Dark fantasy to gatunek, który w znacznym stopniu jest w cieniu jednej historii. Zwłaszcza jeśli chodzi o mangi. Przygody Gutsa to jeden z tych tytułów, które zdefiniowały gatunek i stały się inspiracją dla masy twórców pracujących w różnym medium. Nie da się przecenić wpływu dzieła Kentaro Miury, ale nie oznacza to, że na rynku nie ma innych historii w tym stylu. Nawet jeśli prawie wszystko w jakimś stopniu zostało zainspirowane przez Berserk to nadal pojawiają się opowieści godne uwagi. Czy Ubel Blatt to właśnie taki tytuł?
Piguła
- Dark fantasy pełne przemocy,
- Historia o zemście,
- Dużo akcji i ciekawy główny bohater.
Ubel Blatt a właściwie Übel Blatt to manga autorstwa Etorouji Shiono, która debiutowała w 2004 roku. Tytuł ukazywał się w Japonii aż do 2019 roku, po czym doczekał się sequela, który nadal ukazuje się w Kraju Kwitnącej Wiśni. Ubel Blatt trafiło też na ekrany za sprawą adaptacji anime, która była emitowana w 2025 roku i jest dostępna na platformie Amazon Prime. W Polsce ta mroczna seria fantasy wydawana jest Waneko w edycji 2 w 1. Kocie wydawnictwo ma w sfojej ofercie także inne solidne tytuły w podobnym klimacie i Ubel Blatt może stać się nowym ulubieńcem fanów cięższych tematycznie mang.
Zemsta
Akcja Ubel Blatt rozgrywa się w krainie fantasy inspirowanej klimatem średniowiecza. 20 lat przed rozpoczęciem historii doszło do bardzo ważnej misji 14 młodych bohaterów. Ruszyli oni samotnie by powstrzymać siły złowrogiego, władającego magią i lepszą technologią narodu Wischtech. Krucjata bohaterów zakończyła się sukcesem, ale trzech poległo w drodze, a czwórka zdradziła towarzyszy i przeszła na stronę wroga. Zdrajcy zostali jednak zabici przez pozostałych siedmiu bohaterów, którzy powrócili do domu w chwale i zyskali sławę, majątek i wpływ w cesarstwie.

Niestety w trakcie kolejnych 20 lat sytuacja na świecie ulegała stopniowemu pogorszeniu i teraz na pograniczu grasują armie bandytów, ludzie są źle traktowani, a korupcja i przemoc toczy cesarstwo. Tym, co daje nadzieję na przyszłość, jest mit o nowym bohaterze, który ma zaprowadzić pokój w trudnych czasach niczym kiedyś siódemka. Tym wybrańcem może być bohater serii. Młody wojownik o imieniu Köinzell. Posiada on wyjątkowe zdolności i bez trudu radzi sobie z oprychami i bandytami. Tylko młodzieniec nie jest zainteresowany zbytnio rolą bohatera. Jego celem w życiu jest coś zupełnie innego i wiąże się to z zemstą na legendarnych bohaterach. Czy Köinzell rzeczywiście jest wybawcą siata? No i jaki może być powód jego niezwykłej misji?
Pierwsze koty
Pierwszy tom Ubel Blatt zaczyna się wstępem na temat świata i sytuacji sprzed dwudziestu lat. Poznajemy legendę o herosach, którzy uratowali cesarstwo i to, że nowa era potrzebuje nowego bohatera. Szybko poznajemy młodego kandydata, jakim jest Köinzell. Rusza on do walki z czterema zdrajcami, którzy atakują graniczne tereny. Wszystko zdaje się być typową historią o herosie, który staje na wysokości zadania i podejmuje się misji ratowania świata. Z tym że tutaj bardzo szybko pojawia się twist i poznajemy prawdziwą fabułę.
Historia o legendarnych bohaterach jest kłamstwa. Wydarzenia wyglądały tak naprawdę inaczej. Czterej zdradzieccy wojownicy, którzy obecnie tworzą swoje armie i najeżdżają różne tereny to oszuści. Podobnie zresztą jest z siedmioma herosami i ich wyczynami. Poznajemy prawdziwą historię, bo Köinzell był jednym z biorących udział w tej krucjacie.

Dokładniej to jego poprzednie wcielenie-wojownik Ascheriit był jednym z czterech tak zwanych zdrajców. Z tym, ze to oni byli prawdziwymi bohaterami, którzy wykonali trudną misję. Pozostała siódemka stchórzyła, a później zamordowała kompanów, by ukryć prawdę. Ascheriit zostaje posiekany i pozostawiony na śmierć. Udaje mu się przerwać tylko dlatego, że w staraniach o to, by przetrwać trochę dłużej pożera ciało magicznej wróżki. Prowadzi to do połączenia dwóch organizmów, którego efektem jest w pół człowiek w pół fantastyczne stworzenie, jakim jest Köinzell. Teraz jedynym celem życia bohatera jest zemsta na zdrajcach i mordercach. Mamy więc całkiem ciekawy pomysł na historię. Interesujące jest też, to jak szybko poznajemy te wszystkie informacje.
Wielka misja
Druga część tomu to jedna większa historia. W tym wypadku Köinzell chce przedostać się przez punkt graniczny. Okazuje się, że nie jest to łatwe zadanie, bo miejsce jest pilnowane przez skorumpowanych duchownych, którzy masowo mordują ludzi niepłacących łapówek za przejście. Bohater spotyka pewną dziewczynę pragnącą przedostać się przez granicę do spokojniejszej krainy i przemytnika, który ma swoją misję. W trójkę bohaterowie szukają sposobu jak się przedostać na drugą stronę. Nie będzie to łatwe zadanie, a Köinzell będzie miał okazję zetknąć się z efektami swojej krucjaty sprzed 20 lat.

Jest potencjał
W ogólnym rozrachunku pierwszy tom mangi Ubel Blatt wypada bardzo dobrze. Mamy naprawdę mocny wstęp, chwytający pomysł na fabułę i mroczny, podły świat. Köinzell wydaje się być interesującym protagonistom i poznajemy informacje na temat jego przeszłości i zdrady, do jakiej doszło 20 lat wcześniej. Pozostaje jednak sporo tajemnic i zagadek, które pewnie będą napędzać kolejne rozdziały tej historii o zemście. Mamy takie solidne dark fantasy z naprawdę sporym potencjałem i solidną atmosferą. Zapowiada się naprawdę mocna seria dla starszych czytelników.

Nie dla dzieci
Warto zwrócić uwagę na to, że ta manga raczej nie jest skierowania do dzieci. Mamy mroczną tematykę, sporo przemocy i gore, a także treści seksualne. Wpisuje się to oczywiście w klimat dark fantasy i ogólną tematykę serii. Mamy okropny świat, gdzie siła decyduje o wszystkim, kłamstwo napędza system, a korupcja jest czymś normalnym. W takich warunkach moralność nie ma zbyt wielkiej wartości i zamożniejsi i mocniejsi pozwalają sobie na wszystko. Niektóre sceny mogą być niezbyt komfortowe dla bardziej wrażliwych czytelników. No bo mamy tutaj sugestie pedofilii, zoofilii i przemocy seksualnej. Pojawia się też kilka sekwencji, które można uznać za gwałt i wykorzystywanie seksualne. Do tego jest jeszcze wspomniana już przemoc z ludźmi siekanymi na kawałki, rozgniatanymi przez konie i tak dalej. Dlatego tytuł zdecydowanie zasługuje na znaczek 18+, który znajduje się na tyle obwoluty.

Mroczna kreska
Strona wizualna Ubel Blatt prezentuje się bardzo dobrze. To dark fantasy pełna gęba z klimatycznymi lokacjami, ostrą sieką i fajnymi kadrami. Köinzell wizualnie jest dosyć interesującą postacią, bo jego aparycja to taki elf dzieciak, co nie do końca pasuje do reszty postaci i świata. Ma to jednak sens z punktu wiedzenia fabuły.

Seria została też całkiem fajnie wydana. Mamy dwa tomy w jednym w dwóch wersjach. Jest twarda oprawa i standardowa edycja. Mamy więc do czynienia z kolejnym fajnym tytułem, który trafia w ręce fanów w edycji premium. Mnie to zawsze cieszy, bo te wersje mang prezentują się naprawdę wybranie na półkach.
Będzie hit?
Pierwszy tom Ubel Blatt wypada bardzo dobrze. Zwłaszcza jeśli ktoś szuka mrocznego fantasy, które jest swego rodzaju dziedzictwem wspomnianego we wstępie Berserk. Szykuje się ciekawa historia zemsty w ponurym i skorumpowanym świecie bez nadziei na lepszą przyszłość. Do tego sporo akcji, rozwałki i potwory. Ja jestem bardzo zadowolony z tego jak zaczyna się ta historia i chętnie sprawdzę, jak to wszystko rozwinie się w kolejnych tomach. Na ten moment Ubel Blatt zasługuje na polecajkę.

Za udostępnienie mangi dziękujemy wydawnictwu Waneko

