do gry. Dodatkowe warianty mogą zwiększyć regrywalność i pozwolić spojrzeć na znane fragmenty z innej perspektywy. Szczególnie ciekawie zapowiadają się alternatywne linie czasowe, ponieważ idealnie pasują do konwencji wieloodcinkowego anime, gdzie kolejne wydarzenia mogą prowadzić do różnych wersji historii.

Problemy i cena

Nie można jednak udawać, że Geppy-X jest produkcją pozbawioną wad. Największą barierą dla współczesnego odbiorcy może być właśnie jej retro charakter. Gra jest mocno osadzona w konkretnej estetyce i nie próbuje jej modernizować bardziej, niż jest to absolutnie konieczne. Tempo narracji, sposób prowadzenia historii i konstrukcja poziomów mogą wydawać się archaiczne. Dla graczy przyzwyczajonych do współczesnych gier akcji, które niemal bez przerwy nagradzają odbiorcę nowymi mechanikami i efektami, Geppy-X może sprawiać wrażenie produkcji z innej epoki – i w pewnym sensie dokładnie tym jest.

Problemem może być również cena. Na Steamie gra została wyceniona stosunkowo wysoko jak na produkcję będącą przede wszystkim remasterem bardzo niszowego tytułu. Dla osób, które nie mają żadnego sentymentu do klasycznego anime mecha, zakup może być trudniejszy do uzasadnienia. Geppy-X jest bowiem przede wszystkim produktem dla konkretnej grupy odbiorców: fanów retro, anime z lat 70. oraz klasycznych gier arcade. Jeżeli ktoś nie interesuje się żadną z tych dziedzin, sama mechanika shootera może nie wystarczyć, aby utrzymać uwagę przez całą przygodę.

Nie dla mnie

Ostatecznie 70s-style Robot Anime Geppy-X jest produkcją niezwykle specyficzną, ale właśnie dlatego tak interesującą. To nie tylko klasyczny shooter 2D i nie tylko remaster starej gry z PlayStation. Geppy-X może zainteresować zarówno nostalgicznych fanów retro, jak i młodszych graczy, którzy chcą zobaczyć, jak wyglądała fascynacja wielkimi robotami w czasach, gdy gatunek ten dopiero kształtował swoją legendę. Nie jest to gra uniwersalna i z pewnością nie każdemu przypadnie do gustu jej archaiczna konstrukcja, ale trudno odmówić jej autentyczności. Geppy-X to przede wszystkim kapsuła czasu – kolorowa, głośna, pełna heroicznych okrzyków, gigantycznych maszyn i kosmicznych potworów. Ja jednak nie należę do tych osób, bo gra nie zrobiła na mnie takiego wrażenie i mimo tego, ze doceniam sporo elementów produkcji to całość podchodzi mi średnio. Zwłaszcza przy zaproponowanej cenie. No ale fani pewnie tak czy siak będą zadowoleni