Wakacje to niezwykły okres w życiu młodego człowieka. Mamy sporo wolnego, głowę pełną pomysłów i planów. Wtedy często zdarzy się, że przeżywamy niezapomniane przygody, które ukształtują nas na dłużej. No naprawdę specjalne przeżycia i chyba l dlatego często watek wakacyjnej przygody młodych osób pojawia się w filmach, książkach i mangach. Tak jest też w przypadku koreańskiej serii Kot Tati, gdzie nastolatka po powrocie do domu babci spotyka naprawdę niezwykłego kociaka. Jak potoczy się taj niezwykła, wakacyjna przygoda?
Kot Tati to manhwa autorstwa duetu Suwan Kim i Subin Kim, który skrywa się pod pseudonimem Loro. Pogodna seria o wyjątkowym kocie ukazywała się w Korei w 2023 roku i została wydana jako trzytomowa seria. W Polsce Kot Tati to kolejna koreańska pozycja w ofercie wydawnictwa Waneko.
Magiczny przyjaciel
Kot Tati to sympatyczna opowieść o perypetiach pewnej rodziny, która natrafia na niezwykłe zjawisko. Młoda Suyeon korzysta z wakacji i odpoczynku od szkoły, by wybrać się w rodzinne strony. Dziewczyna przeprowadziła się z rodzicami do miasta i teraz wraca do domu swojej babci i okolicy, która dobrze zna. W rodzinnych stronach wiele się nie zmieniło. Poza jednym. Przy domu babci na drzewie wisi gigantyczny kwiat, który wprawia w osłupienie. Jednak to mały pikuś przy tym, co dzieje się dalej. W pewnym momencie kwiatek zakwita i wyłania się z niego kot, który zaczyna nosić kwiatek niczym jakiś kapelusz.

Suyeon jest niezwykle zaskoczona tym wydarzeniem. Babcia też nie wo do końca co powiedzieć, do momentu, gdy zauważa, że magiczny kot narodzony w dziwnych okolicznościach wygląda kropla w krople jak jej dawny kotek Tati, który zmarł lata temu. Co może oznaczać nagłe pojawienie się tajemniczego futrzaka, który zdaje się wykazywać nadnaturalne umiejętności takie jak latanie?
Kot Tati to ciepła historia pewnej rodziny i magicznego kota, który przypomina o więziach międzyludzkich, znaczeniu rodziny i przyjaciół, dawnych czasach i tym, co w życiu jest najważniejsze. Wszystko to z sympatycznymi momentami i fajnym wakacyjnym klimatem, a także szczyptą magicznego realizmu i słodkimi kotami.

Witamy z powrotem
Pierwszy tom tej manhwy zaczyna się od powrotu Suyeon w rodzinne strony i do domu babci. Tam nastolatka jest świadkiem narodzin tajemniczego kota, który strasznie brudzi pyłkiem kwiatów. Trudno poradzić sobie ze zwierzakiem, ale babcia zdaje sobie sprawę z tego, że pod drzewem, z którego narodziło się nowe stworzonko, pochowany był jej dawny kot. W ten sposób mamy swego rodzaju reinkarnację futrzaka po tym, jak drzewo wchłonęło jego esencję. To ciekawa koncepcja, która twierdzi, że śmierć nie jest końcem. Właśnie to, że nowy, magiczny kot wygląda identycznie, jak dawny Tati sprawia, że cała rodzina jest poruszona i odwiedza babcię, by spędzić trochę czasu z zagadkowym kotem.

Mamy więc element tajemnicy, który kreci się wokół tego kim lub czym jest tytułowy kot, który narodził się w niemożliwy sposób. Do tego jest cały wątek rodzinny i wspominanie dawnych czasów i relacji, zanim wszyscy rozeszli się po świecie. Oba elementy bardzo fajnie ze sobą współgrają i napędzają kolejne rozdziały historii.
Kot Tati to taka sympatyczna wakacyjna opowieść z fajnym klimatem i takim przyjemnym, lekko leniwym rytmem życia latem. Sprawdza się to super i fajnie łączy rodzinną historię z tymi elementami fantastycznymi, jakie wprowadza kot wyłaniający się z kwiatka.

Rodzina na pierwszym miejscu
To, co bardzo rzuciło mi się w oczy podczas czytania tego tomu, to jak wielką moc ma Tati. Nie chodzi o latanie, zapachy i inne bajery. Sama obecność tego magicznego futrzaka sprawia, że rodzina się jednoczy, wspomina dawne czasy i zacisną więzi, które normalnie luzują się przez prozę życia powszechnego. Sama obecność kociaka jest motorem napędowym dla całej historii, ale też bardzo słodkim elementem, który przypomina o wartości przebywania z bliskimi, spędzania czasu z rodziną i tym ile cudownych wspomnień możemy mieć. To fajne przesłanie i coś bardzo pozytywnego, co mocno popieram.

Fajna rzecz
Pierwszy tom manhwy Kot Tati wypada zdecydowanie na plus. To sympatyczny tytuł z fajnym wątkiem fantastycznym, który trafi zarówno do fanów zwierzaków, jak i osób szukających przyjemnych historii z magicznym realizmem. Całość ma też ważne i pozytywne przesłanie o bliskości i relacjach z ważnymi dla nas osoba. Mam wrażenie, że szykuje się naprawdę fajna seria, która jest warta naszej uwagi. Ja na pewno z wielką chęcią sięgnę po kolejne tomy tej serii i Kot Tati dołączy do mojej listy fajnych tytułów o kotach.

Za udostępnienie mangi dziękujemy wydawnictwu Waneko

