Dzieciństwo to niezwykły okres w życiu każdego człowieka. Wtedy po raz pierwszy odkrywamy świat, poznajemy innych ludzi i przezywamy nasze małe przygody. Manhwa W drodze do mamy ukazuje niezwykłą przygodę pewnego małego chłopca, który wyrusza na poszukiwanie swojej mamy. Czy wielka wyprawa, podczas której maluszek pozna wiele osób i zobaczy kawał świata, zakończy się szczęśliwie?
W drodze do mamy to manhwa autorstwa Gomyang, która debiutowała jako webotoon i szybko zdobyła serca czytelników. Dwutomowa opowieść o dziecku poszukującym bliskiej sobie osoby poruszyła serca bardzo wielu ludzi i z miejsca stała się perełką w Korei. Teraz tytuł trafia na polski rynek za sprawą wydawnictwa Waneko. W drodze do mamy dołącza do wielu ciekawych serii w katalogu firmy i jest kolejną wciągającą manhwą jako miałem okazję przeczytać.
Do mamy
Głównym bohaterem historii jest młody chłopczyk nazwany Mori. Dziecko zostaje odnalezione w opuszczonej budowli i jest na w półdzikie i bardzo zaniedbane. Chłopak trafia do ośrodka dla dzieci, gdzie powoli uczy się, jak to jest funkcjonować w społeczeństwie. Niestety Mori nie mówi i zachowuje się dziwnie przez to, jak wyglądało jego życie dotychczas. Mimo to bohaterowi udaje się zaprzyjaźnić z pewną dziewczynką, która tłumaczy mu wiele rzeczy w tym istnienie kogoś takiego jak mama.

Chłopczyk zaczyna otrzymywać paczki z prezentami i dziwnymi listami od tajemniczego opiekuna i dobroczyńcy. To sprawia, że Mori podejrzewa, że wspaniałomyślną osobą może być jego mama. Dlatego chłopczyk wyrusza na wielką przygodę w poszukiwaniu swojej rodzicielki. Po drodze dzieciaka czeka wiele przygód i niebezpieczeństw. Wszystko z powodu tego, że na Ziemi doszło do tragicznego wydarzenia i znaczna część ludzkości wyginęła, a pozostali przy życiu są smakołykiem dla kosmitów, którzy przejęli niebieską planetę. Czy Mori pokona wszystkie trudności i znajdzie swoją mamę?

W drodze do mamy to niezwykła opowieść drogi łącząca elementy fantasy, komedii i historii obyczajowej. Całość ukazuje wzruszającą przygodę małego dziecka, która rozgrywa się w postapokaliptycznym świecie pełnym kosmitów, potworów i niebezpieczeństw, które czyhają na bohatera na każdym kroku. Mimo to Mori przez zwoje dobre serce zyskuje sympatie wielu stworzeń, które chcą mu pomóc w drodze do rodzica. Do tego wszystkiego mamy elementy tajemnicy związane z nadawcą paczek, które chłopiec otrzymywał w sierocińcu.

Wielka wyprawa
W drodze do mamy zaczyna się w bardzo ciekawy sposób i jest niczym historia obyczajowa o porzuconym dziecku pozostawionym w dziczy o powrocie do społeczeństwa. Mamy świetnie przedstawioną relację z młodą dziewczynką o imieniu Rowana, która staje się przyjacielem i swego rodzaju starszą siostrą dla bohatera. Przez pierwsze kilkadziesiąt stron całość zdaje się być zwykłą historią rozgrywającą się w naszym świecie. Jedynie w tle są pewne wskazówki, że nie wszystko jest takie zwyczajne. Dopiero po opuszczeniu przez chłopca domu opieki dowiadujemy się o tym, co stało się z Ziemią. Mori zostaje zaatakowany przez potwory, które okazują się być kosmitami ludożercami. Chłopiec zostaje uratowany przez innego, chciwego kosmitę nazwanego Ryder. Ten z początku planuje zrobić z dziecka małą przekąskę, ale okazuje się, że Mori nie jest zwykłą osobą. Przez to Ryder staje się towarzyszem wielkiej przygody małego bohatera.

Pierwszy tom świetnie rozpoczyna całą historię i wciąga mega szybko. Do tego w każdym kolejnym rozdziale czeka nas sporo zaskoczeń i wiele sympatycznych i zabawnych momentów.
Ciekawy ton
Wydaje mi się, że interesującym aspektem tego tytułu jest połączenie dosyć wzruszającej historii o samotnym dziecku marzącym o odnalezieniu swojej mamy z elementami fantastycznymi. Przygoda, na którą wyrusza Mori, szybko staje się zakręcona i bardzo ciekawa, bo nie wiadomo, czego można się spodziewać po kosmitach. Dzięki temu interakcje pomiędzy postaciami są trudniejsze do przewidzenia, a całość fajnie balansuje pomiędzy różnymi gatunkami.

Kosmici
Wizualnie W drodze do mamy wypada pozytywnie i prezentuje się bardzo fajnie. Mamy bardzo dobry dobór kolorów i świetny design postaci. Całość jest bardzo sympatyczna i urocza, ale pokazuje pazura w scenach akcji. Jest też kilka ilustracji w klimacie horroru, które wypadają naprawdę dobrze i fajnie podbijają klimat manhwy.

Przyjemny tytuł
W drodze do mamy to naprawdę świetna manhwa i tytuł, który zrobił na mnie spore wrażenie. Bardzo interesująca tematyka, super klimat i kreska, która dobrze pasuje do fabuły. To jedna z tych produkcje, które mają w sobie to coś i są naprawdę godne uwagi. Do tego tytuł zaskakuje. Ja sięgając po pierwszy tom, nie byłem kompletnie przygotowany na aspekt science fiction i obecność kosmitów. To mnie nieźle zaskoczyło i sprawiło, że przygoda, w którą wyrusza Mori jest jeszcze bardziej wyjątkowa. Ze swojej strony mogę mocno polecić ten tytuł i już nie mogę doczekać się premiery drugiej części tej naprawdę fajniej i wzruszającej historii.

Za udostępnienie mangi dziękujemy wydawnictwu Waneko

