Splatoon Raiders ma na Metacritic ocenę użytkowników 9,3 na 10. To siódmy najwyższy wynik w historii serwisu i najlepszy, jaki kiedykolwiek dostała gra Nintendo. Krytycy dali 81.

Ja daję 5. I szczerze? Im dłużej w to grałem, tym niżej schodziłem.

Rekord Metacritic – o co tu chodzi?

Splatoon Raiders to pierwszy spinoff serii. Fabularny, nastawiony na jednego gracza, z kooperacją do trzech osób i z całą warstwą lootera doklejoną na wierzch.

I ta gra naprawdę broni się na krótkim dystansie. Pierwsze godziny są w porządku, walki z bossami mają pomysł, a podstawowa mechanika serii, czyli pływanie w farbie i wymiana ognia, dalej działa znakomicie. Problem w tym, że w looterze liczy się to, co zostaje po napisach końcowych.

Oprawa i dźwięk – tu jest naprawdę słabo

Mam wrażenie, że to ciągle ten sam silnik co za czasów Wii U. Działa w 2K w trybie stacjonarnym, tylko że jest brzydsze, bardziej wypłowiałe i ma mniej stylu niż poprzednie odsłony. Szaro, buro i nieciekawie.

Do tego ścieżka dźwiękowa, przy której pierwszy raz od bardzo dawna miałem ochotę po prostu wyciszyć grę.

Multiplayer i skalowanie – tu robi się nieprzyjemnie

Poziom trudności dostosowuje się do gracza z najwyższym poziomem w lobby. Brzmi rozsądnie, dopóki nie zobaczysz, jak to działa w praktyce.

Wzywasz pomoc, bo nie dajesz sobie rady. Dołącza ktoś dużo wyżej. Gra natychmiast podbija trudność pod niego, więc zamiast ułatwienia dostajesz coś trudniejszego niż to, z czym nie radziłeś sobie przed chwilą. A w końcowych piętrach endgame’u pomocy nie wezwiesz w ogóle. Radź sobie sam.

Jest jednak jedno „ale”

Jedna rzecz w tej grze jest naprawdę świetna i szkoda, że jest jej tak mało. Nie zdradzę tutaj która, bo pokazuję to w materiale i to jest dokładnie ten moment, w którym widać, jaka ta gra mogła być.

Tylko że to łyżeczka miodu w całej beczce. 🐙

5/10 czy 9,3/10?

Za pełną cenę premierową nie polecam, poczekałbym na obniżkę. Ale jeśli masz ekipę znajomych na podobnym poziomie postaci i lubisz ten typ zabawy, dołóż do mojej oceny jeden punkt i wtedy jak najbardziej można wchodzić.

Grając samemu dostajesz grę, która im dłużej z nią siedzisz, tym bardziej cię męczy. Gracze dali jej 9,3. Szukałem tego przez prawie 30 godzin i nie znalazłem.

👉 Obejrzyj pełną recenzję

Za udostępnienie gry do recenzji dziękujemy Conquest. Nie miało to wpływu na ocenę, co chyba słychać i czuć 😉