Żyjemy w czasach, w których wszystko jest „smart”. Każdy ma smartphone, smart TV, coraz więcej urządzeń AGD również jest smart. Istnieje tego cała masa, praktycznie wszystko, co nas otacza, ma jakaś funkcjonalność łączącą z siecią, aktywnościami itp.

Nie inaczej jest z zegarkami, a tak się właśnie składa, że w nasze ręce wpadł Smart Watch Oppo Watch 46 mm w eleganckiej czarnej wersji z Wi-Fi i Bluetooth 4.2 na pokładzie. W dalszej części tekstu odpowiem na pytania o żywotność baterii, funkcjonalność w codziennym użytkowaniu oraz czy po prostu warto wydać około 1000 PLN na kolejny elektroniczny gadżet z grupy wearables. Zapraszam do recenzji Oppo Watch!

To jest dobre: Oppo Watch to jeden z tych produktów, który nie rozmija się z obiecankami producenta. Serio!
To mnie boli:
Czas pracy na baterii przy zachowaniu pełnej funkcjonalności…

Oppo Watch – pierwsze wrażenie 

Smart Watch Oppo Watch otrzymaliśmy od zaprzyjaźnionej agencji PR 24/7 Communication. Zegarek był już wcześniej na testach u kogoś innego, ale nie zauważyłem, by coś było z nim nie tak. W pudełku prócz zegarka, gumo podobnego paska i kabelka USB z Dockiem, znaleźć można jeszcze ogólną papierologię. Producent, podążając za ostatnimi trendami, zrezygnował z ładowarki sieciowej. I wiesz co? Nie mam z tym żadnego problemu. 

Jak na fana MGS przystało, taka tarcza też u mnie zagościła 😉

Po rozpakowaniu założyłem zegarek na rękę (pasek jest całkiem wygodny, jeśli ktoś chce, to można go łatwo wymienić) i skonfigurowałem za pomocą aplikacji na telefon Wear OS. Cała operacja, łącznie z system software update i wstępną personalizacją, zajęła może 30 min. Szybko. I od tego momentu stałem się użytkownikiem Oppo Watch – zegarka, asystenta, systemu płatniczego, activity trackera, centrum powiadomień i muzyki.

To wszytko i wiele więcej znalazło się na moim prawym nadgarstku (jestem leworęczny, zegarek noszę na prawej ręce). Niestety mimo ustawienia prawej ręki w opcjach, zegarek nie wyświetla ekranu do góry nogami – tak bym miał ułatwiony dostęp do przycisków od lewej strony koperty Oppo Watch. Szczegół, ale liczyłem, że będzie to możliwe. Aha, jeden z przycisk odpowiada za wyłączenia/restart urządzenia, a drugi za wywołanie menu aplikacji.

Tylko tyle i aż tyle po wyjęciu z pudełka

Za co tak naprawdę płacisz? 

No właśnie. W dniu pisania tego tekstu Oppo Watch można już kupić za 999PLN w kilku dużych sklepach z elektroniką, normalna cena to 1299PLN. Czy to dużo, czy mało, zależy — moim zdaniem — od tego, czy będziesz korzystać z przynajmniej połowy funkcjonalności Oppo Watch i czy faktycznie będą one dla ciebie użyteczne. Zacznę prozaicznie, czyli prezentacji czasu i panowania nad nim.

Jeśli chodzi o wygląd tarczy, to masz dostęp do dziesiątek tysięcy tarcz dostępnych poprzez kilka aplikacji dystrybucyjnych. Oppo Watch może poudawać jakiegoś fancy sikora albo designerski electro-sifi-lofi-cosmic gadżet. Tutaj można wybierać godzinami. Z czytelnością projektów jest różnie, ale to już sam bądź samemu ocenisz. To, co mi się bardzo spodobało, to szybki dostęp do Asystenta Google w Oppo Watch. Wywołuje się go przeciągając palcem w prawo po ekranie. Wiele aktywności Aystenta wymaga odblokowania telefonu, ale i tak jest on całkiem pomocny np. podczas jazdy samochodem, kiedy telefon jest gdzieś w kieszeni czy schowku. Ponadto masz dostęp do stopera i minutnika, ale to chyba nie jest niczym nadzwyczajnym.

Aby wymienić pasek Oppo Watch, wystarczy nacisnąć przycisk od spodu koperty

Centrum powiadomień i irytacji 

Oppo Watch to świetne centrum powiadomień, dzięki któremu dyskretnie możesz sprawdzić SMS, wiadomość z grupowego Slacka czy inne wiadomości i sygnalizacje aplikacji. Szczególnie przydatne, kiedy wiadomość jest krótka i szkoda czasu na sięganie po telefon, by ją sprawdzić. Z kolei, jeśli chodzi o wiadomości, to Oppo Watch daje możliwość szybkiej odpowiedzi w formie audio, emotki lub napisania wiadomości na klawiaturze ekranowej. Wpisanie szybkiego „aha”, „ok” czy tam „spoko” nie jest jakieś karkołomne. Jednak pisanie pełnych zdań na malutkim, bo 1.9’ @ 402x496px wyświetlaczu Oppo Watch, to jest już małym wyczynem.

Pisanie SMS? Da się 🙂

W tytule akapitu wspomniałem o irytacji. Z czego ona wynika? Na potrzeby testów włączyłem większość opcji śledzących moje zdrowie, ruch itp. Ogólnie spoko to działa, bo po prostu działa, ale pod koniec dnia, kiedy realizuje się większość wyznaczonych wcześniej celów, takich jak ilość kroków, sesje aktywności, kalorie i czas spędzony na ćwiczeniach… Bzyt! Bzyt! Gratulacje, spaliłeś dziś 600 kalorii! Bzyt! Bzyt! Jeszcze 1000 kroków do celu! Nie Poddawaj się! Bzyt! Bzyt! Wow! Ukończyłeś wszystkie cele! Bzyt! Bzyt! Od godziny siedzisz! Wstań, idź się poruszać! Bz… i tak w kółko.

Natłok powiadomień potrafi przytłoczyć

Natłok powiadomień potrafi mocno rozproszyć i dla mnie osobiście lepszym activity trackerem jest mój pies, który codziennie zaprasza mnie na wspólny spacer :). Oczywiście dla wielu osób będzie to ogromny plus i motywator do ruchu. Muszę też wspomnieć, że za pomocą aplikacji można śledzić swoje postępy w najróżniejszych aktywnościach takich jak bieganie, jazda na rowerze, pływanie (Oppo Watch jest wodoszczelny) itp. Po prostu wybierasz odpowiedni program i już. Całą resztę, prócz Twojego wysiłku, ogrania Oppo Watch.

W tym momencie pewnie powiesz: „Pawle, ale możesz przecież wyłączyć te powiadomienia i opcje śledzenia i wszystko, co ci nie pasuje!”. Jasne, mogę tak zrobić, tylko po takiej pełnej personalizacji „obcinam” Oppo Watch do funkcjonalności MI Banda, który kosztuje 1/10 ceny testowanego gadżetu. A tu chyba nie o to chodzi. Ten zegarek po prostu nie trafia w mój lifestyle.

Piny ładowania i sensory pomiarowe

Ile wytrzymuje bateria Oppo Watch? 

Około 30-35h, jeśli będziesz go używać z wszystkimi jego funkcjami. Przekłada się to na około półtora dnia normalnego użytkowania, po którym wypada już podłączyć go do ładowania. Na szczęście ładowanie 430 mAh baterii Oppo Watch od stanu krytycznego rozładowania do 100% zajmuje około godziny, co jest moim zdaniem dobrym wynikiem. Osobiście i dla mojej wygody ładowałem go z powerbanka, bo do zestawu dołączono dock z dość krótkim kabelkiem. Jest on jednak wystarczający, by wpiąć go do ładowarki obok stolika nocnego. Oppo Watch posiada jeszcze opcję oszczędzania baterii kosztem funkcji. Taka opcja może się przydać, kiedy np. wyjedziesz na weekend w Bieszczady, gdzie i tak nie ma zasięgu, a jedyne, co może Ci się przydać, to po prostu świadomość czasu.

Ta tarcza zegarka pozostała ze mną najdłużej

Z ręką na sercu – Czy Oppo Watch to opłacalny zakup? 

Podsumujmy Oppo Watch. Pokazuje godzinę? Tak. Pokazuje powiadomienia? Tak. Potrafi sterować odtwarzaną muzyką? Jakby nie mógł, to byłbym zły. Śledzi aktywności i motywuje do pracy nad sobą? W zasadzie tak. Pozwala na płatności zbliżeniowe? Jak najbardziej. Ma dostęp do sklepu Google i kompatybilnych aplikacji? No ba. Ok, ok, sporo potrafi, w zasadzie jest przedłużenie smartfona w kieszeni i pod tym względem sprawdza się doskonale. Teraz odpowiedz sobie na pytanie, czy tego właśnie potrzebujesz?

Tego samego, co ma twój telefon, tylko w mniejszej formie, za około 1000 polskich złotych. Ja już wiem, że nie jestem odbiorcą dla tego typu urządzeń i bliżej mi do Smart Bandów, których po romansie z Mi Bandem od Xiaomi też już nie używam, bo po prostu nie współgra to z moimi nawykami. A jeśli chodzi o nawyki… Oppo Watch wyrobił u mnie jeden nowy nawyk — podłączanie telefonu do ładowarki w samochodzie podczas powrotu z pracy, bo aplikacja Wear OS i stałe połączenie BT z zegarkiem nieco mocniej drenuje baterię telefonu.

Oppo Watch Wifi (46mm)

1299 PLN
7.9

Jakość do ceny

7.0/10

Wykonanie

9.0/10

Możliwości

8.5/10

Bateria

7.0/10

Zalety

  • Świetny wyświetlacz AMOLED 1.91'
  • Brak jakichkolwiek problemów z stabilnością i płynnym działaniem
  • Szybkość ładowania
  • W zasadzie zgodny z obietnicami producenta 🙂

Wady

  • Niektóre opcje personalizacji są zbyt mocno "zakopane w systemie"
  • Czas pracy na baterii przy włączonej pełnej funkcjonalności mógłby być lepszy
  • Okazjonalne zerwania parowania z telefonem
  • Nieco przesadzona cena