Więzi rodzinne potrafią być trudne. Czasami bardzo bliska nam osoba, z którą wychowujemy się przez lata, staje się niczym obcy i kompletnie jej nie rozumiemy i w praktyce nie znamy. Jeszcze gorzej gdy zaszły pomiędzy nami jakieś niesnaski lub mamy nie do końca rozwiązane kwestie, które tylko przez lata babrały się i narastały. Wtedy kto niegdyś nam niezwykle bliski możne nie tylko stać się zupełnie obcą nam osobą, ale jeszcze najgorszym wrogiem, jakiego możemy sobie wyobrazić. To spotyka właśnie bohatera mangi Plunderer. Czy uda się odnowić więzi rodzinne? Może trzeba będzie je zerwać do końca i przelać krew?

Plunderer to manga, za która stoi Suu Minazuki znany z kultowej serii Sora no Otoshimono. Plunderer jest kolejnym całkiem popularnym dziełem tego twórcy, które doczekało się adaptacji anime. W Polsce seria o potężnych wojownikach i ich zakręconych perypetiach trafia w ręce fanów mangi i anime dzięki wydawnictwu Waneko.

Dziwny jest ten świat

Akcja tytułu rozgrywa się w fantastycznym świecie inspirowanym przez europejskie średniowiecze. W tej krainie każdy człowiek posiada na swoim ciele jakąś liczbę. Jest ona oznaką wartości danej jednostki. Im ktoś ma więcej punktów, tym jest bardziej wartościowy i może wydawać rozkazy innym. Licznik może oznaczać dosłownie wszystko: od ilości pokonanych kilometrów poprzez liczbę osób, które pochwaliły przygotowane przez daną osobę jedzenie, aż do ilości zamordowanych wrogów. Każdy licznik jest indywidualny, ale ogólne zasady są tutaj podobne. Za robienie odpowiednich dla nas rzeczy wzrasta liczba na naszym ciele. Przy popełnianiu błędów i wpadek wartość maleje. W przypadku dobicia do zera dana osoba zostaje porwana przez otchłań i najprawdopodobniej traci życie.

W tym świecie Hina straciła swoją mamę, gdy jej licznik spadł do zera. Dziewczyna pragnie wykonać ostatnie polecenie swojej mamy. Dlatego młoda kobieta wyrusza na wielką wyprawę w poszukiwaniu Legendarnego Czerwonego Barona. Ma być to wielki wojownik będący w stanie pomóc Hinie. Odnalezienie tej osoby nie będzie jednak łatwe. W końcu żyła ona ponad 300 lat temu i na jej tropie jest sporo dziwaków. Jednym z nich jest poszykowany przez dziewczynę Czerwony Baron znany też jako Rihito. Nie wygląda on jedna zbytnio na bohatera i raczej zachowuje się jak obleśny zbok biegający w dziwacznej masce. Czy to właśnie on jest bohaterem, który ma zmienić świat?

Bracia

Jedenasty tom mangi Plunderer kontynuuje wątek przewrotu i zmasowanego ataku, w wyniku którego główny bohater serii i jego towarzysze znajdują się w niebezpieczeństwie. Jakby tego było mało poza przewrotem politycznym mamy jeszcze atak z otchłani. Atakującym zamaskowanym mężczyzną okazuje się brat Rihito. Mężczyzna, który był uznany za zmarłego, żyje i przez lata znajdował się w upadłym i zniszczonym świecie, z którego nowe królestwo w chmurach zabierało ciągle żywność. Teraz Tokikaze rusza ze swoim planem zemsty i wyrównania rachunków z tymi, którzy zgładzili tak wiele osób i zniszczyli życie całym pokoleniom w ramach wyzysku i budowy swojego raju. Tokikaze jako jeden z czerwonych baronów ma potężne moce i jest niezwykle silnym wojownikiem. Czy Rihito będzie w stanie powstrzymać swojego brata, którego tak długo uważał za zmarłego?

Wojna i zdrada

Tokikaze jednym ruchem wykazał swoją siłę i taktykę. Wojownik przejął większość kryształów pozwalających decydować o warunkach panujących na świecie. W ten sposób zakończył wyzysk tak zwanej otchłani i zdecydował się na coś szalonego. Cofnął zakaz używania broni atomowej, od którego wieki temu zaczął się cały koszmar Plunderer. Teraz wyposażony w arsenał nuklearny dokonał czegoś niemożliwego. Praktycznie pojedynkę przez groźbę użycia tak potężnej broni podbił świat zawieszony w powietrzu. Wojskowe siły panujące teraz w świecie Althea proszą Rihito i jego kompanów o wsparcie i próbę powstrzymania brata nim ten dopuści się użycia broni. Co jednak jeśli ten ruch to tylko pułapka i wstęp do kolejnej masakry i tragedii? Jak teraz potoczy się sytuacja bohaterów? Zwłaszcza, gdy wyjdzie, ze pośród sił dobrych był zdrajca, który od dłuższego czasu planował coś okropnego.

Walka

Rihito przekonał Tokikaze do powstrzymania się od okrutnych kroków i wywołanie kolejnego zakazu użycia borni atomowej. Niestety to był błąd, bo podstępne siły Althea zaczęły mordować wojowników dobra i dzieci, dla których to ochrony Tokikaze zdecydował się ruszyć na wojnę z latającym królestwem. Dochodzi do prawdziwej rzezi i niewinni są zabijani w najgorszy możliwy sposób. Na szczęście do akcji wkraczają kolejny wojownicy, którzy chcą powstrzymać kolejne ofiary. Czy im się to uda? Jaki jest plan morderczych złoczyńców pod dowództwem dawnego wychowawcy Rihito?

Przyjaźń nie powraca

Jakby wszystkich problemów i walki było mało, to okazuje się, ze siły zła mają kolejnego asa w rękawie. Jest nim grupa klonów kolegów Rihito. Chłopak stał się maszyną do zabijania po ty, by ich chronić przed takim losem. Teraz ich klony zostały obdarzone jeszcze większą mocą niż ta czerwonego barona, zniszczono ich umysły i stały się powalonymi zbrodniarzami. Rihito musi więc zawalczyć z wersjami ludzi, którzy byli dla niego sensem życia. Czy bohater będzie w stanie poradzić sobie z czymś tak traumatycznym i okropnym?

Kolejna misja

Z deszczu pod rynnę.Tak chyba można najlepiej opisać sytuację bohaterów w piętnastym tomie mango Plunderer. Tokikaze został zainfekowany wrogą miksturą i teraz jest marionetką w rękach wrogiej armii. Jest on mega potężny i jedyne co może go powstrzymać to Rihito. Jakby tego było mało Jail wyrusza z wręcz samobójczą misją w stolicy, by przejąć kontrole nad armią, oczyścić dobre imię swojego ojca i spróbować przywrócić porządek. Nana wyrusza za porucznikiem Jailem do stolicy, by powstrzymać go przed śmiercią. W końcu on jest jej ukochanym i kobieta zbiera siły, by wyznać mu swoje uczucia. Czy to może pomóc w tej niebezpiecznej misji?

Nierówny, ale fajny tytuł

Kolejne tomy Plunderer to sporo akcji i jeszcze więcej zwrotów akcji. Dzieje się naprawdę sporo i tempo wydarzeń jest tutaj mega szybkie. Mimo to znajduje się nadal miejsce na trochę głupkowatego humoru, który był mocną częścią wcześniejszych tomów. Historia idzie w ciekawym kierunku i zastanawia mnie, jak to wszystko się dalej potoczy? Trzeba przyznać, ze Pluderer to dosyć nierówny tytuł, ale mimo wszystko ma w sobie coś interesującego i dlatego chętnie sięgnę po więcej tej serii.

Za udostępnienie mangi dziękujemy wydawnictwu Waneko

Plunderer

7.3

Fabuła

6.8/10

Kreska

7.0/10

Jakość wydania

8.0/10

Zalety

  • Sporo się dzieje
  • Ciekawe wątki

Wady

  • Nierówny tytuł