Rozwiązanie świątecznego konkursu!

Przed Wami zakończenie konkursu, w którym do zgarnięcia były kody do gierek na PS4 i Nintendo Switch. Zgłoszenia przyszły, lecz nie będziemy ściemniać – było ich niewiele. Druga strona medalu jest taka, że wszyscy zgłaszający się wygrali! Bardzo dziękujemy za przesłane wiadomości, ponieważ każdy wysłany email bardzo dużo dla nas znaczy i po prostu lubimy dzielić się z Wami czym tylko możemy. Poniżej przedstawiamy historie, które do nas trafiły 🙂

Wydarzeniem które odmieniło moją gwiazdkę było odkrycie serii Until Dawn na kanale Tivolta. Filmy z jego komentarzem tak mnie wciągnęły że pochłonąłem je w jedną noc. Od tamtej pory jego seria stała się dla mnie swego rodzaju rytuałem i symbolem zimy i Bożego Narodzenia. W tym roku udało mi się wyrwać na Black Friday PS4 więc Until Down czeka już zapakowane do pierwszej gwiazdki. Dominik

Dominiku, możemy sobie przybić piątkę! Ja też przytuliłem PS4 na Black Friday, tylko rok temu. Cieszy mnie też, że Until Dawn czeka u Ciebie pod choinką, bo ja bym nie wytrzymał i od razu po zakupie włożył płytę do napędu 🙂 Myślę, że ten tytuł Ci się spodoba, bo faktycznie masz spory wpływ na przebieg historii, a samodzielne uczestnictwo jest jeszcze bardziej satysfakcjonujące niż oglądanie czyjejś rozgrywki. Zarówno ja, jak i moja żona, strasznie polubiliśmy ten tytuł i straaaasznie miło nam się grało. W Twoje ręce wpada Concrete Genie! Mamy nadzieję, że ten tytuł również będzie Ci się kojarzył ze świętami i spodoba Ci się!

Patrząc na wikipedię przypominają mi się daty ^^ To był grudzień 2003 i moja ukochana konsola NGC. Z bratem bliźniakiem kupiliśmy sobie prezent i jakimś dziwnym trafem omyłkowo dostaliśmy złą grę bo SSX3 i to było największe rozczarowanie. Gra od EA więc badziew. No ale miało być dobrze więc sprobowałm zagrać i okazało się że to były najbardziej giereczkowe swięta jakie kiedykolwiek miałem, gra mną  kompletnie wstrząsnęła stając się moim absolutnie numerem jeden na wiele lat. Dzięki temu że był tam lokalny multi z kuzynem i bratem spędziliśmy w samej grze grubo ponad 300h a moja ukochana seria SSX na zawsze stała się symbolem świąt zimy i najlpszego pozytywnego zaskoczenia 🙂 Jan

Fanem SSX, szczególnie na na NGC, jest nasz redakcyjny kolega Tomasz. Może nie nastukał aż 300 godzin (!), ale w jego serduszku również ta seria ma swoją mocno ugruntowaną pozycję. Fajnie, że udało Wam się pograć w lokalnym multi, bo w dzisiejszych tytułach strasznie tego brakuje. Jakiś czas temu w PS Plus wylądowało Steep od Ubisoftu (swoją drogą też niechlubnego wydawcy) i bardzo mnie rozczarował brak kanapowego multi. Nie wiem jak Ty, ale ja w gierki sportowe potrafię grać tylko w gronie znajomych. Nie zliczę godzin, które przegrałem z kumplami w NBA i Virtua Tennis 2 na Sedze Dreamcast. W pojedynkę wytrzymałbym może godzinę… Prosiłeś o tytuł na Nintendo, więc w Twoje łapki wpada Disney Classic Games: Aladdin and The Lion King. Dziękujemy za podzielenie się historią!

Moje wspomnienie świąteczne związane z grami? To najlepsze jest to te w którym uczestniczyła moja chrześnica Amelia, jej mama, siostra oraz moja żona 🙂 Moja żona i kuzynka (mama Amelii) niechętnie przysiadly do grania bo to nie ich klimat i wolą seriale albo kobiece ploteczki ale Amelia i Martyna były zachwycone 🙂 Graliśmy w Crash Team Racing a później w To Jesteś Ty 🙂 turniej w CTR wyszedł świetnie, oczywiście trochę się im podkładałem żeby dać im satysfakcję z wygrywania 🙂 uśmiech dziewczyn i radość bezcenna 🙂 powoli trzeba myśleć o prezencie na komunie i chyba będzie to konsola bo dziewczyny strasznie się wkreciły. Granie spodobało im się na tyle że kiedy kuzynka przychodzi na kawę to dla dziewczyn tenat jest jeden – konsola 🙂 jeśli chodzi o granie w To Jesteś Ty to tu też było wesoło 🙂 najlepszą częścią było oczywiście rysowanie na telefonach i tabletach oraz odpowiadanie na pytania na temat innych uczestników gry 🙂Grzegorz

Czym skorupka za młodu… Szykuje się nam gamerka! Granie w rodzinnym gronie według mnie jest świetną okazją do integracji, a wybrane przez Ciebie tytuły z jednej strony wzbudzają dobrego ducha rywalizacji, a z drugiej strony tworzą duuuużego banana na buziach. Ze swojej strony mogę Ci polecić tytuł leciwy, ale wciąż niesamowicie grywalny. W moim towarzystwie świetnie przyjął się leciwy Buzz na PS2. Trzeba do niego niestety kupić PS2, bo nie zadziała na współczesnych konsolach, ale świetnie sprawdza się podczas wieloosobowych posiedzeń. Na obecnej generacji też trafi się kilka tytułów, w które można pograć większą ekipką. Mikołaj dostał informację, że Amelia bardzo lubi świat Asterixa i Obelixa. W związku z tym otrzymujesz kod do Asterix & Obelix XXL 3 – The Crystal Menhir na PS4. Mam nadzieję, że święta miną Wam bardzo miło, a otrzymany tytuł sprawi masę radości Amelii 🙂

W domu rodzinnym nie było konsoli, a komputer przyszedł późno. W wieku moich 15 urodzin. Rodzice twierdzili, że gry to wymysł szatana i młode dziewczęta nie powinny się nimi zajmować.
Cóż… niektórzy mają po prostu o kilka poziomów trudniejszy start. Na szczęście ja byłam całkiem sprytna i od lat grałam na kółku komputerowym, a na 15 urodziny założyłam się z rodzicami, że jeśli dostanę się do najlepszej szkoły w mieście, kupią mi komputer. Wygrałam!
Kiedy otrzymałam mój pierwszy komputer, radości nie było końca. Sęk w tym, że potrzebne mi były jeszcze gry. Jako niemajętny młody człowiek uknułam wielomiesięczny spisek… Z pieniędzy przekazywanych mi na obiady w stołówce odkładałam codziennie połowę kwoty. Ten wysiłek zaowocował zakupem świętego Grala! Excalibura czasów bez steama! Czyli listopadowego numeru CDAction. Jest rok 2000, a mój komputer ma służyć oczywiście do nauki, nie do grania! Choć wydaje się to niepojęte, to wówczas wyciągnięcie po prostu płyty i włożenie jej do napędu, aby grać, było nie do pomyślenia. Dlatego na najbliższą gwiazdkę umówiłam się z siostrą, że ona da mi ten numer jako prezent. Dla mnie. Który sama sobie kupiłam. Siostra nie protestował, oznaczało to bowiem więcej kieszonkowego dla niej! Skoro sama sobie kupiłam prezent! Tak oto pod choinkę otrzymałam własnoręcznie kupiony numer CD-action z grą Mig Alley, która mało mnie obchodziła, ale liczyło się to, że była i była moja! I mogłam w nią grać! W końcu to był prezent, a prezentów się nie odmawia. Poza tym numerem zapamiętam jeszcze minę mojego taty, który z niedowierzaniem patrzył na okładkę magazynu, na której jakiś rycerz przebijał szkielet mieczem. Utwierdziło, go to tylko w przekonaniu, że gry zostały stworzone przez złe siły… 😀
Anna

Doskonale pamiętam czasy, o których piszesz w swoim wspomnieniu. Byłem wówczas młodszy od Ciebie, ale komputer multimedialny do nauki był czymś, czego każdy dzieciak pożądał. CD-Action, matko i córko, jak ja uwielbiałem tę gazetę i dodawane do niej gry! Nieważne jakie to były gry, liczył się sam fakt ich posiadania. A Ty, mistrzyni intrygi, rozegrałaś Operację Święta po mistrzowsku! Nigdy bym nie wpadł na to, aby kupić coś i wręczyć samemu sobie za pośrednictwem innej osoby, hah! Twoja bohaterska historia zasługuje na grę z bohaterami w nazwie – otrzymujesz Ready Set Heroes na PS4. Jest w niej sporo tłuczenia potworków, więc istnieje ryzyko, że tę grę też stworzyły złe siły! 🙂

Najprzyjemniejsze wspomnienie z okresu Świąt jeśli chodzi o gry? Gdy byłam małym brzdącem dostałam w prezencie na Gwiazdkę Commodore C64.
Wiele emocji podczas tych Świąt się przewinęło. Ja zachwyciłam się grą „Donald Duck Playground”, misiem Yogi, grami sportowymi, a starsi wujkowie i ciotki podczas imprezy rodzinnej, przejmowali ode mnie dżojstik i próbowali rozwikłać zagadki w „Mission Impossible”. Miło wspominam ten czas, wszyscy razem, starsi i młodsi, zachwyceni nowym sprzętem, człowiek poznawał sam tajemnice gier, ponieważ nie było internetu 🙂 Pamiętam, że nie można było nas zagonić do stołu, bo wszyscy wpatrywali się w ekran małego telewizorka i czekali na swoją kolej. Do dziś dzień, czasami odpalam sobie moje ulubione gry i przenoszę się myślami w stare czasy, kiedy rodzina była większa, a Święta miały swój unikatowy klimat, magiczny dla mnie, jako dzieciaka 🙂
Monika

Niestety ta epoka gamingu mnie ominęła – miałem jedynie przez krótką chwilę jakąś Amigę. Sam nie pamiętam, co to było. Być może Ty lub ktoś z czytelników rozszyfruje, jaki sprzęt znajduje się na fotce poniżej. Zdjęcie znajdowało się koło innych zrobionych w czasie świąt, więc zakładam, że to właśnie w okresie Wigilii zagrywałem się w Desert Strike. Fajnym elementem Twojej historii jest połączenie dwóch pokoleń, które próbowały swoich sił w gierkowaniu na niesamowitym ówcześnie sprzęcie. Jesteś prawdziwym weteranem gamingu, za co zdejmujemy czapki z głów 🙂 Mam nadzieję, że tegoroczne Święta też będziesz wspominać przez pryzmat gierkowania, bo w Twoje ręce oddajemy Concrete Genie na PS4!

Kamil, pomidorowa i komputerek.

Raz jeszcze serdecznie dziękujemy za zgłoszenia oraz miłe słowa, które dołączyliście do swoich wiadomości. Ze swojej strony życzymy zarówno Wam, jak i pozostałym czytelnikom miłych świąt spędzonych w gronie najbliższych. Pamiętajcie – gdy już wszyscy goście rozjadą się do swoich domów, odpalajcie konsole i zagrywajcie się w otrzymane tytuły. Gratulujemy!

/Kamil