Życie pewnych pisarzy jest równie ciekawe lub ciekawsze od ich dzieł. Wiem, że jest to raczej wyjątek od reguły i barwne postacie takie jak Ernest Hemingway czy Yukio Mishima nie trafiają się zbyt często. Jedną z takich niepowtarzalnych osobowości był na pewno Philip Kindred Dick. Autor, który często poruszał temat fałszywych rzeczywistości, wielkich spisków i narkotycznych wizji mógłby być bohaterem swoich historii. Książka Ja żyję – a wyście pomarli przybliża życie tego absolutnego mistrza science fiction.

Ja żyję – a wyście pomarli to biografia amerykańskiego pisarza, która pierwotnie została wydana w latach 90. Emmanuel Carrère prezentuje życie Dicka w bardzo ciekawy sposób i książka nie przypomina typowej biografii, a jest bardziej powieścią, która koncentruje się na ekscentrycznym autorze. Ten naprawdę interesujący tytuł został wydany w naszym kraju przez Państwowy Instytut Wydawniczy i jest jedną z fascynujących biografii w ofercie wydawnictwa.

Wizjoner

Głównym bohaterem książki Ja żyję – a wyście pomarli jest oczywiście XX wieczny pisarz Philip K. Dick. Tytuł to taka fabularyzowana biografia pisarza ukazująca jego życie od narodzin aż do śmierci i całość w pewnym sensie zatacza koło. Wynika to z tego, że jedna z pierwszych informacji, jakie otrzymujemy jest, ta o nagrobku przygotowanym dla Philipa już, gdy był dzieckiem. Jest to trochę makabryczne, ale pisarz stracił swoją siostrę bliźniaczkę, krótko po narodzinach i jego rodzice zdecydowali się od razu umieścić jego imię na nagrobku. Na końcu książki mamy scenę, w której ciało autora jest chowane przez jego ojca w grobie, gdzie znajduje się jego siostrzyczka.

Pomiędzy tymi dwoma wydarzeniami poznajemy bardzo barwne życie autora, który odpowiada za wiele niezwykłych powieści i bardzo pomysłowych opowiadań. Wszystko jest tak napisane, by ukazać wpływ życia autora na to, co tworzył. Okazuje się, że Dick czerpał bardzo wiele inspiracji ze swojego życia i Valis nie jest jedynym dziełem pisarza, które zawiera wiele elementów autobiograficznych.

Otrzymujemy obraz nieporadnego geniusza, którego relacje z kobietami nie działają na dłuższą metę, przez co rozwodzi się wielokrotnie. Praktycznie nigdy nie odczuwa, że osiągnął w życiu sukces i ma wrażenie, że widzi rzeczywistość lepiej od innych. To po prostu niezwykle ciekawa postać, która zostaje nam przybliżona w bardzo dobry sposób.

Dużo się dzieje

Tak trochę w skrócie napiszę, jakich rzeczy można spodziewać się po tej książce. Dick był odwiedzany przez agentów FBI podczas czerwonej gorączki, bo jego ówczesna żona aktywnie działała jako socjalistka. Kolejna partnerka została zatrzymana na kontrolę psychiatryczną, po tym, jak Dick obawiał się, że planuje ona go wykończyć. Sam Dick też nie był do końca zdrowy psychicznie i raczej nikt by nie nazwał go w pełni normalną osobą. Autor miał także wrażenie tego, że otacza go fałszywa rzeczywistość, eksperymentował z różnymi substancjami psychoaktywnymi i wdał się w liczne romanse.

Mamy więc portret bardzo ciekawej i złożonej osoby, której życie i relacje z innymi wydają się co najmniej unikatowe. Jeśli ktoś nie wie zbyt wiele o pisarzu, to ta biografia może być wciągającą historią z masą zwrotów akcji.

Wiele razy to samo

Nie muszę ukrywać, że jestem fanem twórczości PKD. Miałem okazję przeczytać praktycznie wszystkie powieści i opowiadania tego autora, jakie zostały wydane. Niektóre po kilka razy i wiele w oryginalnej angielskiej wersji językowej. Dick jest jednym z moich ulubionych pisarzy i przez to zainteresowało mnie także jego życie i to, jak przekładało się na twórczość autora. Miałem okazję czytać już kilka biografii mistrza science fiction. Wspominam o tym by podkreślić wyjątkowość Ja żyję – a wyście pomarli. Zamiast typowej biografii dostajemy coś bardzo unikatowego, gdzie nie ma suchych faktów i informacji. Zamiast tego Emmanuel Carrère tworzy powieść o życiu pisarza, która bazuje na prawdziwych informacjach, ale jest też miejsce dla kreatywności. Do tego w całość wplecione są fragmenty z powieści i opowiadań zmarłego pisarza, które obrazują jego myśli i stan.

Sprawdza się to genialnie, bo Dick w swojej twórczości bardzo bazował na swoich doświadczeniach i sytuacjach, jakie go napotykały. Przejawia się to w prawie każdym tekście autora i fajnie było zobaczyć biografię, która w tak ciekawy sposób wykorzystuje to do przybliżenia jego postaci.

Pewnie nie wszystko, co zostało zebrane w Ja żyję – a wyście pomarli jest w 100% prawdą, ale raczej oddaje ducha tego, jak funkcjonował i żył jeden z najwybitniejszych pisarzy XX wieku.

Dlatego właśnie mimo tego, że wiem całkiem sporo o Philipie K. Dicku to i tak miałem olbrzymią frajdę z czytania tej nietuzinkowej biografii.

Naprawdę warto

Czytanie Ja żyję – a wyście pomarli było dla mnie bardzo przyjemnym doświadczeniem. Mamy zaskakująco dobrą książkę napisaną w bardzo fajny sposób. Emmanuel Carrère przedstawia życie wybitnego autora, ale i wielkiego dziwaka w taki sposób, że można go trochę lepiej zrozumieć. Dostajemy sporo kontekstu dla różnych ważnych momentów z życia pisarza przedstawionych w powieściowym stylu. Przez to możemy wciągnąć się w ten tytuł niczym w jedną z realistycznych powieści pisarza, które wydane zostały dopiero po jego śmierci. Jak dla mnie Ja żyję – a wyście pomarli to prawdziwa perełka i must have dla fanów Dicka. To także po prostu ciekawa książka o bardzo ekscentrycznej jednostce i tym jak wyglądało życie w czasach wielkich przemian w XX wiecznym USA.