Miłośnicy taktycznych RPG od lat mają w czym wybierać, ale najlepsze produkcje tego gatunku potrafią połączyć wymagającą strategię z historią, w której każdy bohater ma własne motywacje, a każda decyzja może prowadzić do nieprzewidzianych konsekwencji. Jest tego od groma i wiele z gier to kultowe pozycje jak cyklu Disagea lub po prostu świetne gry. Wystarczy wspomnieć takie gry jak Final Fantasy Tactics, Tactics Ogre czy Triangle Strategy, jeśli chodzi o rozbudowane starcia i zarządzanie drużyną, albo Darkest Dungeon, gdy mowa o ciężkim, ponurym klimacie i świecie, który zdecydowanie nie rozpieszcza swoich mieszkańców. W podobnym kierunku chce podążyć Prelude Dark Pain, niezależne RPG taktyczne od hiszpańskiego studia QUICKFIREGAMES. Produkcja łączy turową walkę na planszach z rozwojem bohaterów, eksploracją świata, wyborami fabularnymi i stylistyką mrocznego fantasy. Pierwsze materiały sugerują, że twórcy nie zamierzają tworzyć kolejnej kolorowej opowieści o szlachetnych bohaterach ratujących królestwo, lecz historię o wojnie, przemocy, religijnym fanatyzmie i desperackiej walce o przetrwanie. Czy ten tytuł ma szansę trafić do grona wspominanych przed chwilą pozycji?
Akcja Prelude Dark Pain rozgrywa się w świecie wyniszczonym przez wojnę, gdzie władzę sprawuje Order of the Ashen Crusade. W centrum opowieści znajduje się Soren – lokalny kowal, który zostaje zmuszony do porzucenia dotychczasowego życia i staje na czele buntu przeciwko potężnej organizacji. To ciekawy punkt wyjścia, ponieważ główny bohater nie jest przedstawiany jako wszechmocny heros, który od pierwszej minuty potrafi rozprawić się z całymi zastępami przeciwników. Jest człowiekiem uwikłanym w wydarzenia, które przekraczają jego dotychczasowe doświadczenia. Jego historia ma być początkiem większej opowieści o oporze przeciwko siłom, które podporządkowały sobie świat. Już sam motyw zwykłego mieszkańca stającego do walki z potężnym zakonem daje twórcom możliwość pokazania konfliktu z perspektywy osoby, która dopiero musi zbudować swoją pozycję i zdobyć zaufanie innych.

Jednym z najważniejszych filarów Prelude Dark Pain będzie oczywiście walka turowa. Gracz ma tworzyć własną drużynę, dobierając bohaterów w zależności od charakteru konkretnej misji i przeciwników. Każda postać dysponuje własnym zestawem umiejętności, a odpowiednie połączenie ich możliwości ma pozwalać tworzyć efektowne synergie. Nie chodzi więc wyłącznie o wybór najsilniejszych wojowników, lecz o zbudowanie zespołu, którego członkowie wzajemnie uzupełniają swoje zdolności. Pozycjonowanie na polu bitwy, odpowiednie wykorzystanie umiejętności oraz przewidywanie ruchów przeciwnika mają odgrywać kluczową rolę. To właśnie tutaj Prelude Dark Pain może najbardziej przypominać klasyczne taktyczne RPG-i, w których zwycięstwo zależy nie od refleksu, lecz od umiejętności planowania kilku ruchów naprzód.
Duże znaczenie będzie miało również zróżnicowanie dostępnych bohaterów. W wersji Early Access gracze otrzymają dziewięć postaci, wśród których znajdą się między innymi Soren, Tizon, Tammais, Maya, Sade, Gala, Rufio, Urza i Rayder. Łącznie mają one dysponować około 63 umiejętnościami, co już na starcie powinno zapewnić sporo możliwości eksperymentowania ze składem drużyny. W pełnej wersji twórcy planują ponad 20 grywalnych bohaterów należących do ośmiu typów klas. Taki rozmach może sprawić, że budowanie zespołu stanie się jedną z największych atrakcji całej produkcji. Każda nowa postać będzie potencjalnie nie tylko kolejnym wojownikiem do wykorzystania w bitwie, lecz także sposobem na odkrycie zupełnie nowej strategii.

Prelude Dark Pain ma jednak ambicje wykraczające poza same potyczki. Gra ma oferować rozbudowaną mapę świata, na której znajdziemy główne i poboczne zadania, różnego rodzaju aktywności, losowe spotkania oraz wydarzenia wpływające na przebieg przygody. To ważne, ponieważ dobrze zaprojektowana warstwa pozafabularna może sprawić, że kolejne bitwy będą miały większy kontekst. Zamiast walczyć wyłącznie po to, by przejść do następnego poziomu, gracz ma mieć poczucie uczestniczenia w większej historii. Decyzje podejmowane podczas podróży mają również znaczenie dla narracji, co sugeruje, że niektóre wybory mogą zmieniać relacje między bohaterami i wpływać na dalszy rozwój wydarzeń.
Właśnie fabuła może okazać się jednym z największych atutów produkcji. Twórcy obiecują świat zamieszkiwany przez 20 frakcji i 70 typów przeciwników, w tym potężnych bossów. Jeśli wszystkie te grupy otrzymają własne motywacje i charakter, świat Prelude Dark Pain może stać się znacznie bardziej interesujący niż typowe fantasy o konflikcie dobra ze złem. Mroczne uniwersum daje bowiem możliwość pokazania wojny jako zjawiska, które nie pozostawia miejsca na proste rozwiązania. Zwycięstwo jednej strony może oznaczać cierpienie drugiej, a sojusz z pozornie niegodną zaufania frakcją może czasami okazać się jedyną drogą do przetrwania.

Oprawa artystyczna jest kolejnym elementem, który wyróżnia Prelude Dark Pain. Twórcy postawili na stylizowaną, dwuwymiarową grafikę z izometrycznym widokiem pola walki. Całość utrzymana jest w ciężkiej, mrocznej estetyce, która może przywodzić na myśl komiksowe fantasy oraz charakterystyczną atmosferę Darkest Dungeon. Jednocześnie gra nie próbuje być wyłącznie ponura. Wyrazisty styl wizualny nadaje światu własną tożsamość i pozwala odróżnić go od realistycznych produkcji fantasy. Wrażenie robią również prezentowane sceny fabularne oraz projekty bohaterów, które sugerują, że każdy z nich ma być ważną częścią większej opowieści. Wczesne prezentacje zwracały uwagę na oprawę graficzną oraz atmosferę świata, a twórcy konsekwentnie rozwijali projekt w oparciu o opinie społeczności.

Na uwagę zasługuje również fakt, że Prelude Dark Pain powstaje jako projekt ambitny jak na skalę niezależnego zespołu. QUICKFIREGAMES rozwija grę od kilku lat, a jej twórcy zapowiadają regularne aktualizacje i korzystanie z opinii społeczności podczas Early Access. Pierwszy etap wczesnego dostępu ma zaoferować około 15 godzin rozgrywki, obejmujących pierwszy akt historii, dziewięciu bohaterów oraz odblokowaną mapę świata z zadaniami głównymi, pobocznymi i losowymi wydarzeniami. Pełna wersja ma natomiast rozszerzyć historię o wszystkie akty, ponad 20 bohaterów, osiem klas, 20 frakcji, 70 typów przeciwników, a także misje świata, rajdy i crafting wyposażenia.
Warto jednak pamiętać, że w przypadku Early Access zawsze istnieje ryzyko, że nie wszystkie obietnice zostaną zrealizowane w zakładanym kształcie. Prelude Dark Pain jest projektem rozbudowanym, a połączenie dużej liczby bohaterów, rozbudowanej fabuły, wielu frakcji i systemów strategicznych stanowi dla niewielkiego studia ogromne wyzwanie. Z drugiej strony dostępne demo, które oferuje około godziny historii oraz osobną bitwę taktyczną, spotkało się na Steamie z bardzo pozytywnym odbiorem użytkowników. To oczywiście nie jest gwarancja sukcesu finalnej wersji, ale pokazuje, że podstawowe założenia projektu już teraz wzbudzają zainteresowanie fanów gatunku.

Prelude Dark Pain zapowiada się więc na produkcję, która może zainteresować zarówno wielbicieli klasycznych RPG-ów taktycznych, jak i graczy poszukujących cięższej, bardziej ponurej opowieści fantasy. Największą niewiadomą pozostaje skala, jaką ostatecznie uda się osiągnąć twórcom. Jeśli wszystkie elementy – wymagająca walka, różnorodne klasy, rozbudowana drużyna, eksploracja, wybory fabularne i mroczny świat – zostaną odpowiednio ze sobą połączone, możemy otrzymać jedną z ciekawszych niezależnych gier taktycznych najbliższych lat. Na razie Prelude Dark Pain wygląda jak obiecująca mieszanka Final Fantasy Tactics, Darkest Dungeon i klasycznych narracyjnych RPG-ów, ale wyraźnie próbuje wypracować własną tożsamość. Nadchodzący Early Access będzie dla gry kluczowym momentem. To właśnie wtedy okaże się, czy ambitna wizja QUICKFIREGAMES przełoży się na satysfakcjonującą, długą i wymagającą przygodę. Wszystko wskazuje jednak na to, że fani mrocznego fantasy i taktycznych starć powinni mieć Prelude Dark Pain na oku – szczególnie jeśli szukają świata, w którym zwycięstwo nie przychodzi łatwo, a każdy kolejny krok może prowadzić drużynę coraz głębiej w sam środek wojny, spisku i beznadziejnej walki o wolność.

