Woda to w jakimś stopniu niezwykły żywioł, który jednocześnie koi i przeraża człowieka. Nasze ciała składają się w znacznym stopniu z wody. Podobnie jest z naszą planetą, która dzięki wodzie nosi przydomek niebieskiej. Nie ma to tez jak trochę chłodnej wody w upalny dzień. Jednak woda potrafi też być siłą niszczycielską i przerażać. Jest to chyba bardzo dobrze znane w Japonii, która była dotknięta naprawdę przerażającymi kataklizmami powiązanymi z wodą. W wodzie jest po prostu coś niezwykłego i wręcz magicznego. Manga Wezbrane wody ukazuje to w naprawdę wyjątkowy sposób.
Wezbrane wody to manga autorstwa Yuki Urushibary, która chyba jest najbardziej kojarzona z serią Mushishi. Historia pewnej rodziny nierozerwalnie połączonej z wodą liczy sobie dwa tomy i ukazywała się w Japonii pomiędzy 2009 a 2010 rokiem. Teraz Wezbrane wody trafiają w ręce polskich fanów mangi za sprawą wydawnictwa Kotori. Tytuł dołącza do grona świetnych serii takich jak moje ulubione Golden Kamuy, Gantz czy Krew na szlaku.
Moc wody
Manga Wezbrane wody zaczyna się dosyć przewrotnie od suszy, która daje się we znak mieszkańcom pewnego japońskiego miasteczka. Mimo to życie musi trwać i zdecydowano się wprowadzić ograniczenia w zużyciu życiodajnej cieczy. Chinami Kawamura to nastolatka i protagonistką tej historii. Dziewczyna traci przytomność podczas zajęć z wychowania fizycznego. Jej omdlenie jest jednak bardzo dziwne, bo Chi przenosi się do dziwnej wioski zamieszkanej tylko przez starszego pana i jego bardzo młodego syna. Jakby tego było mało miejsce to, wydaje się bohaterce znajome. Kolejne omdlenia i zapadanie w sen przenosi dziewczynę do tego tajemniczego miejsca. Na dodatek podczas rozmowy z babcią dziewczyny wychodzi na to, że w jakimś stopniu magiczna wioska może być prawdziwym miejscem z przeszłości jej rodu. Dlaczego Chi przenosi się w to dziwne, wyludnione miejsce. No i jakie sekrety skrywa rodzina Kawamura?

Rodzinne tajemnice
Omawiany tytuł zaczyna się w bardzo interesujący sposób. Mamy sporo tajemnic i wiele pytań. Chinami z nieznanego powodu przenosi się do dziwnego miejsca, które jest niezwykle nostalgiczne, ale też nie ma do końca sensu. Praktycznie nieustannie pada tam deszcz i cała wioska jest opuszczona za wyjątkiem dwóch ludzi, którzy nie bardzo wyglądają jak ojciec i syn. Do tego pojawia się informacja o magicznym stworzeniu, które może mieszkać pod wodospadem przy wiosce. Podobno jest nim smok. Może to on stoi za wszystkim, co spotyka bohaterkę mangi?

Później historia zmienia perspektywę i poznajemy wydarzenia z przeszłości rodu Kawamura. Dzięki temu poznajemy szerszy kontekst na temat miejsca, do którego trafie Chi i mieszkańców tajemniczej wioski. Nie chcę za bardzo wdawać się w szczegóły, żeby nie popsuć nikomu niespodzianek, ale dostajemy naprawdę ciekawą opowieść o tym jak świat się zmienia. Przeszłość i dawny świat zostaje modernizowany i wymazywany z pamięci, ale nie da się go do końca usunąć. Podobnie jest z żalem i cierpieniem.

Wezbrane wody to taki dramat obyczajowy z ciekawym elementem fantastycznym, który wciąga nas do bardzo realnej historii o zmianach, tęsknocie i tym, ze o pewnych rzeczach po prostu nie da się zapomnieć. Przeskok pomiędzy historią Chie a przeszłością jest bardzo płynny i fajnie zrobiony. Przez pierwsze strony można nawet nie zauważyć, że do tego doszło, co daje naprawdę fajny efekt. Podobnie jak bohaterka zostajemy zaskoczeni przez świat, którego nie znamy i nie do końca rozumiemy. Naprawdę spodobała mi się ta swego rodzaju sztuczka i jestem pełen podziwu dla kunsztu autorki.

Nostalgia
Muszą napisać, że Wezbrane wody to manga, która wygląda po prostu fenomenalnie. Natura i tła zostały przedstawione po prostu cudownie i bije z nich piękno i nostalgia. Od razu przypomniałem sobie takie bardziej prowincjonalne miejsca, które miałem okazję zobaczyć w Japonii, Chinach i Korei i miały one bardzo podobny styl i aurę. Naprawdę jestem pod wrażeniem, jak świetnie udało się to oddać. Na dodatek oprawa wizualna idealnie pasuje do tematyki mangi, która kręci się wokół wspomnień, zmian i tych specjalnych miejsc. Obok tego wszystkiego mamy jeszcze sporo świetnych ilustracji w wodzie i takich trochę bardziej fantastycznych. Yuki Urushibara serwuje nam prawdziwą ucztę dla oka i jest to jedna z najpiękniejszych mang, jakie widziałem w ostatnim czasie.

Skarb
Niestety trochę ze smutkiem, muszę przyznać, że manga Wezbrane wody nie była na moim radarze. Kompletnie przeoczyłem zapowiedź tego tytułu i trochę przypadkowo się o nim dowiedziałem. Wychodzi na to, że jednak mam trochę szczęścia w życiu, bo to naprawdę cudowna pozycja, która mnie poruszyła i oczarowała. Fabuła jest tutaj naprawdę świetna i fajne łączy nutę fantastyki z rodzinnym dramatem. Do tego strona wizualna zapiera dech w piersi. Naprawdę pod wpływem ilustracji wioski zacząłem sobie wspominać moje czasy, gdy mieszkałem w Azji. Było w tym coś magicznego i już z tego powodu po prostu muszę mocno polecać Wezbrane wody. To naprawdę pozycja, której nie warto przegapić. Ja już nie mogę doczekać się premiery drugiego tomu, by poznać całą historię rodziny Kawamura.

Manga otrzymana w ramach współpracy z wydawnictwem Kotori

