Zmęczony? Posłuchaj tekstu!
Getting your Trinity Audio player ready...

Marka Sonos zdążyła mnie już przyzwyczaić, że nie bierze jeńców i praktycznie każdy jej produkt jest na wysokim poziomie. Nawet te nieco niżej wycenione głośniki o nieco skromniejszych możliwościach bronią się jakością. Jakością wszystkiego co sobą reprezentują. Nie inaczej jest w przypadku Sonos Move 2, czyli odświeżenia pierwszego mobilnego Move. Konstrukcja został technologicznie poprawiona, rozszerzona i wzbogacona. Wzrosła też cena… jednak po testach jestem w stanie ją zrozumieć. 2399 PLN za kawał głośnika, „który robi robotę”.

Sonos move 2 w ogrodzie

Z czym masz do czynienia?

W recenzji nie chcę zanudzać ścianą tabelek z wszelkimi właściwościami sprzętu. Wszystko co najbardziej istotne zostanie wplecione w tekst z odpowiednim komentarzem. Jeśli jednak jesteś głodny/a suchego info, to odsyłam na stronę producenta, gdzie możesz również zamówić sprzęt: Sonos Move 2.

W każdym razie Sonos Move 2, mimo faktu bycia przenośnym głośnikiem, to tak do końca nie jest przenośny, w sensie dosłownym. Raczej nie zabierzesz go na spacer i nie będziesz denerwować nim spacerowiczów. Raczej nie będziesz z nim jeździć na rowerze i chyba na pieszą wycieczkę w góry też go nie zabierzesz. Wszystko to z jednego, bardzo istotnego i wydaje mi się logicznego powodu. Jest ciężki i dla mnie osobiście dźwiganie dodatkowych 3kg bagażu, nieco mija się z celem. Ale nikomu nie zabronię takiej brawury! Ja woziłem Sonos Move 2 w bagażniku samochodu 🙂

Uwielbiam ten moment…

Niezależnie od tego co kupię, kiedy zabieram się za otwieranie pudełka i zdejmowanie folijek itp.; uwielbiam właśnie ten moment rozpakowywania. Nie ukrywam, że często czuję się zawiedziony, wręcz nadmierną oszczędnością producentów. Otwieram pudełko, wyciągam sprzęt i… to już? Ja wiem, że to dobrze, bo ekologia, lasy tropikalne i pandy gdzieś umierają.

prosto z pudełka

NA SZCZĘŚCIE, gdzieś w zarządzie firmy Sonos, ktoś mnie rozumie i opakowanie produktu jest dla niego równie ważne co sam produkt. Serio, ale rozpakowanie produktów Sonos przypomina jakąś formę celebracji, gdzie od pierwszych chwil wiesz, że masz do czynienia z produktem premium. Zaplombowany karton o potwornie wysokiej gramaturze, idealnie spasowany. Wyciągasz jedno pudełko, potem wyciągasz opakowany w włókninę PP głośnik, zdejmujesz plombę, zdejmujesz włókninowy woreczek, odstawiasz głośnik na bok. Wyciągasz ładowarkę, rozwijasz kabelek, zerkasz na broszury i… dobra bez kitu, serio kup kiedyś jakiś produkt Sonosa, bo niewiele firm tak porządnie pakuje swoje sprzęty.

Szaleństwo nie? Koleś z Internetu jara się opakowaniem głośnika. I tak właśnie jest! Sam karton i wytłoki wypełniające to nieco ponad 1 kg wagi. Po zważeniu pudełka wysłałem zapytanie do PR, czy to jest z recyklingu i pozwolę sobie zacytować:

Odpowiedź PR na pytanie o surowce

Jeżeli chodzi o opakowanie, to zostały tu wykorzystane surowce pozyskane w odpowiedzialny sposób i nadające się do recyklingu. Sam głośnik w dużej mierze został zbudowany z materiałów pozyskanych z recyklingu. (Papier certyfikowany przez Forest Stewardship Council – dop. Coati)
owalna ładowarka Sonos move 2

Konfiguracja Sonos Move 2

Jak to w przypadku Sonosa – wstępna konfiguracja to formalność. Uruchamiasz aplikację Sonos na telefonie (w moim przypadku iOS), głośnik zostaje automatycznie wykryty w sieci po uruchomieniu. Potwierdzasz, aktualizujesz soft, potem konfigurujesz pod własne preferencje. Absolutnie nic trudnego – wystarczy przeklikać się przez dobrze skonstruowany i opisany kreator. Na końcu można jeszcze uruchomić automatyczną regulację TruePlay… i tu miałem mały/duży zgrzyt, bo z jakiegoś powodu opcja nie chciała się uruchomić (mikrofon był włączony!). Z jednej strony PR informuje mnie, że embargo spada za kilka godzin, a z drugiej, jedna z kluczowych opcji nie działa. Stąd też obsuwa w publikacji tekstu.

Na szczęście jeszcze tego samego dnia, opcja zadziałała i powróciłem do testów. W międzyczasie był quickfix softu, zrobiłem kilka resetów urządzenia i TruePlay w Sonos Move 2 w końcu ruszył. Ustały też problemy z komunikacją Bluetooth pomiędzy głośnikiem, a laptopem z Windows 11. Na iOS oraz Mac OS od początku nie było problemów, tylko ten Windows 11 uparcie zrywał połączenie. W sumie to jedyne problemy jakie miałem z Sonos Move 2. Wszystkie przedpremierowo i już wyeliminowane, więc nie biorę ich pod uwagę przy ocenie.

Konstrukcja głośnika

Pod względem designu i inżynierii, Sonos Move 2 to kawał świetnie przemyślanej technologii! Dwa głośniczki wysokotonowe tworzą bardzo przyjemnie rozkładającą się w przestrzeni scenę dźwiękową. Akompaniuje im głośnik niskotonowy, którego reakcją jest szybka i precyzyjna, przy czym ta szybkość nie odbiera funu z odsłuchu. Więcej o samym dźwięku kawałek dalej, teraz jeszcze nieco o konstrukcji. Tak więc, masz 3 głośniki napędzane trzema cyfrowymi wzmacniaczami klasy D w zgrabnej obudowie z rączką – trochę jak rączka w retro konsoli Nintendo Gamecube. Całość pobudzana jest do życia przez wymienną baterię (44Wh), która pozwala na około 24h grania. I tak. To się zgadza – zabierałem głośnik ze sobą do pracy, gdzie grał jakieś 7h, potem w domu kilka i tak uzbierałem „godziny do weryfikacji czasu pracy”.

Ładowanie to kwestia kilku godzin i tego nie liczyłem zbyt precyzyjnie. Głośnik odstawiasz do owalnej stacji bezprzewodowego ładowania (ładowarka 45W) i zbytnio nie przejmujesz się co dalej. Podczas ładowania można normalnie używać Sonos Move 2 – słuchać muzyki, radia, rozmawiać z Alexą.

Konstrukcyjnie znalazłem tylko jedną, w sumie marginalną wadę… w dolnej części tylnego panelu z przyciskami zbiera się mała ilość wody po zachlapaniu. Obudowa i tylny panel tworzą malutką nieckę, tak samo jak wyżłobienie suwaka głośności na górnej części obudowy. Jednak, tak jak napisałem – jest to absolutny margines. Wodę można zetrzeć, zdmuchnąć lub.. wytrzepać :>

IP56 + amortyzujące materiały

Sonos chwali się klasą szczelności IP56, co tłumaczymy na ochronę przed pyłem i strumieniem wody pod wysokim ciśnieniem. Do tego Sonos Move 2 jest wykonany (ponoć) z materiałów absorbujących uderzenia. Dolna część urządzenia, gdzie znajduje się bateria, jest wykonana z sprężystej gumy. To ma sens. Reszta to plastik i metal. Brzmi porządnie, ale czy tak na pewno jest?

sonos move 2 pod prysznicem

Z racji tego, że Sonos Move 2, który dostałem przedpremierowo do testów, to sprzęt za nieco ponad 2 tys PLN, to też postanowiłem wykonać serię niegroźnych testów. Zabrałem głośnik pod prysznic, postawiłem na kafelkach blisko odpływu, włączyłem muzykę i jakieś 15min… testowałem. Przy okazji liczyłem na to, że bateria nie dostanie jakiegoś zwarcia i nie położy mnie na mokrych kafelkach :). Nic złego się nie stało, głośnik działa. Małe obawy miałem co do szczelności przełącznika mikrofonu, ale też niepotrzebnie.

Mimo wszystko woda dostała się „w” maskownicę głośnika i w kilka miejsc przy przyciskach fizycznych. No to co? Ręcznik w łapę i wycieram? Nah… to byłoby zbyt banalne. W końcu pozostał mi test wytrzymałościowy! Zrzu… sturlałem głośnik ze schodów. Oczywiście w kontrolowanych warunkach, a na schodach był chodnik. Większość wody, całkiem skutecznie „wytrzepała się” z głośnika, który dosuszyłem ręcznikiem. Widocznych uszkodzeń brak. Nic w środku Sonos Move 2 nie obija się o obudowę. Głośnik działa!

Apel do przyszłych posiadaczy Sonos Move 2!

.. nie róbcie tego w domu z Sonos move 2! To nie jest sprzęt przeznaczony do używania pod prysznicem, tak samo jak nie powinno się zrzucać go umyślnie z jakiejkolwiek wysokości. Zachlapanie i upadek może się zdarzyć i nie powinno to uszkodzić sprzętu, ale dmuchajmy na zimne i szanujmy sprzęt!
sonos i pies atos

Obsługa od praktycznej strony

Urządzenia marki Sonos, to w głównej mierze sprzęty oparte o komunikację bezprzewodową WiFi/Apple Airplay 2. Wszystko obsługuje się apką Sonosa i przyciskami na obudowie. Sonos Move 2 pod względem komunikacji jest nieco bardziej elastyczny. Do dyspozycji, prócz połączenia sieciowego, masz bluetooth oraz wejście liniowe. To ostatnie niestety za dodatkową opłatą w postaci dokupienia przelotki z jack 3.5 na USC-C. Szkoda, że przelotka nie jest w zestawie tylko trzeba na nią wydać 129PLN. Ale… z drugiej strony nie wyobrażam sobie sytuacji, w której potrzebowałbym jej. Nie w 2023 roku.

panel tylni sonos move 2

Z tyłu obudowy znajduje się włącznik główny, którego umiejscowienie, wielkość i fizyczne działanie jest bardzo intuicyjne. Sięgając dłonią od frontu głośnika, nie ma problemu z trafieniem w włącznik. Podobnie z przyciskiem wywołującym Bluetooth, czy przełącznikiem wyciszenia mikrofonu, który przypomina ten z telefonów Apple iPhone. W dolnej części plecków głośnika znajduje się złącze USB-C, które możesz użyć jako wspomniane wejście liniowe lub… wykorzystać dzięki niemu Sonos Move 2 jako powerbank. Super sprawa w awaryjnej sytuacji i na wyjazdach.

styki ładowania i usb-c

Górny panel zawiera dotykowe przyciski obsługi: poprzedni, następny, play/stop oraz suwak głośności i wywołanie obsługi głosowej lub asystenta głosowego Amazon Alexa. Suwak głośności działa na dwa sposoby, można przesuwać po nim palcem lub klikać w +/-. Tryb obsługi dowolny i każdy działa całkiem sprawnie. Alexa również działa poprawnie, a w zasadzie dokładnie tak samo jak w Amazon Echo. Posiadam Amazon Echo Dot 5 w sypialni i mogłem bezpośrednio porównać. Jakość audio to przepaść na korzyść Sonosa, ale nie ma się czemu dziwić.

mokre przyciski sonos move 2
Ważna uwaga – mokre przyciski sprawnie działają!

Zawiodłem się jedynie w momencie konfliktu obsługi Sonos Move 2, kiedy używa się przemiennie sparowanej aplikacji np. Apple music oraz komend Alexy. Przykładowa sytuacja: słucham wybranej wcześniej w apce muzyki, po czym wywołuję „Flash Briefing” Alexy. Po odsłuchaniu newsów ze zdefiniowanych źródeł, miło by było, gdyby system powrócił do muzyki. Poprosiłem Alexę, aby kontynuowała odtwarzanie wcześniej słuchanej muzyki. Jak poprosiłem tak zrobiła, tylko, że kontynuowała odtwarzanie muzyki, której słuchałem wcześniej na Echo Dot 5. Brzmi zawile i efekt co prawda przewidziałem wcześniej, bo rozumiem jak działa technologia… ale liczyłem, że mile się zaskoczę. Liczyłem, że systemy Sonosa, Amazona i Apple, może nie lepiej, ale zgrabniej ze sobą współpracują.

Standard Bluetooth

Na koniec wisienka na torcie w postaci komunikacji Bluetooth Sonos Move 2. Technicznie działa, obsługuje Bluetooth 5.0, parowanie urządzeń nie sprawia problemów jak w przypadku każdego innego urządzenia BT. Jakość audio po BT jest nieco uszczuplona, ale nie są to zmiany wywracające doznania dźwiękowe na lewą stronę. Problemy komunikacji BT ukryte są gdzie indziej. Pierwsza sprawa, to totalne okrojenie funkcjonalności aplikacji Sonosa w trybie komunikacji Bluetooth. Generalnie na telefonie/pc widzisz jedynie, że Sonos Move 2 jest podłączony i jest zdolny do odtwarzania dźwięku. Widzisz też stan baterii. Niestety nie masz w tym momencie dostępu do EQ, co byłoby pomocne przykładowo do zredukowania basu.

na tle storczyków

Połączenia Bluetooth używałem głównie w pracy, gdzie łączyłem się z telefonem (iOS) lub laptopem (Windows 11). I szczerze? Brakowało mi tego EQ, bo na 2-4% głośności regał z masą elementów (części, prototypy i inne takie tam) potrafił „zabrzęczeć” od niskich częstotliwości. Nie da się ukryć, że Bluetooth przyda się głównie podczas grania poza domem i w ogrodzie, gdzie WiFi potrafi się „zgubić”.

Jak Sonos Move 2 gra?

Wybornie. Gdybym chciał użyć nieco ironii, to napisałbym „Co Sonos, to Sonos” i byłby to żart skierowany do wąskiej grupy osób. Jednak uciekając od najróżniejszych środków artystycznego wyrazu… napiszę jeszcze raz. Sonos Move 2 gra wybornie. Z resztą po testach Sonos Ray oraz Sonos Sub Mini miałem pewne wyobrażenie co do tego, czego mogę się spodziewać. Brzmienie nasycone nutą naturalności z przyjemnie podbitym niższym pasmem. Tego się spodziewałem, choć obawiałem się, że ten konkretny produkt może mieć nieco przesadzony bas ze względu na przenośny charakter i trendy na rynku audio

Moje predykcje były całkiem blisko stanu faktycznego. Jednak po kolei.

Charakterystyka brzmieniowa Sonos Move 2, to granie taką nieco niższą średnicą. Można to nieco wyrównać poprzez wyłączenie podbicia basu w opcjach aplikacji Sonos. Dla mnie jednak bas na standardowym podbiciu, jest idealny i w punkt. Bas nie męczy przy dłuższym odsłuchu, jest przyjemnie precyzyjny i potrafi zejść na tyle nisko by zrobić wrażenie jakością, a nie przesuwaniem ścian.

porównanie wielkości do steam deck i dualsense
Porównanie wielkości do Steam Deck i Dualsense

Z kolei wysokie tony świetnie pozycjonują dźwięki. Zastosowanie dwóch wysokotonowych głośników świetnie oddaje przestrzenność/holografię sceny muzycznej. Oczywiście przy wszelkich ograniczeniach będących następstwem faktu, że cała ta magia płynie z głośników umieszczonych w jednej obudowie! Wysokie tony nie grają tutaj pierwszych skrzypiec, nie dominują – pełnią tutaj bardziej funkcję nadzorcy całego środkowego pasma dźwięku, gdzie najwięcej się dzieje.

Pisząc te słowa, słucham muzyki odtwarzanej z Sonos Move 2, który postawiłem jakieś 2.5 m od siebie i przy 10-15% głośności jest bardzo przyjemnie. Wszystkie pasma dźwięku są tak samo dobrze i klarownie słyszalne. Również przy głośności 50% czy 80%. Nie zmienia się dominanta, nie pojawiają się żadne zniekształcenia. Te ostatnie można zasymulować dając głośność i EQ na max, ale to już umyślne psucie dźwięku. Pozytywnym zaskoczeniem było też granie na otwartej przestrzeni i o tym w kolejnym akapicie!

sonos move 2 w trawie

Field test!

Przyznam się szczerze, że w ramach testu prawie wrzuciłem głośnik do Wisły, ale coś mnie tknęło i doczytałem co dokładnie kryje się za oznaczeniem IP56 i tu test zamieniłem na późniejszy „test prysznica”. Mimo to, pozostając na zewnątrz i korzystając z ładnej pogody sprawdziłem jak to po prostu gra na otwartej przestrzeni. Na tarasie lub w altanie, albo po prostu w bliskim polu jest ok. To nadal ten sam Sonos Move 2, który absolutnie nic nie traci na jakości. Odsłuch na większej przestrzeni oczywiście nieco różni się od odsłuchu w pomieszczeniu przez zupełnie inną akustykę. Co z skutecznością?

W ramach testu na zewnątrz, położyłem głośnik w trawie i włączyłem losową muzykę (łączność Bluetooth, Wifi było jednak za słabe). W promieniu do 15-20m można całkiem nieźle się bawić! Więc na imprezę przy grillu jak znalazł. Oddalając się coraz dalej i dalej, dźwięk oczywiście nadal jest słyszalny, ale to już po prostu dźwięk bez dynamiki. Nie mniej jednak jestem pod wrażeniem, że Sonos Move 2 po prostu daje radę. Co najciekawsze, i tu największe zaskoczenie, to zasięg Bluetooth! Odszedłem od głośnika na jakieś 70-80m i nadal grał. Strzelam, że przy 100-120m zerwałby łączność, ale nie chciało mi się skakać przez płot, by jeszcze dalej się oddalić 🙂

Sonos Move 2 – będzie pan zadowolony

W sumie Sonos mógłby mieć hasło reklamowe brzmiące po prostu: „będzie Pan/Pani zadowolony/a”. Prześwietna jakość technologii, wykonania i co najważniejsze jakość audio bez przesadnego kolorowania i maniery. Owszem Sonos ma swoją szkołę grania, do której zdążył już przyzwyczaić rynek audio. To jest takie granie, które kojarzy mi się z naturalnością i swobodą, gdzie jedynie bas minimalnie mocniej daje o sobie znać. Wszystko to razem daje efekt „wow” i myślisz sobie „ej! fajnie to gra!”. Taki właśnie jest Sonos. Chociaż części odbiorców może brakować efekciarstwa i jakiejś wyrazistej maniery. Ja tego nie lubię i o gustach nie będę tutaj nic pisać.

Co do mankamentów Sonos Move 2, to wydaje mi się, że te najbardziej znaczące, wynikłe z praktycznego użycia głośnika, opisałem w tekście. Wydaje mi się, że większość jest marginalna i jedynie cena powyżej 2000 PLN może odstraszyć od zakupu. Jak najbardziej to rozumiem, bo to duże pieniążki, w których da się zmieścić głośniczek BT dowolnej Chińskiej marki oraz jakieś niskobudżetowe, stacjonarne stereo i jeszcze na obiad z maka starczy. Sonos to jednak marka dla świadomego konsumenta, który wie czego chce i oczekuje jakości premium oraz niezawodności na wysokim poziomie.

sonos na bruku

Nie pozostaje mi nic innego jak tylko polecić Sonos Move 2 do rozważenia podczas poszukiwań głośnika przenośnego, który dodatkowo obsługuje Amazon Alexę.

Za udostępnienie Sonos Move 2 do testów dziękuję agencji PR Sarota.

Sonos Move 2

2399 PLN
9

Jakość wykonania

10.0/10

Jakość Audio

9.0/10

Obsługa

8.5/10

Praca na baterii

9.5/10

Możliwości

8.0/10

Zalety

  • Bezapelacyjnie świetnie to gra
  • W dodatku 24h grania na baterii jest realne!
  • Wytrzymał ze mną pod prysznicem (nie rób tego w domu!)
  • Wytrzymał również zep... sturlanie ze schodów! (tego też nie rób!)
  • Daje radę w domu jak również na otwartej przestrzeni (tak go używaj!)

Wady

  • Mam wrażenie, że z włączoną opcją Trueplay gra nieco mniej selektywnie
  • Minimalna utrata jakości audio podczas używania Bluetooth
  • Brak adaptera jack 3.5 w zestawie
  • Nieświadomie można wywołać mały konflikt sterowania podczas używania asystenta głosowego (więcej w tekście)