Czasem marzymy o czymś bardzo i staramy się zrobić wszystko by to osiągnąć. Dajemy z siebie 110% i wkładamy całą energię w jakiś cel. Osiągniecie go, potrafi być niezwykle satysfakcjonujące i podnosić człowieka na duchu. Jednak gdy nam się nie udaje, to potrafi być naprawdę trudno. Tyle energii włożone w nasze pragnienie i wszystko idzie na marne. Jednak czy tak jest do końca? Może da się tę całą energię i pracę jeszcze jakoś wykorzystać. Manga Walkirie kresu dziejów – Record of Ragnarok ukazuje, właśnie jak wielkie mogą być pragnienia i marzenia ludzi oddanych jednej sprawie i jak dawne niepowodzenie może być fundamentem późniejszego sukcesu.
Walkirie kresu dziejów – Record of Ragnarok, to pomysłowa manga o konflikcie pomiędzy bóstwami z różnych wyznań a najlepszymi wojownikami z historii ludzkości. Mamy więc dosłowne przedstawienie odwiecznego konfliktu pomiędzy człowiekiem a siłami wyższymi. Dobrze przyjęty tytuł doczekał się adaptacji anime, którą można obejrzeć na Netflix. Sama manga jest wydawana przez Waneko, które w swoim katalogu ma wiele tytułów pełnych pojedynków i akcji.
Ostateczne starcie
Fabuła Walkirie kresu dziejów – Record of Ragnarok koncentruje się na potencjalnym końcu świata. W tym wypadku odbywająca się co tysiąc lat narada wszystkich bogów zadecydowała o zagładzie ludzkości. Jedyną osobą sprzeciwiającą się zrównania z ziemią naszego gatunku jest walkiria Brunhilda. Namawia ona bogów do zorganizowania Ragnarok, który w tej historii jest turniejem pomiędzy ludźmi a bogami.

Trzynastu śmiertelników ma zmierzyć się w pojedynku z własnymi stwórcami. Jeśli ludzkość wygra siedem pojedynków, to będzie mogła kontynuować istnienie przez kolejne milenium. W razie porażki nic po nas nie pozostanie. Mamy więc walkę o wszystko, gdzie grupka najlepszych wojowników z historii musi pokonać bóstwa wywodzące się z różnych wierzeń. Tym, co jest tutaj naprawdę interesujące, jest oczywiście dobór uczestników tej wielkiej bitwy. Obok swego rodzaju pewniaków pojawiają się też dosyć unikatowi zawodnicy. Czy reprezentantom ludzkości uda się uratować nasz gatunek? Może nie ma ucieczki przed gniewem bogów?
Wielki finał i nowe starcie
Dwudziesty pierwszy tom mangi kończy starcie pomiędzy najsłynniejszym władca Sparty a greckim bogiem słońca. Leonidas i Apollo nie przepadali za sobą, ale ten pojedynek udowodnił ich męstwo i piękno pojedynkowania się. Starcie wyśmienitych wojowników kończy się mocnym finałowym atakiem, gdzie obaj zawodnicy byli bliscy zwycięstwa. Jednak przetrwać to starcie mógł tylko jeden z nich. Trwają więc przygotowania do kolejnej walki, a cała rywalizacja jest coraz bliżej końca i jedna ze stron konfliktu zaczyna mieć przewagę.
Dochodzi do czegoś zaskakującego i bogowie zaczynają się sprzeczać pomiędzy sobą. Wszystko to efekt konfrontacji Odyna z Buddą, który stoi po stronie ludzkości. Sprzeczka staje się większa i angażuje się w nią więcej bogów z różnych panteonów. Czyżby szykował się jeszcze większy rozłam w niebiańskich szeregach. Obok tego wszystkiego Loki ma zaskakującą propozycję dla Brunhildy. Okazuje się, że nordycki bożek sztuczek chce uratować walkirie przed nadchodzącą jego zdaniem zagładą. Czy jest to jakaś sztuczka?
Pojedynek samurajów
Kolejne starcie wielkiego turnieju o przyszłość naszego gatunku się rozpoczyna. Tym razem walczącymi będą japoński bóg mieczy Susanoo no Mikoto i kapitan oddziału Shinsengumi Souji Okita, który jest postacią dosyć dobrze znaną fanom japońskiej historii, zwłaszcza okresu Bakumatsu. Co ciekawe bóg mieczy sam wprosił się na to starcie, gdyż pierwotnie bogów miał reprezentować ktoś inny. Jednak Susanoo okazał się wielkim fanem Okity znanego jako największy zabójca ludzi i jego jednostki. Dojdzie więc do wielkiego pojedynku szermierzy, którzy są specami w zabijaniu za pomocą mieczy.

Mamy też okazję dowiedzieć się więcej na temat Susanoo no Mikoto. Ten bóg był wielkim przyjacielem ludzi i bohaterem, który rozprawiał się z demonami, potworami i innymi niecnymi bytami. Pewnego dnia zobaczył wysiłki ludzi i techniki walki mieczami. To go tak oczarowało, że zapragnął się uczyć od ludzi. Inni bogowie uważali to za szaleństwo i coś okropnego. Dlatego bóg miecza poświęcił swoje przywileje, by trenować szermierkę w tak poruszającym stylu, jakim walczą ludzie. Teraz w końcu będzie mógł sprawdzić efekty wieków treningu w pojedynku z prawdziwym mistrzem. Czy Okita ma szanse z tak potężnym przeciwnikiem?
Siła woli
Starcie pomiędzy bogiem mieczy a członkiem legendarnego Shinsengumi trwa nadal. Susanoo no Mikoto zadał olbrzymie obrażenia swojemu przeciwnikowi i skorzystał z techniki nieosiągalnej dla ludzi. Mimo to będący na skraju śmierci Souji Okita wciąż się nie poddaje. Wynika to z tego, że wojownik za życia był chorowity. Ostatnie lata swojego życia spędził w łóżku, nie mogąc trzymać miecza. Przez to jego marzenie szermierza się nigdy nie spełniło. Jakby tego było mało Okita czuje, że zawiódł swoich kompanów z Shinsengumi w tym swojego mistrza Kondou. W końcu, gdy oni toczyli najważniejszą walkę w swoim życiu, on kurował się w ukryciu. To wpłynęło na psychikę wojownika i daje mu siłę, by walczyć mimo tego, że już powinien być martwy. Do tego Souji dokonuje kolejnej niemożliwej rzeczy i łączy swoją duszę z demoniczną cześcią, tak by móc dokończyć starcie i zrobić wszystko, czego nie mógł dokonać za życia. Czy ciężko ranny człowiek pokona boga?

Ostatnie cięcie
Pojedynek między dwoma mistrzami miecza trwa nadal. Starcie jest zaskakujące i ciągle ma zwroty akcji, bo obaj wojownicy przekraczają swoje limity i osiągają coraz wyższy kunszt szermierki. Dochodzi nawet do tego, że Susanoo no Mikoto osiąga absolutne mistrzostwo i stan idealny dla każdego mistrza broni. Bóg mieczy nie potrzebuje już ostrza i potrafi zadawać obrażenia bez użycia broni. Jak Souji Okita ma sobie z tym poradzić? Czy wyśmienity wojownik jest w stanie wymyślić coś, co może zrównać się z techniką cięcia bez broni?
W międzyczasie dzieje się też sporo poza areną walki. Nostradamus uprowadza jedną z walkirii i prowadzi ją do sekretnego więzienia w zaświatach. Tam znajduje się ukochany Brunhildy, który zdradza wiele informacji na temat ragnaroku i tego, dlaczego najwybitniejsza z walkirii zdecydowała się postawić na szali życie swoje i swoich sióstr, by ratować ludzkość. Dlaczego zależy jej tak bardzo na pokonaniu bogów?
Dzieje się
Jedną z ciekawych rzeczy, które wychodzą w omawianych tomach jest trochę lepsze poznanie powodów ragnaroku. Walkirie mają swój cel poza uratowaniem ludzkości. Okazuje się też, że Odyn też skrywał prawdziwy powód zagłady ludzkości. Sprzeczka pomiędzy bogami i konfrontacja przedstawicieli różnych wierzeń prowadzi do tego, że dowiadujemy się trochę więcej na temat motywacji nordyckiego władcy. Jest ona powiązana z pierwotnymi bogami, którzy dla wielu są tylko legend, ale podobno istnieli dawno, dawno temu. Co planuje zrobić Odyn?

Dalej wszystko jeszcze bardziej się rozkręca, bo tomu numer 24 zawiera jeszcze więcej informacji na temat pierwotnych bogów, tego, co zaszło eony lat temu i jaki jest prawdziwy plan Odyna. Szykuje się na to, że walka o ludzkość będzie jeszcze większym starciem, niż mogłoby się to na początku wydawać.
Kolejny etap
Walkirie kresu dziejów – Record of Ragnarok fajnie się rozkręca i podoba mi się, że poza walkami i historiami zawodników mamy też trochę więcej większej intrygi. Dzięki temu manga staje się jeszcze ciekawsza i formuła kolejnych tomów jest mniej schematyczna. Dla mnie jest to krok w dobrym kierunku i seria ma potencjał jeszcze bardziej się rozwinąć. Cztery tomy, które miałem okazję, przeczytać tym razem były naprawdę fajne, a zapowiada się, że kolejny pojedynek będzie równie ciekawy.

Jeśli szukacie innych historii o pojedynkowaniu się z bóstwami, to warto sprawdzić mangę Orient. Z kolei jeśli pociągają was historyczne klimaty, to Saga winlandzka powinna być strzałem w dziesiątkę.
Za udostępnienie mangi dziękujemy wydawnictwu Waneko

