Poświecenie dla innych, poświęcenie dla idei, czy nawet poświęcenie swojego życia dla państwa jest czymś, co w kulturze widziane jest jako heroizm i coś dobrego. Swego rodzaju cnota i wielka wartość. Tylko czy to poświecenie zawsze ma sens i przynosi coś pozytywnego lub pożytecznego? Manga Królestwo Kwarcu kręci się wokół różnych oblicz poświęcenie i tego, że nie zawsze przynosi ono coś dobrego.

Piguła

  • Świat aniołów i demonów,
  • główna bohatera skrywa potężną moc,
  • dziwny finał.

Królestwo Kwarcu to manga, za która stoi BOMHAT. Jest to pierwsza kilkutomowa seria tego autora i pokazuje potencjał artysty. Tytuł wydawany był pomiędzy 2022 a 2025 rokiem i liczy sobie 5 tomów. Seria o demonach i aniołach trafia w ręce polskich fanów mangi dzięki wydawnictwu Waneko. Fani mrocznych opowieści mogą zainteresować się tym nietuzinkowym tytułem.

Anielskie życie

Akcja mangi Królestwo Kwarcu rozgrywa się w świecie, gdzie anioły i demony istnieją. Dawno temu zwaśniony świat został podzielony przez boginię na dwie części. Mroczną podporządkowaną demonom i ta światłą gdzie żyją tak zwani celes. Obrońcami celes są wybitne jednostki nazywane aniołami. Bohaterka serii Blue to sierota, która bardzo pragnie stać się aniołem i bronić królestwa przed potworami. Blue ma jednak pewien problem poza tym, że wychowuje się w sierocińcu pod opieką sióstr zakonnych. Dziewczyna jako jedyna ma czarne skrzydła, co dla pospólstwa jest oznaką przynależności do niebezpiecznych demonów zagrażających światu. Zycie bohaterki odmienia się pewnego dnia, gdy jeden z obszarów królestwa zostaje zaatakowany przez potwory. Jakie jest przeznaczenie Blue i dlaczego posiada ona takie niezwykłe skrzydła? O tym właśnie opowiada manga Królestwo Kwarcu.

Seria skupia się na Blue, jej tajemniczym pochodzeniu i dziwnej mocy, która przebudziła się w kryzysowej sytuacji i tym jak bohaterka będzie starała się walczyć o swoje marzenia i miejsce w społeczeństwie celes.

Mordercze starcie

Czwarty tom mangi Królestwo Kwarcu ukazuje bitwę, w której bierze główna bohaterka serii. Celes mają zmierzyć się z potworami. Z początku walka nie jest taka zła i bohaterowie odnoszą sukcesy. Do momentu aż pojawia się gigantyczna bestia, która pożera anioły i trzyma je wewnątrz siebie, prawdopodobnie zyskując dzięki temu większe siły. Dochodzi do prawdziwej masakry i Blue wraz z księciem i kompanami zostają zmasakrowani. Na dodatek nie ma szans na przybycie posiłków i sytuacja jest po prostu tragiczna. Wygląda na to, że będzie to koniec przygody celes i demoniczny wróg zwycięży. Jednak nagle archanioł Steele decyduje się na dramatyczny krok, by powstrzymać wroga i uratować kompanów za wszelką cenę. Tylko czy istnieją granice poświęcenia się dla innych?

Przy okazji w tym tomie dostajemy trochę retrospekcji i poznajemy lepiej Steele i to jaki olbrzymi był koszt zdobycie potężnej mocy pozwalającej na bycie archaniołem. Dzięki temu rozumiemy trochę lepiej jak działa system archaniołów i jak zdobywa się wielką moc w tym świecie.

Niespodziewany finał

Ostatni tom mangi Królestwo Kwarcu zaczyna się od turnieju, który ma wybrać przyszłego władcę dla celes. Blue reprezentuje księcia Caspiana a zdradziecki Dante, który w poprzednim tomie przyczynił się do masakry towarzyszy bohaterki, jest jej przeciwnikiem. Nie do końca wiadomo, dlaczego zdrada uszła mu na sucho, ale nie ma czasu nad tym się zastanawiać, bo wydarzenia w tym tomie pędzą z zawrotną prędkością, by dotrzeć do zaskakującego i nie do końca sensownego finału całej przygody. Tom szybko nabiera tonu jakiegoś snu lub koszmaru i Blue wypełnia swoje przeznaczenie w przedziwny sposób. Albo tego nie robi, bo całość kończy się w dziwnym miejscu i mam wątpliwości co do samej fabuły serii.

Przynajmniej dowiadujemy się troch więcej na temat świata bohaterów i systemu, jaki napędza istnienie celes, a także tego, że istnieją dwa słońca i to pomiędzy nimi rozgrywa się walka o przyszłość stworzeń przypominających anioły z bajek.

Niedosyt

Muszę przyznać, że ostatni tom Królestwa Kwarcu pozostawia po sobie spory niedosyt. Finał jest ciekawy od strony tematycznej i chaotyczna logika rodem z snów, gdzie trudno określić, co dzieje się naprawdę, a co jest tylko w głowie Blue, jest ciekawa. Jednak historia nie ma jakiegoś konkretnego rozwiązania, masa postaci po prostu wyparowała z historii, a tona wątków została wyrzucona do kosza na śmieci.

Rozumiem, że ta seria to przypadek tytułu, który nagle został zakończony przedwcześnie, ale nie jestem usatysfakcjonowany tym, jak wszystko się kończy, bo pozostaje gigantyczny niedosyt i to jeden z tych tytułów, które kończą się, zanim tak naprawdę na dobrze zakończyliśmy prolog do całej historii. Szkoda, bo naprawdę był tutaj potencjał fabularny i naprawdę mocna strona wizualna. Najwyraźniej to nie wystarczyło, by seria miała okazję naprawdę się rozkręcić.

Pożegnanie

Królestwo kwarcu to fenomenalnie wyglądająca manga, która skończyła się, zanim na dobrze zdążyła się rozkręcić. Ostatnie dwa tomy są tego dobrym przykładem. Mamy przepiękne ilustracje i masę naprawdę klimatycznych momentów. Jednak jeden tom poświęcony jest na jedną gigantyczną batalię, podczas gdy drugi to sprint do chaotycznego finału pełnego niedopowiedzeń. Trudno uniknąć zawodu, bo seria miała olbrzymi potencjał, ale nie został on zrealizowany i pozostajemy tylko z pytaniem, co by było, gdyby? Mimo wszystko fajne wydanie i naprawdę mocne ilustracje sprawiają, że niektóre osoby mogą zainteresować się tą mangą.

Za udostępnienie mangi dziękujemy wydawnictwu Waneko.

Królestwo Kwarcu

7.6

Fabuła

5.6/10

Kreska

8.8/10

Jakość wydania

8.5/10

Zalety

  • Świata kreska
  • Fajne pomysły

Wady

  • Dziwny finał
  • Tempo prowadzenia historii