Młodsze pokolenie pewnie nie zdaje sobie z tego sprawy, ale kiedyś scena komputerowa była znacznie barwniejsza i ciekawsza niż obecnie. Na rynku istniało coś takiego jak komputery domowe i wiele firm walczyło ze sobą o miejsce w domach wielu osób. Nie dominował Windows i Microsoft, a komputery były trochę jak obecne konsole i gracze byli podzieleni na różne obozy. Miałem okazję widzieć końcówkę tamtego okresu i być świadkiem zmierzchu słynnej Amigi. Teraz legendarna marka komputerowa powraca za sprawą książki Commodore Amiga: Nieoficjalne kompendium. Czego można dowiedzieć się z publikacji o barwnej, ale zapomnianej przez wielu historii?

Commodore Amiga: Nieoficjalne kompendium to pięknie wydany album liczący sobie ponad 550 stron informacji o Amidze i grach na komputery tego typu. Mamy tonę informacji o przeróżnych tytułach w tym całkiem bogaty zestaw rodzimych produkcji, który jest specjalnym rozdziałem polskiej edycji książki. Tytuł został wydany przez Gamebook i jest kolejną przepiękną i bardzo nostalgiczną pozycją tego wydawnictwa.

Lekcja historii

Książka Commodore Amiga: Nieoficjalne kompendium przybliża nam powstawanie tego komputera domowego, to jak wyglądały prace nad nim i jaki był kontekst dla samego projektu. Informacje poznajemy dzięki samym twórcom systemów i osobą, które brały udział w projektowaniu rewolucyjnego komputera. Mamy też sporo zdjęć i grafik sprzętu, a także szkice techniczne projektu. Ta część książki to jednak prolog do prawdziwej części kompendium, jakim jest zbiór informacji o grach, jakie ukazywały się na Amigę.

Komputer gracza

Mamy przybliżenie ponad 200 gier stworzonych na Amigę. Każdy tytuł opatrzony jest fajną grafiką z gry i krótkim komentarzem lub ciekawostką związaną z powstawaniem. Mamy ponad 140 klasycznych produkcji w tym ciekawostki o różnych portach i wersjach gier z innych systemów. Jest na przykład Dune II: The Building of a Dynasty, które uwielbiam i było jedną z moich pierwszych miłości, jeśli chodzi o gry na komputer. Można dowiedzieć się trochę na temat wersji tej produkcji stworzonej pod Amigę. Jest też słynne The Great Giana Sisters, czyli jeden z pierwszych tytułów inspirowanych lub po prostu kopiujących przełomowe Super Mario Bros od Nintendo.

Jest też Superfrog, które dla mnie było zawsze grą numer jeden i chyba właśnie przy tym tytule spędziłem najwięcej czasu na Amidze. Po części dlatego, że to była jedyna gra w świetlicy mojej podstawówki, którą mogliśmy sobie sami odpalić.

Fajnie jest nawet po prostu otworzyć tę książkę na losowej stronie i spojrzeć, na jaką grę trafiliśmy i czy kojarzymy dny tytuł lub po prostu jego grafika wzbudza w nas jakieś konkretne emocje. Ja tak miałem i sporo razy po chwili w mojej głowie uruchamiały się jakieś dawne wspomnienia związane z różnymi produkcjami. Nawet jeśli nie w Amigowej wersji to w edycji na MS Dos czy inne systemy.

Polska sekcja

Poza masą gier z różnych zakątków świata jest też specjalna polska część kompendium, gdzie mamy przybliżone około 70 tytułów, które powstały w naszym kraju. Spora sekcja przygotowana została przez redaktorów, którzy współtworzyli legendarne magazyny i czasopisma. Mamy tam przypomnienie o takich produkcjach jak Skaut Kwatermaster, Kajko i Kokosz, Cytadela czy Franko: The Crazy Revenge. Rozdział o polskich produkcjach to naprawdę fajny dodatek i smakołyk dla fanów retro grania, bo można poznać masę produkcji, o których wiele osób nie miało pojęcia. Ewentualnie można sobie przypomnieć gry, o których zapomniało się przez lata.

To naprawdę fajny aspekt polskiej edycji książki Commodore Amiga Nieoficjalne kompendium. Choćby ze względu na to, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy z historii rodzimej branży gier wideo i tego, jak rynek wyglądał przed fenomenem Wiedźmina. Przez to sporo osób może nie kojarzyć takich nazw jak LK Avalon, a szkoda. No bo rodzimi twórcy gier wideo, a także wydawcy mieli czym się pochwalić i nasza scena działała bardzo prężnie, nawet jeśli nie wychodziły megahity pokroju trzeciej części przygód Geratla czy Dying Light.

Nostalgia

Tak było w moim przypadku i czytanie Commodore Amiga Nieoficjalne kompendium to taka cudowna podróż w przeszłość i przypomnienie o tytułach, w które sam grałem lub widziałem je w różnych czasopismach i marzyłem o zagraniu. Od razu nabrałem ochoty do wspominania i zacząłem myśleć o odpaleniu jakichś starszych tytułów i pokatowaniu w nie jak za starych, dobrych czasów.

Dodatkowo ta książka wypada chyba super jako lekcja historii dla młodszych graczy. Można się trochę dowiedzieć o przeszłości, pooglądać fajne ilustracje i zobaczyć, jakie gry wychodziły kiedyś, zanim branża gier wideo była tak gigantyczna, jak dzisiaj.

Jest moc

Gamebook to powoli takie wydawnictwo, którego pozycje z automatu przenoszą mnie w przeszłość, do bardziej radosnych i niewinnych czasów gier poprzedniej generacji. Commodore Amiga Nieoficjalne kompendium to kolejna retro petarda przybliżająca starsze produkcje i systemy, których epoka dawno przeminęła. Tutaj mamy bardzo fajną podróż do epoki Amigi z masą gier, ciekawostek i przepięknym grafikami. Kompendium jest bardzo fajnie wydane i wypada naprawdę na plus. Dla mnie to była magiczna podróż do czasów dzieciństwa, więc trudno, żebym nie miał o Commodore Amiga Nieoficjalne kompendium bardzo pozytywnego zdania.