Temat słuchawek do konsoli to wbrew pozorom bardzo trudny temat. Mnogość modeli nie pomaga w wyborze, a budżet nie na wszystko pozwala. Naprzeciw takim i innym problemom wychodzą licencjonowane marką PlayStation produkty od różnych producentów. Ja do recenzji dostałem bardzo ciekawy zestaw bezprzewodowy TRUST GXT 499 Forta w bardzo rozsądnej cenie, jak na możliwości, jakość i komfort. Myślę, że słowo „rozsądny” bardzo trafnie opisuje recenzowany model. A dlaczego i czy serio warto zainteresować się tym zestawem? Odpowiedzi w poniższym tekście.
Nie da się zrecenzować słuchawek gamingowych bez grania, dlatego na potrzeby testów oraz w ramach gierkowania po robocie ukończyłem na tych słuchawkach najnowsze przygody 007 oraz jestem w trakcie ogrywania Silent Hill f. Gdzieś po drodze odpaliłem Arc Raiders, żeby sprawdzić mikrofon w ramach grania online. Słuchawki można też podłączyć do PC i tak, faktycznie działają. Ja skupiłem się na graniu na PS5.

TRUST GXT 499 Forta w pigule:
- Bezprzewodowe słuchawki gamingowe z licencją PlayStation
- Kompatybilność: PS4, PS5, PC (przez adapter USB 2.4 GHz)
- Zasięg bezprzewodowy: ~10 m (wystarczy na wypad do toalety)
- Czas ładowania: 2-3 h
- Czas pracy na baterii: ~45-50 h
- W zestawie: adapter USB, kabel USB-C, kabel jack 3,5 mm, odłączany mikrofon
- Kolor: biały (paleta PlayStation), dostępny również czarny
- Nauszniki wewnętrznie obszyte materiałem a’la welur, a z zewnątrz ekoskórą
- Cena: 330 PLN
Pierwsze wrażenie
Słuchawki TRUST GXT 499 Forta zapakowano w typowy kartonik, w którym, oprócz słuchawek, znajdziesz: kabelek do ładowania USB-C, adapter USB do podłączenia bezprzewodowego, kabelek jack do podłączenia np. do kontrolera oraz odłączany mikrofon. Ten ostatni nieco mnie przeraził, bo moje poprzednie spotkanie z tego typu rozwiązaniem skończyło się wyrwaniem wtyczki w słuchawkach AOC, które również testowałem. Mniejsza o to. Pudełko na bok, słuchawki na głowę i tu pierwszy malutki minusik. TRUST GXT 499 Forta są stosunkowo sztywne i mocno uciskają głowę. Pady wokółuszne również są średnio miękkie i pierwsze wrażenie jest… takie sobie.


Na szczęście po kilku godzinach grania i następnego dnia konstrukcja nieco się „rozciąga” i nie powoduje początkowego dyskomfortu. Nadal brakuje nieco większej plastyczności konstrukcji, ale w tej cenie jest po prostu „OK”. Nauczony doświadczeniem transceiver USB wpiąłem do tylnego gniazda USB w PlayStation 5 (w ustawieniach zaznaczyłem brak automatycznego przełączania odbiornika) i, ku mojemu zdziwieniu, nie wystąpiły żadne problemy z jakością audio. Dlaczego miałyby wystąpić? W 2022 roku recenzowałem wszystkie słuchawki z serii inZone od Sony i to właśnie one w wersjach bezprzewodowych działały kiepsko przy podłączeniu do tylnego USB.
Obsługa słuchawek
TRUST GXT 499 Forta nie silą się na wymyślanie koła na nowo i generalnie obsługa tych słuchawek jest taka, jak w większości tego typu produktów. Prawa słuchawka wyposażona została we włącznik z diodą stanu oraz złącze ładowania USB-C. Z kolei na lewej słuchawce znajdziesz fizyczny przełącznik mikrofonu, rolkę głośności, gniazdo jack za zaślepką oraz złącze mikrofonu. Nie odnotowałem absolutnie żadnego problemu z obsługą. Ot, znalazłem tutaj wszystko, czego potrzeba, i działa to poprawnie. Można by się zastanawiać, czy nie lepszy byłby potencjometr z wyczuwalnym skokiem rolki, aby nieco ograniczyć przypadkowe zwiększanie lub zmniejszanie głośności. Taki problem u mnie nie powstał, więc czas na kilka słów o nausznikach.







Nauszniki TRUST GXT 499 Forta
W akapicie o pierwszych wrażeniach napisałem, że komfort jest tu średni. I faktycznie tak jest na początku użytkowania. Po kilku godzinach gąbki nieco się wyrabiają, a pałąk traci początkową sztywność. Same nauszniki zabudowane są na plastikowym ringu, który montuje się na wcisk do muszli słuchawkowej. Przy częstym wyciąganiu i wkładaniu pewnie takie połączenie wyrobi się, ale z drugiej strony – po co miałbyś w ogóle zdejmować nauszniki? Co ciekawe, producent umieścił kawałek gąbki (2 mm grubości) pod materiałową siateczką. Zakładam, że to zabieg mający na celu osiągnięcie lepszego komfortu w przypadku, gdy ktoś ma odstające uszy.
Testowałem słuchawki TRUST GXT 499 Forta z i bez wspomnianej gąbki. Przy tej klasie sprzętu różnice foniczne są raczej marginalne i nie usłyszysz tu magicznego poszerzenia sceny ani uwolnienia potęgi basu. Co najwyżej słyszalne będzie większe zaakcentowanie sybilantów, ale nadal podkreślam: to nie jest sprzęt audiofilski, różnice są bez większego znaczenia. Niemniej jednak zachęcam do testowania we własnym zakresie i odkrywania niuansów audio przy okazji takich nieinwazyjnych modyfikacji.

Jak brzmią słuchawki TRUST GXT 499 Forta na PS5?
TRUST GXT 499 Forta grają dobrze i sprawdzają się w grach na PlayStation 5. Bas jest przyjemny i precyzyjny. Osobiście preferuję bardziej miękki i soczysty, ale z drugiej strony precyzja w grach akcji pozwala mi się lepiej skupić. Tony średnie, czyli te rejestry, gdzie słyszysz najważniejsze informacje, jakie chce ci przekazać gra, charakteryzują się niezłą przestrzenią. Są czytelne i odseparowane, tzn. słyszysz wyraźnie rozmowy, szumy wiatru czy wody, wszelkie trzaski, brzęki, uderzenia. To jedna strona medalu, a druga to fakt, że środkowe pasmo jest nieco płaskie i brakuje mu soczystości, tak samo jak w przypadku basu. Tony wysokie? Są i nawet coś tam akcentują, a jak masz ich za mało, to wyciągnij gąbeczki, o których wspomniałem w poprzednim akapicie.

Czy warto za te 330 PLN?
TRUST GXT 499 Forta to słuchawki bezprzewodowe o niezłej jakości. To nie jest produkt premium za tysiące złotych, ale też nie ma wstydu, że coś nie wyszło. To po prostu do bólu poprawny zestaw słuchawkowy, który dodatkowo nieźle wygląda i pasuje do ekosystemu PlayStation. Słuchawki są w kolorze korespondującym z białym odcieniem konsoli i kontrolera DualSense, na muszlach jest logo PS, a wbudowany akumulator faktycznie wystarcza na około 45-50 godzin grania.
Być może mój opis jakości grania TRUST GXT 499 Forta nie brzmi zbyt pozytywnie… Jest po prostu szczery i na pewno nie dyskwalifikujący. Jakość tych słuchawek jest dokładnie w tym samym miejscu, gdzie jest ich cena. Gdyby producent wycenił je niżej, byłaby to super okazja, a gdyby wyżej? Byłby to rozbój w biały dzień, a tekst tej recenzji byłby usiany alternatywnymi propozycjami słuchawek.

Aha, przetwornik dynamiczny w tych konkretnych słuchawkach potrzebuje około 10-15 godzin pracy, aby zacząć grać tak, jak powinien.
Sprzęt do recenzji dostarczył przedstawiciel dystrybutora.
TRUST GXT 499 Forta
Zalety
- Słuchawki pasują wizualnie do ekosystemu PlayStation
- Bardzo przyjemna barwa dźwięku
- Dobra separacja i pozycjonowanie dźwięków
- Odłączany mikrofon
- Długi czas działania na jednym ładowaniu
Wady
- Ergonomia mogłaby być odrobinę lepsza.
- Brak obrotowych muszli
- Nieco płaska charakterystyka - zabrakło mi "soczystości dźwięku"

