Jednym z wielu atutów science fiction jest to, że fantastyczne opowieści mogą nie tylko pobudzać wyobraźnię, ale także zachęcić do myślenia o różnych sprawach i prezentować idee i poglądy w trochę bardziej subtelny i mniej naładowany sposób, bez aktualnego dyskursu politycznego. W ten sposób łatwiej dotrzeć do ludzi i rozruszać ich umysły. Czy w mandze Dimension W pojawia się coś, co tak na nas działa?

Dimension W to manga, za którą stoi Yuji Iwahara, który w przeszłości stał za mangową adaptacją jednej z najbardziej oryginalnych gier JRPG-Koudelka. Autor ma swoim dorobku sporo ciekawych serii. Dimension W doczekało się adaptacji anime i jest całkiem popularnym tytułem, zwłaszcza w kręgach miłośników science fiction. W Polsce manga jest wydawana przez Waneko, które ma w swojej ofercie sporo tytułów dla miłośników fantastyki.

Fantastyka

Akcja Dimension W rozgrywa się w świecie, gdzie doszło do przełomowego odkrycia. W skrócie chodzi o to, że ludzie nie muszą już martwić się o problemy z energią. Jest ona pozyskiwana przez specjalne reaktory z tytułowego wymiaru W. Prowadzi to do wielkiego rozwoju technologii i sporych zmian w tym jak funkcjonuje społeczeństwo. Głównym bohaterem mangi jest zawodowy łowca nielegalnych ogniw powiązanych ze wspomnianym już odkryciem.

Mabuchi jest dosyć nietypową jednostką, bo stroni od nowoczesnej technologii. W związku z doświadczeniami ze swojej przeszłości, mężczyzna zna drugie oblicze rewolucyjnego wynalazku. Podczas jednej z rutynowych misji bohater napotyka na swojej drodze kobietę o imieniu Mira. Okazuje się ona być prototypowym, niezwykle zaawansowanym robotem stworzonym przez genialnego naukowca, który był ścigany przez pewna tajemniczą organizację. W wyniku szeregi zdarzeń Mira trafia pod opiekę bohatera. Czy stroniący od nowoczesnych technologii Mira będzie w stanie poradzić sobie z super zaawansowaną maszyną zachowującą się jak człowiek?

Historyczna bitwa

Dziesiąty tom Dimension W to zakończenie przygody na wyspie związanej z przeszłością bohaterów. Miejsce, gdzie lata wcześniej doszło do tragedii i pokazu przerażającej mocy innego wymiaru, z którego ludzkość czerpie nieograniczoną energię, ponownie staje się polem bitwy. Szaleniec odpowiedzialny za tak wiele śmierci ponownie atakuje, powracając z innego wymiaru w potwornej wersji i rozpoczyna się wielka batalia. Jego celem jest urządzenie, które podobno posiada Mabuchi. To właśnie ono doprowadziło do tragedii podczas poprzedniej misji. W trakcie walki i zamieszania główny bohater przypomina sobie o wydarzeniach z przeszłości i w końcu może pogodzić się z tym co się stało i ze stratą swojej ukochanej. Czy dzięki temu będzie on w stanie powstrzymać potwora i ocalić świat? Jak sobie poradzą inni zgromadzeni na wsypie, która stała się śmiertelną pułapką?

Echa przeszłości

Ostatni tom zdawał się swego rodzaju końcem wielu wątków serii Dimension W. Nie jest to jednak koniec mangi i Mabuchi i Mira ruszają na kolejne misje i dalej działają jako nietypowy duet do zadań specjalnych. Mamy okazję spędzić więcej czasu z bohaterami i zobaczyć zadania, jakich muszą się podejmować w walce o lepszy świat. Dochodzi do pechowej sytuacji i Mirai zostaje uprowadzona, co oczywiście prowadzi do akcji ratunkowej. Podejmuje się tego Elizabeth, czyli córka niedawnego przeciwnika bohaterów złodzieja i naukowca Loosera, który poświęcił swoje życie w walce na wyspie. Dziewczyna po stracie ojca jest przybita, ale się nie poddaje i okazuje się dobrym sojusznikiem dla bohaterów. Przy okazji ten tom przybliża także młodość Elizabeth i to jak trafiła na swojego adoptowanego ojca. Okazuje się, że echa przeszłości odbijają się ciągle w świecie Dimension W.

Słudzy apokalipsy

Mira zostaje uwolniona przez swego porywacza, który zostawia jej kryptyczną informację o tym, jaką rolę ma odegrać w nadchodzącym końcu świata Okazuje się też, że za porwaniem stoi mężczyzna należący do tajnego syndykatu. Drake Horton to nikczemny człowiek działający w organizacji, która z ukrycia steruje światem i ma wpływ na masę wydarzeń. Mężczyzna stoi za śmiercią córki i żony doktora, który stworzył Mirę i morderstwo było częścią większego planu, który ma niedługo się ziścić.
Zapowiada się, że dalsza część Dimension W będzie toczyła się właśnie wokół potencjalnego końca świata i olbrzymiego zagrożenia, jakie czyha na ludzkość w związku z wykorzystywaniem podobno niekończącej się energii. Czy Mira okaże się narzędziem apokalipsy? Może to ona uratuje nasz świat przed zagładą, którą sami sobie zgotowaliśmy?

Świat przyszłości

Strona wizualna Dimension W jest naprawdę solidna i pierwsze trzy tomy mangi wypadają pozytywnie. Design postaci jest lekko futurystyczny, ale bez przekombinowania, które tworzyłoby z postaci karykatury. Świat wydaje się ciekawy i całkiem realistyczny. Mamy efekty wielkiego odkrycia, które odmienia wiele kwestii, ale nic nie jest kompletnie odklejone. Jestem naprawdę usatysfakcjonowany, tym jak wygląda ten tytuł i cieszę się, że nie jest to kolejna wizja metropolii inspirowanych przez wygląd filmu Blade Runner. Zamiast tego mamy coś bardziej naturalnego i wiarygodnego.

Misja w Indiach

Bohaterowie toczą dochodzenie, które prowadzi ich na trop w Indiach. Pewien człowiek został zamordowany w dziwnych okolicznościach. Jego śmierć może być powiązana z działaniem dziwnego kultu, który jest wrogo nastawiony do ogniw i całej nowoczesnej technologii. Na dokładkę dzieją się inne dziwne rzeczy i woda na tamtym terenie pozbawiona jest minerałów i staje się trująca. Może mieć to związek z negatywnym działaniem energii z obcego wymiaru i tym jak jego wpływ rozprzestrzenia się po świecie. Dokąd Mabuchi i Mira zajdą w poszukiwaniu prawdy? Czy kult może być przykrywką dla czegoś znacznie gorszego?

Podziemny świat

Czternasty tom Dimension W przybliża jeszcze bardziej losy Elizabeth. Okazuje się, ze dziewczyna wychowywana była przez Syndyk w podziemnym świecie. Istnieje cała cywilizacja żyjąca pod ziemią w tropikalnych warunkach, gdzie trenuje się najlepszych wojowników i zabójców. Elizabeth była jednym z dzieci z tej inicjatywy, ale udało się jej uciec i wydostać na powierzchnię. Teraz powraca ona w miejsce swojego dzieciństwa i musi stawić czoła dawnym przyjaciołom. Do tego w podziemiach dzieje się sporo innych ważnych rzeczy. Wielu łowców z całego siata zostało porwanych i sprowadzonych na testy, które mają zdecydować, kto jest godny ocalenia. Szykuje się krwawa walka. Tylko po co to wszystko jest robione?

Apokalipsa

W końcu prawie wszystkie wątki przewijające się w Dimension W łączą się w jedną całość. Świat mangi zbliża się nieubłaganie do końca. Wykorzystanie tajemniczej energii z innego wymiaru i oparcie na niej technologii stało się wyrokiem śmierci. Jedna trzecia świata już tak naprawdę została przejęta przez pustkę, ale ludzie nie zdawali sobie z tego sprawy. Aż do momentu, gdy na całym świecie zaczęły masowo występować kataklizmy i rozpoczął się koniec ludzkości. Niektórzy jednak się na to szykowali i powstała arka, która ma wybawić wybranych i pozwolić im trafić na niezamieszkałą planetę. Syndyk od lat szkolił jednostki w podziemnym świecie a na dokładkę jednostka Mabuchiego podobno też została stworzona po to, by zbudować grupę wojowników zdolnych do przetrwania na nowej planecie. Za tym wszystko stoi ojciec Miry, a ona ma być kluczem do całego projektu ratunku dla nielicznych. Czy to możliwe, ze jej stwórca, który miał być tak dobrym człowiekiem, tak naprawdę stoi za cierpieniem tak wielu ludzi i na dodatek współpracował z organizacją działająca po to, by zakończyć nasz gatunek? Co w tej sytuacji zrobi Mira? Czy wypełni ona swoje przeznaczenie, czy też moze wybierze inną ścieżkę?

Ciekawy kierunek

Wydawało się, że Dimesnion W otrzymało sensowne zakończenie. Mieliśmy olbrzymią bitwę, trochę widowiskowej akcji i wyjaśnienie przeszłości bohatera, a także tego, do czego doszło lata wcześniej. Jednak zamiast kończyć serię, dostajemy nowe wątki, które fajnie budują na tym co pojawiało się dotychczas. Motyw ze zbliżającym się końcem świata i olbrzymim kosztem magicznej energii wypada naprawdę dobrze. Fajnie, że całość serwuje takie watki i zapowiada się, że dalej będzie równie ciekawie jak dotychczas. Z chęcią zobaczę dalsze losy bohaterów i to jak wszystko się zakończy.

Za udostępnienie mangi dziękujemy wydawnictwu Waneko

Dimension W

8.2

Fabuła

8.3/10

Kreska

8.0/10

Jakość wydania

8.0/10

Klimat

8.5/10

Zalety

  • Wszystko fajnie się łączy w jedną całość
  • Ciekawe postacie

Wady

  • Chciałoby się więcej