Mitologia jest czymś fascynującym. Jako dziecko spędziłem wiele godzin, czytając i słuchając o wyczynach herosów, podstępnych bogach i niezwykłych przygodach postaci z antycznej Grecji i Rzymu. Te opowieści zawsze wydawały mi się fascynujące i wyobrażałem je sobie w głowie. Zastanawiałem się też, jak taka mitologia może wyglądać w cudzej wyobraźni? Manga Saint Seiya Rycerze Zodiaku przedstawiła potencjalną wizję greckiej mitologii z perspektywy japońskiego artysty. Co takiego unikatowego jest w tej wersji historii o bogach i bohaterach?
Saint Seiya Rycerze Zodiaku to manga instytucja i jeden z najpopularniejszych i najbardziej wpływowych w globalnej skali tytułów z Japonii. Oryginalnie manga ukazywała się w Japonii w drugiej połowie lat 80, ale do dzisiaj wychodzą kolejne kontynuacje i spin-offy tej przygody. Tytuł odczekał się adaptacji anime, które było jednym z pierwszych emitowanych w krajach takich jak Polska. Do tego pojawiło się masa filmów, seriali i filmów aktorskich na bazie tej historii. Teraz w końcu za sprawą Waenko legendarna seria trafia do nas w wypasionym wydaniu Final Edition.
Starcie bogów
Akcja mangi Saint Seiya Rycerze Zodiaku rozgrywa się w wersji naszego świata, gdzie mity o greckich bogach są w znacznym stopniu prawdą. Hades, Atena czy Posejdon naprawdę istnieją. Do tego bogowie toczą między sobą wojny i konflikty. Z tym, że każdy z bogów co jakiś czas odradza się w ludzkiej postaci. Atena nie lubi walki i przelewu krwi dlatego w jej imieniu, działają potężni rycerze, wokół, których kręci się ta seria. Nowa inkarnacja greckiej bogini zostaje zdradzona przez jednego ze swych rycerzy, co prowadzi do konfliktu i rozpoczyna wielką przygodę ciągnącą się przez wiele lat. My poznajemy wszystko z perspektywy młodego japońskiego chłopca, który posiada moc pegaza i chce zostać jednym z rycerzy. Czy mu się to powiedzie? No i jak będzie wyglądał konflikt pomiędzy bogami i zamieszanymi we wszystko siłami ciemności?

Prolog i wielka przygoda
Manga zaczyna się swego rodzaju prologiem, który rzuca nas w wir wydarzeń. Dowiadujemy się o nadchodzącej walce i tym, że bogini Atena się odrodziła i jest teraz bezbronnym bobasem. Ochrona jej jest zadaniem dwunastu rycerzy posiadających potężną moc. Jednoczenia trwa wybór nowego mistrza, który ma przewodzić rycerzom w przyszłych walkach. Pojawia się dwóch kandydatów o wielkiej sile, ale też krystalicznym charakterze. Niestety jeden z nich zostaje chyba przez coś opętany, przejmuje pozycję i próbuje zabić mała Atenę. Niepowodzenie tej akcji sprawia, ze wina zostaje zrzucona na drugiego wojownika specjalizującego się w mocy łucznika, który wraz z bezbronną Ateną próbuje uciec z bazy swoich braci. Niestety w wyniku spisku zostaje posądzony o bycie tym złym i zaatakowany przez przyjaciół. W wirze walki bohater spada z olbrzymiej wysokości wraz z Ateną i zostaje uznany za zmarłego.

Po tych dramatycznych zdarzeniach przenosimy się do właściwej historii. Bohaterem jest Seiya, młodą sierotą z Japonii. Chłopak spędza wiele lat w Grecji trenujac, by dostąpić zaszczytu posiadania specjalnego artefaktu zbroi brązowego rycerza Pegaza. Uzyskanie przedmiotu przebudza w młodzieńcu potężną moc Cosmo i udaje się on do Japonii. Okazuje się, że chłopak tyle lat trenował i męczył się po to, by uzyskać zbroję dla informacji o swojej siostrze. Niestety zamiast tego chłopak zostaje wciągnięty w turniej wojowników posiadających zbroję, gdzie główną nagrodą jest złota zbroja dająca jeszcze większą potęgę. Wynika to z tego, że bogata Saoiri Kido, której ojciec wychowywał 100 sierot, by zebrać potężne zbroje i zorganizować największy turniej walk w historii. Teraz Seiya musi wziąć udział w imprezie, jeśli chce dowiedzieć się o losach swojej siostry. Czy młody wojownik odnajdzie swoją jedyną krewną?

Zaskoczenie
Rycerze zodiaku jako anime pamiętam trochę, jak przez mglę. Oglądałem ten tytuł jako dziecko na legendarnym kanale RTL7 i wiąże się z nim sporo pozytywnych wspomnień, ale samej fabuły za nic nie byłem sobie w stanie przypomnieć. Dlatego czytanie mangi było dla mnie swego rodzaju zaskoczeniem. Zwłaszcza szybki i dosadny prolog ukazujący konflikt pomiędzy rycerzami. Nie spodziewałem się, że historia od razu wrzuci czytelnika w sam środek walki, bez zbędnych wstępów i tłumaczenia zasad świata. Jest to ciekawy i ryzykowany zabieg, ale tutaj wyszedł całkiem dobrze. Chociaż miałem problem z rozróżnieniem części postaci, bo rycerzy jest cała masa i są do siebie w wielu przypadkach bardzo podobni z wyglądu.

Retro
Saint Seiya Rycerze Zodiaku to seria, która ma ponad 40 lat i można to od razu zauważyć. Kreska różni się tutaj od tego, co widzimy we współczesnych tytułach. Najbardziej przejawia się to w twarzach bohaterów, które są mocno kreskówkowe i raczej do siebie podobne. Poza tym wizualnie jest naprawdę fajnie i dobrze udało się odwzorować klimat mitów i antycznej Grecji, który przewija się w pewnych momentach mangi. W ogólnym rozrachunku Saint Seiya Rycerze Zodiaku wypada na plus i jest dla mnie trochę nostalgicznym tytułem, a także obrazem jak bardzo wizualnie zmieniają się mangi na przestrzeni dekad.

Klasyka
Pierwszy tom Saint Seiya Rycerze Zodiaku wypada dobrze i jest naprawdę udanym wprowadzeniem w klimat mangi bazującej na greckiej mitologii i dawnych wierzeniach. Mamy sporo akcji, dyzo postaci, które przewijają się przez początkowe rozdziały i intrygę, która wciąga i obiecuje naprawdę fajną serię. Wiadomo, że jest to absolutna klasyka i legendarny tytuł, który funkcjonuje w popkulturze do dnia dzisiejszego. Choćby z tego powodu warto sięgnąć po Saint Seiya Rycerze Zodiaku i zobaczyć, dlaczego ta manga jest takim fenomenem.

Za udostępnienie mangi dziękujemy wydawnictwu Waneko

