Mangi potrafią mnie naprawdę zaskakiwać. Historie przedstawione w różnych tytułach mogą być niezwykle poruszające, uczące o historii i życiu lub niezwykle oryginalne. Bardzo często znajdzie się coś, co zrobi na mnie wrażenie. Czasem jest to efekt tego, że zastanawiam się nad tym, kto mógł wpaść na dany pomysł. Tak jest właśnie w przypadku o wiele mówiącym tytule Mój ojciec jest jednorożcem. Ciekawe, o czym może być ta manga?

Mój ojciec jest jednorożcem to krótka manga autorstwa Monaka Suzuki. To zakręcona komedia o nietypowym związku i tym jak przekłada się on na relacje w rodzinie. Manga została wydana przez Waneko w ramach cyklu jednotomówek i jest kolejną ciekawą komedią w ofercie wydawnictwa.

Nowa rodzinka

Manga opowiada historię pewnej bardzo niezwykłej rodziny. Pewnego dnia licealista Issei dowiaduje się do swojej mamy, że ma nowego ojczyma. Na dodatek mama uświadamia chłopaka, że wyjeżdża na jakiś czas i pozostawia syna razem z zupełnie obcą osobą, która ma być nową częścią jego rodziny. Jednak absolutnym szokiem jest to, że nowym ojcem chłopaka jest jednorożec Masaru. Jednorożec, który niechętnie potrafi przybierać w miarę ludzką postać, ale za to kompletnie nie zna się na ludziach. Jak nastolatek i mityczne stworzenie poradzą sobie razem w małym mieszkaniu w blokach? O tym właśnie jest manga Mój ojciec jest jednorożcem.

Jednotomówka przedstawia nam relacje pomiędzy nowym ojcem a jego synem i to jak dwie osoby z różnych światów starają się poszumieć ze sobą i budować relacje rodzicielskie. Oczywiście nie będzie łatwo i bohaterów czeka sporo wyzwań i problemów. Największym z nich mogą być wścibscy sąsiedzi i to, że blok, w którym mieszka Issei nie pozwala na trzymanie zwierząt. No a jednorożec to jednak jakiś taki bardziej magiczny koń. Codzienność obu bohaterów szybko staje się bardzo niezwykła, ale rodzina potrafi sobie ze wszystkim poradzić.

Głupawka

Mamy tytuł, który opiera się na bardzo zakręconym pomyśle na scenariusz. Abstrakcyjna relacja prowadzi do masy absurdalnych sytuacji i sporej dawki humoru. No bo Mój ojciec jest jednorożcem to taka głupawkowa komedia z masą gagów i sytuacji, których nawet sobie nie wyobrażamy. Daje to bardzo ciekawy efekt, o ile jest się fanem tego typu gagów i humoru, który często nie ma sensu.

Mamy przygotowywanie posiłków za pomocą kopyt, wizytę w szkole czy rodzinne kłótnie. Wszystko oparte na gagach i żartach momentami rodem z czegoś takiego jak twórczość ekipy Monty Python.
Całość jest jednak bardzo sympatyczna i kreci się wokół pozytywnego przesłania o relacjach rodzinnych i tym, że warto poznawać innych i dać im szansę stania się elementem naszego życia. Widzimy też problemy młodego chłopaka, który w swoim życiu musi zaakceptować pojawienie się kogoś zupełnie nowego. Wszystko to razem daje taką komedię z sercem, które całkiem sprawnie balansuje pomiędzy totalnym absurdem a ciepłym przesłaniem.

Przyzwoita kreska

Wizualnie Mój ojciec jest jednorożcem, wypada dosyć przyjemnie. Kreska jest lekka i raczej oszczędna. Bardziej skupiamy się na postaciach i absurdalnych sytuacjach niż detalach w otoczeniu czy pejzażach. Gagi są dobrze narysowane i całkiem zabawne. Różne formy, jakie przybiera Masaru też wypadają fajnie. Nie jest to może najwyższa liga komiksów japońskich, ale w czytaniu niczego mi nie brakowało jeśli chodzi o stronę wizualną.

Sympatyczna rzecz

Lubie absurdalne komedie z zakręconymi pomysłami. Dlatego kocham takie tytuły jak Gintama czy Great Teacher Onizuka. Mój ojciec jest jednorożcem to nie ta sama półka co wyżej wymienione pozycje, ale to naprawdę przyjemna jednotomówka, z historią, która dobrze pasuje do tego formatu. Mamy trochę żartów i pozytywne przesłanie. Wszystko wypada dobrze, ale nic ponadto. Nie ma w tym nic złego i ten tytuł to fajna odskocznia od większych i cięższych serii.

Za udostępnienie mangi dziękujemy wydawnictwu Waneko

Mój ojciec jest jednorożcem

7

Fabuła

6.0/10

Kreska

6.9/10

Jakość wydania

8.0/10

Zalety

  • Zakręcony pomysł na fabułę
  • Unikatowe gagi

Wady

  • Abstrakcyjny humor nie dla każdego