Horror i apokaliptyczne historie idą ze sobą ręka w rękę. Wiele z najlepszych opowieści grozy ma w sobie ten element gigantycznej skali zagrożenia i potencjalnego końca naszego gatunku. Jest też sporo interesujących opowieści o koszmarach, jakie nastąpią po tym, jak coś potwornego już niszczy naszą cywilizację. Świetnym tego przykładem jest kultowa powieść Jestem Legendą Richarda Mathesona, gdzie obserwujemy losy ostatniego człowieka w świecie potworów. Innym ciekawym postapokaliptycznym tytułem grozy jest manhwa Leviathan. Jak tam wygląda koniec świata?
Leviathan to zakończona już koreańska seria duetu Gyuntak Lee i Miyoung Noh. Tytuł liczy sobie dziewięć tomów i ukazuje horrorową wersję świata w stylu tego z filmu Water World, gdzie cała planeta znajduje się pod wodą. W Polsce Leviathan zostało wydane przez Waneko, które ma w swojej ofercie coraz więcej ciekawych tytułów z Korei Południowej.
Po apokalipsie
Akcja Leviathan rozgrywa się w świecie, który znajduje się pod wodą. Ludzkość praktycznie wyginęła po tym, jak wszystkie miasta zostały zatopione. Na domiar złego, ci, którzy przetrwali muszą się mieć na baczności z powodu potwornych leviathanów, czyli zmutowanych podwodnych stworzeń, które polują na niedobitków. W tym świecie młode rodzeństwo Bota i Rita musi walczyć o przetrwanie. Czy uda im się pokonać wszelkie przeciwności i zaznać spokoju od morskich potworów? Jak doszło do tego, że ludzkość praktycznie wyginęła, a Ziemia stała się domem dla potworów i siedmiu potężnych bestii?

Leviathan ukazuje perypetie osieroconego rodzeństwa i przybliża nam nowy świat, gdzie ludzkość opuściła zatopione miasta, by żyć na różnych łodziach i statkach i w ten sposób zachować resztki dawnej cywilizacji. Mamy do czynienia z krwawym i mocnym horrorem o walce o przetrwaniu w świecie, gdzie praktycznie nie da się ukryć przed potworami. Czy w takiej rzeczywistości można normalnie funkcjonować i dorastać? Może to już koniec, tylko niedobitki ludzkości jeszcze nie zdają sobie z tego sprawy?

Brutalne powitanie
Pierwszy tom manhwy Leviathan przybliża nam bohaterów. Bota wraz ze swoim ojcem wybiera się na polowanie pod wodą. W ruinach miast można znaleźć bowiem pokarm i artefakty z dawnego świata. Chłopak kompletnie nie zdaje sobie sprawy z tego, jak kiedyś wyglądało życie i jest już trochę przyzwyczajony do okropnej rzeczywistości, gdzie śmierć czyha na każdym kroku. Rita jest jeszcze bardzo małą dziewczynką i nie bierze udział w wyprawach swojego taty i starszego dnia. Podczas zwiedzania ruin wieżowca, którego fragmenty znajdują się ponad wodą, bohaterowie zostają zaatakowani przez gigantycznego potwora. Ojciec bohaterów poświęca się, by ocalić swoje dzieci i ginie zabijając gigantyczną bestię. Od tego momentu dzieci są zdanie na siebie i muszą przetrwać w piekielnych warunkach. Na szczecie trafiają na łowców polujących na leviathany i odnajdują dla siebie nowy dom. Tylko czy dzieciaki mogą być rzeczywiście gdziekolwiek bezpieczne?

Pierwszy tom serii fajnie wprowadza nas do świata. Dostajemy tylko trochę informacji, żeby pobudzić naszą wyobraźnię. Jest też sporo akcji i naprawdę krwawych scen z potworami atakującymi z każdej strony. Wszystko to razem układa się w całkiem mocną opowieść o przetrwaniu w świecie pełnym bestii. Twistem tutaj jest to, że zamiast zombie czy innych stworów mamy jakieś obleśne zmutowane ryby i akcje na wodzie, przez co bohaterowie nawet za bardzo nie mają gdzie się schować przed bestiami. Dzięki temu Leviathan ma unikatowy klimat i zapowiada się na mocny horror.

Atak tytanów
Strona wizualna Leviathan prezentuje się bardzo przyzwoicie. Tytułowe bestie wyglądają naprawdę paskudnie i mają genialny klimat horroru. Ich wygląd kojarzy mi się trochę z potworami z mangi Atak tytanów. Mamy bowiem bestie, które przypominają groteskowe wersje ludzi. Tutaj są to potworne dziwadła w stylu ryb z ludzkimi twarzami, które po prostu budzą niepokój. Do tego moce bestii są ciekawe i fajnie przedstawione. Sceny akcji wypadają naprawdę dobrze a ogólny design postaci i świata jest zdecydowanie na plus. Kolory także są fajnie dobrane i ukazują kontrast pomiędzy pięknem błękitnej wody a koszmarami skrywającymi się przy dnie oceanów. W ogólnym rozrachunku jest bardzo dobrze i Leviathan zasługuje na pochwałę.

Gruba ryba
Jako miłośnik horrorów i klimatów postapokaliptycznych miałem nie lada gratkę z czytania pierwszego tomu manhwy Leviathan. Jest tutaj solidna porcja grozy, ciekawy świat, sporo akcji i gęsta atmosfera. Wszystko zapowiada naprawdę mocną serię, która powinna zadowolić nie tylko fanów straszaków, ale także osoby poszukujące opowieści pełnych napięcia i niepokoju. To kolejny naprawdę ciekawy tytuł z Korei Południowej i bardzo cieszy mnie, że nasz rynek coraz bardziej otwiera się na tego typu pozycje.

Jeśli szukacie innej mrocznej mangi grozy warto zainteresować się Chainsaw Man, Gdy zapłaczą cykady, Starving Anonymous czy Portus.
Za udostępnienie mangi dziękujemy wydawnictwu Waneko.

