Ai Yazawa to swego rodzaju królowa mangi i jedna z najpopularniejszych i najbardziej docenionych autorek, których twórczość zainspirowała kolejne pokolenia mangaków. Jej dorobek jest naprawdę imponujący i stworzyła kilka naprawdę wpływowych tytułów. Jej przełomowym tytułem było Żaden ze mnie anioł, które zaczęło ukazywać się w Japonii w 1991 roku. Czy po latach ten tytuł nadal potrafi wciągnąć i oczarować?
Żaden ze mnie anioł to pierwsze, większe działo Ai YAzawy, które ukazywało się pomiędzy 1991 a 1994 rokiem. Tytuł doczekał się animacji OVA i stał kultową pozycją shojo i przykładem świetnej serii o szkolnym romansie i życiu nastolatków. Teraz tytuł zostaje wydany w Polsce przez Waneko, które w swojej ofercie ma także inne tytuły mistrzyni takie jak Paradise Kiss czy Sąsiedzka opowieść.
Szkoła złamanych serc
Głowną bohaterką mangi Żaden ze mnie anioł jest Midori Saejima. Dziewczyna chodzi do nowego liceum i jest w pierwszej klasie. Nastolatka jest zainteresowana tajemniczym i przystojnym chłopakiem Akirą Sudo, który chodzi do innej klasy. Pewnego dnia Midori zostaje wytypowana przez koleżanki do startowania w wyborach do samorządu uczniowskiego. Okazuje się, że Akira też bierze udział w walce o jedno z dostępnych miejsc w tej organizacji. Dlatego młoda bohaterka nabiera chęci do walki o pozycję. Niestety nie idzie jej zbyt dobrze i już podczas pierwszego przemówienia zalicza gafę z pokazaniem majtek całej szkole. Mimo to Midori się nie poddaje. Czy uda się jej zbliżyć się do Akiry poprzez pracę w samorządzie? No i czy oboje pasują do sobie? Może bohaterka tylko czuje zauroczenie, które szybko przejdzie, gdy zderzy swoje fantazje z rzeczywistością? O tym właśnie jest Żaden ze mnie anioł.

Festiwale i trójkąty miłosne
Znaczna część pierwszego tomu poświęcona jest przygotowaniom do szkolnego festiwalu. Akira został bowiem szefem szkolnego samorządu, a Midori jest jego zastępczynią. Dziewczyna ma okazję zbliżyć się do chłopaka, w którym się zakochała i poznać go trochę lepiej. Przygotowanie pierwszego festiwalu w szkole okazuje się idealną okazją, by to uczynić. Mamy więc trochę czasu poświęconego na przygotowanie zabawy, a także później ukazanie jak wygląda festiwal. Kręci się on wokół motywu łączenia ludzi w pary za pomocą kartek z połowami obrazków. Później dana, wylosowana para przeżywa wspólnie dzień pełen przygód, a na koniec ma okazję zatańczyć. Czy jest to metoda, by wielu uczniów się w sobie zakochało nawzajem?

Drugim wątkiem, który jest bardzo ważny w tym tomie jest tajemnicza Hiroko. Akira przygotował dla niej prezent, który Midori przez przypadek zobaczyła. Teraz główna bohaterka mangi Żaden ze mnie anioł ma rozterki na temat tego, kim jest tajemnicza dziewczyna, która musi być bliską osobą dla Akiry. Czy chłopak, który jej się bardzo podoba, jest już w związku? Może Hiroko to tylko jakiś członek rodziny Akiry? Midori ma wielką zagwozdkę i martwi się o swój potencjalny związek, z chłopakiem, który chyba nie wykrywa jej uczuć.

Cała seria pewnie będzie kręcić się wokół relacji Midori i Akiry. Przynajmniej do takiego wniosku mogę dojść po przeczytaniu pierwszego tomu Żaden ze mnie anioł. Zapowiada się ciekawa opowieść i interesująca relacja pomiędzy postaciami. Zwłaszcza, że Akira może być ciekawą postacią. Już w pierwszym tomie dowiadujemy się, że rodzice chłopaka się rozwiedli, jest on wychowywany przez ojca, podczas gdy matka ma nowego męża. Taka sytuacja na pewno ma spory wpływ na bohatera i to jak postrzega świat. Do tego zdaje się, że nastolatek odgrywa rolę przed kolegami i Midori miała okazję ujrzeć jego prawdziwe oblicze, gdy opiekowała się małym kotem. Chyba to właśnie urzekło bohaterkę i sprawiło, że zakochała się w obcym chłopaku. Ciekawe jak ich związek potoczy się dalej w kolejnych rozdziałach?

Sympatyczna kreska
Wizualnie Żaden ze mnie anioł jest utrzymane w charakterystycznym stylu autorki. Nie wiem, jak to dobrze opisać, ale patrząc na kilka paneli od razu można poznać, że za dziełem stoi Ai Yazawa. Mamy bardzo charakterystyczny design postaci, który po prostu jest niepowtarzalny. Wizualnie całość jest w miarę realistyczna i wygląda bardzo sympatycznie. Nawet za bardzo nie czuć, że to jakiś starszy tytuł mimo tego, że mowa o czymś, co wychodziło w Japonii jakieś ćwierć wieku temu.

Klasyka
Żaden ze mnie anioł to kolejna klasyczna manga Ai Yazawy. Mistrzyni shojo miała chyba wielki talent od zawsze, bo już jej pierwsza dłuższa seria wypada naprawdę wybornie. Jest tutaj fajny klimat, lekki humor i opowieść miłosna, która przypadnie do gustu niejednej osobie. Żaden ze mnie anioł wypada naprawdę dobrze i moim zdaniem naprawdę warto sięgnąć po ten tytuł. Zwłaszcza jeśli jest się fanem tego typu historii.

Za udostępnienie mangi dziękujemy wydawnictwu Waneko

